Dzisiaj jest 20 lis 2017, 15:25

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 13 lut 2008, 1:17 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
Witam,

z nieoficjalnego zwiadu wynika, że w Klubie jest zainteresowanie tematem, więc postanowiłem zamieścić taką propozycję. Co z tego wyjdzie i w jakiej formie - zależy od dyskusji i odzewu, na które liczę!

Do tej pory rozmawiałem z Piotrem R. i Magdą O., którzy mają już sporo przejeżdżone na stoku, a teraz zaczynają albo chcieliby spróbować foczenia - myślę, że to jest jakiś punkt odniesienia i przyjmuję to jako wyznacznik "targetu" tego ogłoszenia.

Konkrety:

* termin - weekend 23-24 lutego, ew. rozszerzony o okoliczne dni w miare jeżeli będzie nam pasowało
* miejsce - logiczną konsekwencją "targetu" będą Tatry, moim zdaniem Zachodnie (może niedoceniany w cieniu freeride'owego Kasprowego raj skiturowy), ew. do dyskusji
* sprzęt narciarski - jeżeli ktoś ma sprzęt skiturowy, to nie ma nad czym się zastanawiać, natomiast jeżeli ktoś nie ma, to proponuję spróbować skordynować jakieś pożyczenie z Klubu i znajomych; wiem, że są osoby, które jeżdżą lub chodzą... albo wypożyczyć (o tym dalej).

W razie kiedy plan pożyczania by nie zadziałał proponuje skorzystać z wypożyczalni. Przejrzałem oferty:
* Tatra Trade (Zakopane), z którymi mam bardzo dobre doświadczenia i miło wspominam
* HiMountain (W-wa),
* YURTSKI (Zakopane), wiem, cennik nie działa bo oni dopiero startują, tutaj jest mniejwięcej oferta.
Osobiście propnowałbym pożyczać same narty+wiązania+foki, bo kijki spokojnie można trekkingowe albo zjazdowe, a buty to na start moim zdaniem lepiej mniej wygodne, ale własne zjazdówki, niż pożyczane turowe, do których poleje się krew... Wychodziłoby to wtedy 50pln/dobę, myślę, że do przeżycia w porównaniu z cenami karnetów na boisku.

Dojazd:
* optymalnie, jeżeli uzbiera się grupa 5-osobowa, wtedy możemy jechać moim kombi i pożyczyć bagażnik na narty - wyjdzie najtaniej i najszybciej.
* w innych wariantach trzeba będzie po raz kolejny kombinować między ceną a komfortem... ale to nie pierwszy i nie ostatni raz.

Co na miejscu - zakładając, że mamy do dyspozycji dwa dni i będzie to z bazą w Chochołowskiej, proponuje:
* start od ćwiczeń z detektorami lawinowymi - zakładam, że nie jest to temat znany; sam nie czuję się prowadzić żadnych szkoleń, ale już na trzech takich byłem, więc myśle, że moge pokazać o co chodzi.
* sam mam za sobą zjazdy z Grzesia i Rakonia w tej okolicy, myśle, że to są bardzo ciekawe tury na początek - pierwszy jest typowo przez las, drugi to bardzo szeroka Wyżnia Chochołowska
* można też podejść kawałek Jarząbczą i tam jest taka naprawdę zacna przecinka w lesie, prawie żlebik i jednocześnie raczej bezpieczny.
* chętnie bym jeszcze raz podszedł, ale już sensowniejszym wariantem na Kulawiec i teraz z niego zjechał
* do dyskusji nad innymi wariantami polecam lekture i strone
* jeżeli samochodem, to może dla odmiany coś po Słowackiej stronie (?)

Jeżeli ktoś z Was ma inną wizję lub propozycję - proszę potraktujcie powyższe tylko jako punkt wyjścia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 14 lut 2008, 2:10 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
Ja bym sie z przyjemnoscia wybral, jakkolwiek na pierwszy raz nie w Tatry. No i nie mam skitourow... Wypozyczenie najtaniej nie wychodzi a po intensywnych feriach trzeba bedzie lepiej budzetowac weekendy - stad moja propozycja wyjazdu na Babia (patrz osobny watek).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 lut 2008, 1:18 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
Decyzje: działamy w Tatrach Zachodnich.

* jedziemy na bilecie turystycznym (60pln)
* pasujące pociągi pośpieszne:
W-wa Centralna->Zakopane: 21:40->06:59
Zakopane->W-wa Centralna: 18:20->01:41
* pokój 14-osobowy - 25 zł (z kartą PTTK 20% zniżki, czyli 20pln)
* dojazdy Zakopane-Chochołowska (2*5pln) i wejścim do Parku.

Całość nie przekroczy 100pln.

Jeżeli ktoś chce spontanicznie się dołączyć, to zapraszam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 lut 2008, 11:46 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
Relacja: ostatecznie na peronie spotkaliśmy się tylko z PiotremR i zadecydowaliśmy o zmianie trasy - wyszło: Palenica-Roztoka-5 stawów (nocleg)-Zawrat-Murowaniec-Kasprowy-Kuźnice. Szczegóły dalej...

Sobota: Busem do Palenicy, gdzie zakopiański deszcz zmienił się w wilgotny śnieżek. Narty przypieliśmy już przy szlabanie TPN, ale foki przykleiliśmy dopiero przy Wodogrzmotach Mickiewicza, bo szkoda było je moczyć w kałużach.

Podejście Dol. Roztoki już w przyjemnych warunkach śniegowych, ale podejście na bule od odejścia zimowego wariantu pod Siklawą trzeba było zrobić z deskami na plecach - nawet harszle nie pomagały.

Po zostawieniu zbędnych gratów w schronisku wybraliśmy się jeszcze na krótki rekonesans i zjazd z Niedźwiedzia. Warunki nie były rewelacyjne, tylko miejscami płytkie płaty świeżego śniegu na zlodzonej warstwie, ale nawet krótki zjazd dał sporo satysfakcji.

Niedziela: współlokatorzy zafundowali nam przebudzenie już parę minut po 5-tej, ale my wyszliśmy ze schroniska dopiero po 8-smej ;-) Zresztą - po co się spieszyć, kiedy ani to lepsze warunki, ani widoki...

Ostatnie 100m podejścia pod Zawrat zrobiliśmy już z nartami na plecach. Pierwsze wrażenie na przełęczy było takie, że bez namysłu założyłem raki... Zszedłem jednak kawałek, zobaczyłem, że nawet jak się przewróce, to jakoś daleko nie pojade a kiedy przyświeciło słońce i byłem już po paru łykach ciepłej herbatki, stwierdziłem, że spróbować można. Najwyżej zdejme narty i zejdę kawałek z buta.

Na pewno szczyt finezji narciarskiej to nie był, początek żlebu zsuwałem się na krawędziach, dopiero niżej pozwoliłem sobie na pierwsze zakosy. Niżej na polach śnieżnych nie było już większego problemu. Przebieg trasy dokładnie jak opisał Oppenheim ponad 70 lat temu - kolejny trudniejszy moment był w rynnie opadającej ze Zmarzłego Stawu.

Od Czarnego Stawu już bardziej odpychając się niż zjeżdżając, zresztą południowe stoki były już mocno rozgrzane słońcem. Podejście Gąsienicową przez Beskid (lub wjazd krzesełkiem ;-) ). Zjazd nartostradą z Kasprowego do Kuźnic był już tylko śmietanką po udanej turze.

Wrażenia: bardzo udana i satysfakcjonująca tura, może nie wymarzone, ale bardzo dobre warunki śniegowe, piękne widoki.

O Zawracie mówią, że to "pierwszy stopień wtajemniczenia" w narciarstwo pozatrasowe - moje ciche plany na ten sezon zostały zatem zrealizowane :-) Nie był to najpiękniejszy, ale na pewno skuteczny zjazd. Robi duże wrażenie, daje wiele satysfakcji.

Odnośnie turowania w Tatrach i uwag z innych wątków/PW - moim zdaniem umiejętności narciarskie to jedno (sam mam za sobą... 7 dni na stoku, pierwszy raz narty na nogach 2 lata temu), ale chyba nawet więcej znaczy tutaj wychodzona praktyka turowa. Przykład PiotraR pokazał, że przeładowany plecak i niedotarte buty potrafią odebrać sporą część frajdy. Moim zdaniem przed wyjazdem w Tatry warto dopracować zawartość plecaka (do absolutnie niezbędnego minimum!) i "dotrzeć" nogi do butów w niższych górkach typu Beskidy. Jeżeli nasz wyjazd w Tatry ma mieć charakter przejścia, a nie tylko szukania pozatrasowego puchu, to zdecydowanie warto wyposażyć się w noże lodowe - w trudniejszych warunkach pozwalają one zaoszczędzić sporą ilość czasu na podejściu.

Zapraszam do obejrzenia wybranych fotek z przejścia.

Osobny temat to folklor, jaki widziałem na szlakach - noszenie czekana za pasem jak rewolweru nie przyszłoby mi do głowy, schodzenie do Piątki na 23.oo torując lawiniasty szlak przez Krzyżne jako pierwsza wycieczka po zakupie raków i czekana na pewno stanowi ciekawe przeżycie, po tym już nawet 12-sto latek biegający po Beskidzie w adidasach (rodzice obok) w miejscu, gdzie ja zastanawiałem się czy zakładać raki żeby nie ćwiczyć się w hamowaniu czekanem w razie obsuwu nie zrobił na mnie wrażenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 lut 2008, 17:38 
Offline
mała brązowa

Rejestracja: 20 cze 2006, 16:23
Posty: 82
Lokalizacja: WaWa
Jeszcze dodam kilka rzeczy
Info praktyczne:
Ceny:
-Nocleg w Pieciu Stawach-26pln(bez znizek),ale w wiekszej grupie warto
postarac sie we wlasnym towarzystwie wybrac za niewiele wieksza kwote sale.
-Wjazd wyciagiem narciarskim jednokrotny kosztuje 10pln,
ale mozna poprosic kogos z karta punktowa o skasowanie swoich
punktow za 6.5pln(mozna taka karte samemu kupic,ale to sie wiaze z
wydatkiem na zjazdy minimum 65pln).Wjazd jednym wyciagiem 6.5pln
drugim 8(nie pamietam ktory jest ktory) korzystajac z karnetu
punktowego,bilet calodobowy 90,popoludniowy 70pln
-dojazd z Kuznic do dworca-3pln

"Dobre rady":
-W Pieciu Stawach jest juz normalny prysznic,ale woda nadal jest tam
zimna,dobrym rozwiazaniem zdaje sie wrzatek z kuchni wymieszany z
zimna woda ,ew.grzalka mini(w lazience sa juz gniazdka).
-Najwiekszym problemem podczas zjazdu byl dla mnie przesuwajacy sie
plecak, stad na bardzo scisle przyleganie tegoz do ciala warto zwrocic
szczegolna uwage.Po maksymalnej blokadzie wszystkich pasow bylo juz ok.
-Naprawde lepiej zainwestowac w dobre buty,a reszte stopniowo
dobierac(czasami trudno te prawde pojac, ale zapewniam,
ze tak wlasnie jest-ja mam niezle narty i slabe buty)

_________________
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group