Dzisiaj jest 21 lis 2017, 1:04

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 26 maja 2008, 11:06 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
No to wróciliśmy:-) Peenie i Jarku proponuję przenieść roztrząsanie naszego wyjazdu do tego wątku, aby Administrator się nie stresował, że wprowadzamy bałagan na forumie:-)

Było zacnie. To, co najbardziej utkwiło mi w pamięci:
czwartek
- pogoda damsko-męska na Wetlińskiej
- dialog turystów z właścicielką schroniska "Chatka Puchatka"
- imprezka w Kremenarosie
piątek
- szlak ustrzyckich barów i opowieści o bieszczadzkich zakapiorach
- siekierezada
- siekierezadaII o 3 rano (hmm, to w zasadzie już sobota była...)
sobota
- słońce (pierwszy raz)
- zajefajny nocleg w Jaworcu (i chyba najsmaczniejsza berbelucha w życiu)
niedziela
- ognisko na Polanie;-)
- zajazd "U Izy"

SiP dla wszystkich obecnych, dzięki za mile spędzony czas.

P.S. Refundy za wstępy do parku narodowego do odebrania na klubowym:-)

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2008, 14:32 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 gru 2005, 2:54
Posty: 152
Lokalizacja: z Łodzi
Dołączam się do podziękowań, super wyjazd (nawet mimo czwartkowej pogody)

Przemku zapomniałeś o niesamowitym preludium w Krośnie. Mama Młodego wielkie rege robi! :)

No i wreszcie zaznaliśmy słynnego bieszczadzkiego błotka ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2008, 20:14 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Oj, zacnie było.

Zaczeło się od Wetlińskiej, na której to zmoczyło nas doszczętnie i tak samo wywiało na wszystkie strony. Na Smereku aż chciało mi się powiedzieć do Przemka, bieszczadzkiego debiutanta, jakie piękne te Bieszczady i wskazać na otaczające nas chmury i mgłę. Dla mnie przejście Wetlińską, większość w samotności, stało się bardzo dobrym momentem do przemyśleń. Zaraz przed Chatką doszedł mnie zziębnięty Tomek, który już powoli miał wszystkiego dość. Na zejściu do Berehów dwa razy poleciałem 'na skoczka' w starym stylu. Jakie piękne błotko było!

W Ustrzykach w Kremenarosie spotkaliśmy się z super przyjęciem gospodarzy, którzy puszczali rytmiczne kwałki rege. Po wstępnym wysuszeniu i najedzeniu nadszedł czas na małe śpiewanki i spożycie, które zakończyło się bardzo miło.

Dzień następny był dla mnie dniem niezwykle miło spędzonym. Po tym jak wstaliśmy i zobaczyliśmy pogodę stwierdziliśmy z Edmundem, że nie idziemy na Tarnicę po raz n-ty tylko zostaniemy w Ustrzykach. W pierwszej knajpie uzupełniliśmy izotoniki przy pierwszej części "Cudownych Manowców". Potem przeszliśmy do Rzeźbiarza, gdzie dochodziły nas dźwięki części drugiej. Gdy Edmund dawał nieść się swoim palcom po gryfie gitary, pojawił się sam Gospodarz. Ukraińskie pieśni krzyżowały się z bieszczadzkimi opowieściami a nasze głowy zaprzątały bieszczadzkie anioły. Przejazd do Cisnej minął bardzo szybko.

Gdy tylko zrzuciliśmy plecaki 'pod Honem' szybko padł pomysł byśmy szli do 'Siekierezady' i poszli oglądać serwis akurat odbywanej eliminacji GSMP w Cisnej. Widok ten rozgrzał jak zwykle moją krew. Siedząc w 'Siekierezadzie', kosztując wino z Piotrkowa i piwo z Leżajska wsłuchiwaliśmy się w opowieści innych przy salwach śmiechu...

cdn zaraz (a jak wiadomo zaraz to taka wielka bakteria)

Wróciliśmy koło 1. "Ale jak doszliśmy to widziałam w Waszych oczach, że chcecie jeszcze raz pójść" - Marysia. Niestety w Siekierezadzie praktykował jakiś niewyparzony młody człowiek i nas wypieprzył. Poszliśmy do lokalu po drugiej stronie. Edmund wziął sobie żurek, który dostał pół w misce a pół na tacy. Smak piwa robił się powoli jednostajny... Wróciliśmy i poszliśmy spać.

Dnia następnego plan był łopiennikowo-jaworzcowy. Gdy schodziliśmy do Cisnej, dochodziły nas dźwięki przejazdów treningowych. Ekipa poszła na rympał omijając Cisną, my z Edmundem zeszliśmy do Cisnej by jakoś przesłać karimaty, które zabraliśmy z Kremenarosa w pośpiechu a okazały się nie nasze. Gdy zeszliśmy i przed sklepem podziwialiśmy A-grupową Imprezę, postanowiliśmy zmienić plany. Podjechałem do Kalnicy, gdzie mieliśmy samochody, zawiozłem karimaty do Ustrzyk, wrócłem do Cisnej i wyszliśmy na trasę wyścigu... O 19, po drugim podjeździe, cholernie głodni podjechaliśmy na jedzenie i do Jaworzca. W bacówce jak zawsze, miło, przytulnie i śpiewająco. Spać poszliśmy wcześnie.

Niedziela to już różńe plany różnych samochodów. Saabik pojechał do Sianek, Ford do Sandomierza by oglądać Kubicę, my na Polany. W drodze na Polany troche nam się odmieniło i ognisko z kiełbaskami zrobiliśmy na polanie. Kupa śmiechu dzięki różńym naszym decyzjom, smaczne kiełbaski i wreszcie wychodzące słońce. Wracając zajechaliśmy na solidne jedzenie oczywiście do Izy, gdzie dojechała 9-3. Powrót i wczesną nocą jesteśmy w Warszawie/Piasecznie.

Dzięki za niezwykle udany wyjazd. A Bieszczady zawsze pozostaną dla mnie niezwykłe i nieodkryte - ile razy bym nie pojechał to zawsze odkrywa się coś nowego.

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 13:29 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Są już zdjęcia, tradycyjnie na www.gomarfoto.com/gt.html .

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 13:56 
Offline
mała brązowa

Rejestracja: 10 lis 2006, 16:38
Posty: 55
Hej, moje zdjecia pod linkiem:

http://picasaweb.google.com/MarekZielin ... zczady2008


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 15:39 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
A moje ->tu<-.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 22:31 
Offline
mała złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:02
Posty: 336
Lokalizacja: zewsząd
U Marka i Piotrka na wyjeździe była zdecydowanie lepsza pogoda niż u Młodego ;) :rotfl:

_________________
"Świat jest na wyciągnięcie ręki. Ale najpierw trzeba tę rękę samemu wyciągnąć do świata."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 23:02 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 15:03
Posty: 585
Lokalizacja: Bydzia
Młody pisze:
Oj, zacnie było.

A jak! :D
Pierwszego dnia mielismy, to co chcialismy - 'czystą satysfakcje'! :rotfl: Kiedy to u kazdego w lewym bucie chlupalo bardziej niz w prawym.
Drugiego dnia byl piecoosobowy spacerek na lekko na Tarnice by moc podziwiac oczyma wyobrazni (niestety tylko) bieszczadzkie widoki.
A wieczorem wino!! ALe jakie!! Grzaniec w Siekierezadzie - bezcenny ;)
W sobote oczekiwanie na kielbasy niesione przez Gogola :) Ktore skonsumowalismy dnia nastepnego na ognisku na polanie, choc nie Surowicznej :P

pozdr
M


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 maja 2008, 23:08 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Maryś pisze:
W sobote oczekiwanie na kielbasy niesione przez Gogola :) Ktore skonsumowalismy dnia nastepnego na ognisku na polanie, choc nie Surowicznej :P


Kiełbaski (notabene paczka 1,1 kg za 8,99 i to Morliny:D:D) były bowiem przeznaczone dla najwierniejszych, którzy musieli przejść test błądzenia w okolicach Polan Surowicznych, które z kolei nikomu przecież nie są potrzebne do szczęścia i do których tak naprawdę dojść wcale nawet przez chwilę nie chcieliśmy, ot co!!! :hyhy:

ps. pierogi ruskie w "barze u Izy" to jest to!

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group