Dzisiaj jest 23 lis 2017, 5:51

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 18 wrz 2006, 19:21 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
W Antwerpii jestem już prawie trzy tygodnie. Zgodnie więc z obietnicą daną kilku osobom, zamieszczam moją pierwszą relacyjkę z pobytu w tym średniowiecznym mieście.

Po pierwsze zacznę od tego, że Belgia podzielona jest na dwie autonomiczne części, w której są różne oficjalne języki: we Flandrii na północy kraju mówi się po flamandzku, w Walonii na południu mówi się po francusku, a na wschodzie Walonii wyłącznie po niemiecku. Ok. 5,5 mln osób, czyli ponad połowa mieszkańców kraju, to Flamandowie. Język flamandzki uznaje się za część języka niderlandzkiego-holenderskiego, bo różnią się one od siebie tylko kilkoma słowami. Francuski jako język oficjalny zagwarantowany mają Walończycy, czyli ok. 3,5 mln osób, a osób niemieckojęzycznych jest tylko ok. 60 tys. Walończycy i Flamandowie zżymają się, że belgijska mniejszość niemiecka jest chyba najmniej liczną mniejszością na świecie, której zagwarantowano oficjalny język.

Stolicą kraju jest Bruksela, która oficjalnie jest dwujęzyczna, a w praktyce ok 80% jej mieszkańców mówi po francusku. Bruksela jest jednocześnie stolicą Flandrii, czyli jest taką małą enklawą w środku tej części kraju.

W całej Flandrii Antwerpia jest drugim miastem pod względem liczby ludności zaraz po Brukseli. Leży nad rzeką Skaldą. Co do pochodzenia nazwy miasta, nie ma właściwie pewności. Istnieje XVI-wieczna legenda, która mówi, że nad rzeką mieszkał olbrzym Antigonus, który pobierał opłaty od każdego statku, który chciał skorzystać z dobrodziejstw tutejszego portu. Każdemu, kto nie uiścił owej opłaty, olbrzym miał odcinać prawą rękę. W końcu pewien odważny mieszkaniec imieniem Brabo rozprawił się z olbrzymem, karząc go w ten sam sposób. Odciął mu prawą dłoń i wrzucił ją do Skaldy. I stąd właśnie ma wywodzić się nazwa miasta Antwerpen: HAND - dłoń, WERPEN - rzucać. Na pamiątkę tej legendy na środku głównego rynku miasta Grote Markt stoi fontanna. Jest to brązowy posąg Silviussa Braba trzymającego dłoń rzeczonego olbrzyma, z 1887r.

Obiecuję w późniejszym czasie zamieścić fotkę tutejszego dworca, którym Belgowie chwalą się jako najpiękniejszym dworcem na świecie. A póki co, zdjęcie Braba na Grote Markt:)


Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 wrz 2006, 0:58 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
A od tego Braba nie pochodzi przypadkiem nazwa Brabancja?

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 wrz 2006, 21:32 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
Nie, nie pochodzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 paź 2006, 15:11 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
Oprócz posągu Braba na Grote Markt warto też sobie obejrzeć domy cechowe otaczające rynek. Pochodzą one z XVIw. i nadal olśniewają późnogotyckim i renesansowym blaskiem. Nad wszystkim góruje Stadhuis (ratusz) z 1566r, który jest tłem dla fontanny Braba. Na rynku znajduje się też Onze Lieve Vrowekathedraal, jeden z najładniejszych kościołów gotyckich w Belgii. Katedra pochodzi z XVw. W środku warto zobaczyć cztery obrazy Rubensa: "Zdjęcie z Krzyża", "Wniebowstąpienie", "Podniesienie Krzyża" i "Zmartwychwstanie". Zaraz za Katedrą jest Groenplaats. Plac ten wybudowano w XXw. na miejscu cmentarza miejskiego, co wzbudziło wtedy ogólne oburzenie wśród mieszkańców.

Obrazek Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 paź 2006, 19:08 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 15:03
Posty: 585
Lokalizacja: Bydzia
Ania F pisze:
Obiecuję w późniejszym czasie zamieścić fotkę tutejszego dworca, którym Belgowie chwalą się jako najpiękniejszym dworcem na świecie.

Przyznam, że jak wysiadłam z pociagu, to zastanawialam sie, czy jestem na dworcu, czy w jakims dziwnym palacu :P
A zdjecia z Antwerpii dziwnie kojarze ;)
pozdr
M


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 paź 2006, 9:24 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
Ania F pisze:
Pochodzą one z XVIw. i nadal olśniewają późnogotyckim i renesansowym blaskiem

Aniu, jakoś tak encyklopedycznie brzmi ten opis, ludzie rzadko używają określeń "późnogotycki i wczesnorenesansowy blask", ani chybi skopiowałaś opis z jakiejś strony :) Prosimy o odautorski opis życia w mieście :D

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 paź 2006, 14:28 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
Drogi Robercie i Wszyscy Zainteresowani, Antwerpię zwiedzam dosyć intensywnie, zarówno z przewodnikiem jak i bez.

Wszystko wskazuje na to, że miasto od stuleci było kolebką wywrotowców, rewolucjonistów, opozycjonistów, zwolenników reformacji. Na każdym kroku widać tego dowody. W tej chwili na przykład w mieście i w prowincji Antwerpia bardzo dużą przewagę w polityce zyskuje skrajnie prawicowa partia Vlaams Belang. Mają w tej chwili ok. 30% głosów w regionie i rządzą. Dziś w gazecie przeczytałam, że dążą do podzielenia Belgii na dwa jednolite językowo państwa, są przeciwni jakimkolwiek imigrantom i wielokulturowości, a ostatnio chcą zakazać używania na ulicach języków obcych, stawiając na język flamandzki.

W Belgii na szczęście jeszcze nie doszło do tego, do czego doszło w Holandii, czyli, że powstała partia pedofilska, ale też można tu zaobserwować dziwne rzeczy, które nie zdarzają się w większości krajów cywilizowanego świata. Legalne są narkotyki, legalna jest prostytucja. W miastach są dzielnice tonące w czeronym świetle. W takiej dzielnicy znaleźliśmy fajny klub. Dobra muzyka, fajne towarzystwo, można siedzieć do białego rana, pod warunkiem, że dym papierosowy nie przeszkadza. W tym miejscu kiedyś był kościół, potem muzeum, a teraz przychodzą studenci, żeby potańczyć w dawnej nawie głównej i w prezbiterium :/ A dookoła Cafe D'Anvers są chyba ze 3 ulice oświetlone na czerwono, z wystawami, gdzie stoją piękne panie w skąpych wdziankach, prezentując swoje wdzięki. Doszliśmy do wniosku, że tu musi to być wyjątkowo nudny zawód. :hyhy: Wzdłuż tych ulic zauważyć można też specjalne miejsca dla panów, których nie stać na wizytę u pani z wystawy. I w tych właśnie miejscach panowie mogą wyrazić swoje emocje, bezradnie wpatrując się tęsknym wzrokiem w wystawy. Panie na wystawach co kilka godzin zmieniają się. Wtedy w samych ręcznikach paradują na obcasach po tych ulicach, czy to w deszcz, czy to w słońce - bo proceder ten w dzielnicy rozkoszy kwitnie przez całą dobę. :zawstydzony:


Ostatnio zmieniony 06 paź 2006, 15:12 przez Ania F, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 paź 2006, 14:53 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
Ania F pisze:
skrajnie prawicowa partia Vlaams Belang. Mają w tej chwili ok. 30% głosów w regionie i rządzą (...) dążą do podzielenia Belgii na dwa jednolite językowo państwa (...) ostatnio chcą zakazać używania na ulicach języków obcych, stawiając na język flamandzki.

Rozumiem, że chodzi o utworzenie państwa flamandzkojęzycznego oraz państwa francuskojęzycznego. I z pewnością flamandowie widzą francuskojęzyczną Brukselę w swoim państwie :hyhy:

I już widzę jak próbują wyegzekwować nieużywanie przez naszych rodaków na flamandzkich ulicach staropolskiego "ku..a mać" :rotfl:

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 paź 2006, 10:09 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:07
Posty: 1874
Lokalizacja: spod gwiazd
A nacjonalizm sie szerzy, takze w Holandii...

Ja bylem kiedys w Belgii, a dokladnie w Walonii, w Namur. Fajnie bylo, i mieszkajace tam kuzynki, mowia po francusku, po flamandzku, po angielsku, po niemiecku, po polsku, starsza jeszcze po hiszpansku. Zawsze im zazdroscilem. :)
Ania F pisze:
można tu zaobserwować dziwne rzeczy, które nie zdarzają się w większości krajów cywilizowanego świata. Legalne są narkotyki, legalna jest prostytucja.

Dla mnie w Niemczech bardzo przekonujaco argumentowali za legalna prostytucja. (narkotyki sa tam zabronione). Otoz to jest rzecz, ktora i tak istnieje, niezaleznie od tego, czy jest zabroniona czy nie. Nawet jej rozmiar nie zalezy od zabronienia ale od ogolnej moralnosci spoleczenstwa (w niektorych krajach prostytucja kwitnie bardziej, w innych mniej, i to nie koreluje bynajmniej ze stopniem legalizacji). A tam, gdzie zjawisko to jest nielegalne, wiekszosc dochodow wzbogaca mafie i czarny rynek. Tam, gdzie jest legalna prostytucja (czyli jest to zawod w sensie ustawy), przy najmniej czesc prostytutek i wlascicieli domow pociechy placi podatki i skladki ZUS. No i panstwo ma kontrole nad zjawiskiem (nie calym, to jest nierealne), i moze bronic prawa, zycie i zdrowie dziewczat, ktore tak nie beda 100%owo we wladaniu mafii.

Raz widzialem taki film o rodzinie, ktora ma dom pociechy przy takiej drodze krajowej. Wesola rodzina, 2 dzieci, tata i mama, a tu zajmuja sie prostytucja. i zarabiaja dobrze, placa podatki i skladki, dziewczyny jak zachoruja, maja prawo isc do lekarza, maja podpisana umowe, a nie sa szantazowane np. trzymaniem paszportu.

W Hamburgu bylem na takiej wystawie "Sexarbeit". Zycie wiekszosci tych dziewczyn (bo jest mniejszosc, ktora lubi zawod i cierpi przyjemnosc z niego) jest ponure i smutne. A nawet niebezpieczne. Trzeba im pomoc.

_________________
Hajrá Loki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 paź 2006, 10:25 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 08 paź 2005, 20:18
Posty: 561
Lokalizacja: z Wawy
W Polsce prostytucja tez jest teoretycznie legalna - nielegalne jest streczycielstwo, czyli czerpanie korzysci majatkowych z cudzego nierzadu. Pewnie dlatego panstwo nie chce zbierac podatkow i skladek od osob tego zawodu - zeby nie posadzac Ministra Skarbu o streczycielstwo :hyhy:

A poza tym kiedy jest cala ulica przeznaczona na domy uciech, to nie ma problemu, ze nietrzezwy klient zadzwoni do sasiadow pietro nizej. (Mojej znajomej zdarzylo sie awanturowac w srodku nocy na klatce schodowej, ze powinien pojsc pietro wyzej, bo trafil do prywatnego mieszkania).

A w Japonii sa budynki, w ktorych rano funkcjonuja przedszkola, a wieczorem - domy schadzek. Oszczednosc miejsca. :P Ze juz nie wspomne o tzw. hotelach milosci, z ktorych korzystaja nie tylko klienci pan sprzedajnych, ale tez malzenstwa, ktore krepuja sie sasiadow. Przez sciany slychac nawet jak sasiad kroi chleb, ze nie wspomne o wiekszych halasach. Z reszta, zeby nie szukac daleko - w moim "mieszkaniu" w Niemczech tez slysze, jak u sasiadki woda sie gotuje w elektrycznym czajniku (bo zaczyna bulgotac) :D

_________________
"Najgorszą rzeczą, jaka może się nam przydarzyć, jest refleksja pod koniec życia, że przystawiliśmy drabinę do złej ściany", Eichelberger


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 paź 2006, 22:53 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
Weszłam na net tylko na chwilę pomiędzy imprezami. Dziś mieliśmy polską kolację. Sama gotowałam. Jedliśmy krokiety z mięsem, z grzybami, z serem na słodko. Całość kosztowała nas około 25 euro, więc całkiem tanio wyszło. W każdym razie wszystkim bardzo smakowało, najbardziej Hiszpanom, Niemcom i Austriakom. Francuzom i Belgom jak zwykle nie. Ja sama dzisiejszym krokietom nie mam nic do zarzucenia, w życiu mi takie dobre nie wyszły. Ale z drugiej strony do kolacji było wino, więc może to wina tego wina, że tak mi smakowało. Upili mnie :zdziwko: :P i kazali iść na kolejną imprezę. Idę. Do następnego razu. Pozdrawiam :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 paź 2006, 22:55 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Ania F pisze:
Całość kosztowała nas około 25 euro, więc całkiem tanio wyszło.


A ile było "nas"?

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 paź 2006, 1:26 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 lut 2006, 17:11
Posty: 141
Lokalizacja: już nie z Antwerpii
"Nas" było 20 :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 paź 2006, 11:54 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
A to rzeczywiście wyszło tanio, tak jak chinol. ;)

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 paź 2006, 14:51 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:07
Posty: 1874
Lokalizacja: spod gwiazd
Ania F pisze:
Ale z drugiej strony do kolacji było wino, więc może to wina tego wina, że tak mi smakowało. Upili mnie :zdziwko:


:zdziwko: :zdziwko: :zdziwko: Aniu, pilas wino? Ty??? Czy ja o czyms nie wiem? ;) Od kiedy pijesz alkohol? :P

_________________
Hajrá Loki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group