Dzisiaj jest 22 lis 2017, 23:55

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przejście 2008
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 0:05 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
No to kilka krótkich słów podsumowania.

Przejście Majowe 2008 w moim subiektywnym rankingu Przejść Majowych zajmie miejsce tuż za podium (a byłem na pięciu takich imprezach). Pogoda była mało przejściowa, zwłaszcza ostatnie dwa dni, ale w sumie pogoda nie jest najważniejsza. Trasy były fajne, bo w sumie nie mogą być niefajne, trochę sentymentalnych powrotów zaliczyłem, Zyndranową i Polany Surowiczne odwiedziłem po sześcioletniej, a Wisłok po czteroletniej przerwie. Było leżenie na słońcu, łojenie na rympał, browary w knajpach, strome góry, czyli wszystko co niby powinno być. Świetna stodoła w Wisłoku i ekspresowy pan ze sklepu w Moszczańcu oraz oryginalny sposób spania niektórych uczestników w Zyndranowej, spontaniczne śpiewanki tamże, przyjemna scysja na Polanach Surowicznych z kierownictwem chatki... Ale... taka refleksja:

Albo jestem już za stary, albo przejadły mi się już duże imprezy trampowe, bo czegoś mi na tym Przejściu brakowało. Nie mówię o mitycznym "klimacie", bo przyjemność z pojechania miałem, ale chyba zabrakło mi kilku osób, które zawsze na Przejściach tworzyły fajny ambient. Cóż, czasy się zmieniają i nikt temu nie jest winien.

Czyli in plus, ale bez rewelacji :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 10:23 
Offline
mała złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 22:47
Posty: 293
Lokalizacja: Gocław
Znalazłem w Zyndranowej mapę Beskidu Niskiego.
Zrozpaczonego zgubą właściciela prosze o kontakt w celu jej odbioru.

Peter


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 14:06 
Offline
mała brązowa

Rejestracja: 13 gru 2006, 19:19
Posty: 95
Przejście Majowe-słów kilka.
Było to moje drugie Przejście, pierwsza wizyta we wschodnim Niskim. Nie będzie więc obszernych porównań. Ciężko też krytykować pogodę.
Do pozytywnych impresji należą:
-trasy kursantów-Karoliny i Przemka (na pozostałych nie byłem)-ciekawie prowadzone, z drobnymi wpadkami, które tylko je urozmaiciły.SZiP!
-piwko i kiełbaski w Wisłoku czekające na strudzonych Trampów.
-scysja na Polanach Surowicznych-powód drobny, ale jaka okazja do narzekania
-Szczytowanie w piątkę( 4 facetów + Marysia) na jednej płaskie, niskiej i brudnej Babie.
- piękne widoczki na Jasiel i Polany Surowiczne.
- Figura hajlującego JPII bodaj w Woli Wyżnej. Klasa sama dla siebie, przypominał dwumetrowego krasnala ogrodowego. :D

_________________
http://kirschenbaum.blog.onet.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 15:00 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2005, 18:13
Posty: 1106
Lokalizacja: Prague North
jd23151 pisze:
Albo jestem już za stary, albo przejadły mi się już duże imprezy trampowe, bo czegoś mi na tym Przejściu brakowało. Nie mówię o mitycznym "klimacie", bo przyjemność z pojechania miałem, ale chyba zabrakło mi kilku osób, które zawsze na Przejściach tworzyły fajny ambient. Cóż, czasy się zmieniają i nikt temu nie jest winien.

Owszem, starzejesz (-my) się, Jacku :P Pewnych osób może i zabrakło, ale pojawiły się i nowe twarze, wcale nie mniej interesujące od Twojego pokolenia "starych Trampów", które powoli siłą rzeczy się wykrusza (aczkolwiek wielki SiP dla obecnych na Przejściu wapniaków :hyhy: ) Trzeba tylko odrobinę się otworzyć, a nie np. ukradkiem opuszczać chatkę w Zyndranowej sobie tylko znaną trasą - co nawiasem mówiąc i moja grupa uczyniła :P

Dla mnie było to pierwsze i zdecydowanie najlepsze Przejście Majowe z Trampem :) Czekam na linki ze zdjęciami.

_________________
Śpiewu ptak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 16:41 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Ja powiem tak: niby mi się za bardzo nie chcialo, niby dojazd miałem utrudniony (sam musiałem jechać pociągamiem, stopamia, pksami, żeby potem jeszzce samemu wedrować do Polan Surowicznych), niby pogoda nie sprzyjała, niby knajpa w Wisłoku była zamknieta i gdyby nie pomoc żywnosciowa Artura i zaradność organizatorów w "organizowaniu" kiełbasy i piwo do ogniska, szedłbym tego dnia spać głodnym i złym, niby ostaniego dnia pomysłów na trasy dużo nie było, niby stopa nie złapałem idąc do Komańczy...

...a jednak był to super wyjazd, za co i młodym i starszym Trampom dziękuję, bo to ich zasługa!! Przejście ma swój klimat zawsze, niezależnie od wszystkiego!

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 17:30 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Ja nie narzekam i nie powiedziałem nigdzie, że mi się nie podobało :)
Napisałem jedynie, że czegoś mi zabrakło. Ale to tylko moje subiektywne odczucie, o którym chyba mam prawo napisać :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 17:45 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 15:02
Posty: 3417
Lokalizacja: Augustów
Kilka zdjęć:

Fajna skarpa niedaleko kamieniołomu w Nowej Wsi
Obrazek

Obrazek

Widok na Wapno i inne górki nad Mszaną
Obrazek

Zejście z Kamiennej Góry do Mszany (PGR)
Obrazek

Bobrze żeremie na Smereczaku - tamte krzaczory i bobrze rozlewiska dały nam ostro w kość
Obrazek

Wisłok k. d. Surowicy.
Obrazek

W dolinie Wisłoka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 19:31 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
By nie gubić konwencji... Nazywam się Robert, nie piję od wczoraj, na Przejścia jeżdzę od wielu lat i zawsze mi się bardzo podobają. Z czasem coraz bardziej.
Nie brakowało mi niczego (no może tylko tego, że niektóre osoby widziałem tylko na noclegach i to niektórych). Pogoda była chyba najgorsza od wielu lat, ale w niczym mi to nie przeszkadzało.
Beskid był śliczny jak zawsze, trasy (wraz z nocnymi powrotami i jarowaniem) bardzo ciekawe, a towarzystwo super. Była okazja by się trochę poznać z co niektórymi i to od zawsze wielki atutu Przejścia.
Dla mnie hitami były m.in.:
- nocny powrót w deszczu do Zyndranowej, do super schroniska SKPB, gdzie do Przejścia dołączyły dziewczyny z zaprzyjaźnionego Poznania (SiP dla Karoliny i Iwony :))
- śliczne okolice Polan Surowicznych w zachodzącym słońcu,
- cudna traska do rez. Źródliska Jasiołki.
Kurczę, z wiekim i kolejnymi Przejściami, dla mnie to chyba najlepsza trampowa impreza w kalendarzu!

SiP dla organizatorów! Brzmi jak banał, ale te załatwianie biletów, browarów, stodół, busa... Dzięki!

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 19:48 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2006, 15:18
Posty: 154
Lokalizacja: Saska Kępa
rzeczywiscie choc pogoda nie dopisywala przejscie bylo jak zwykle udane... az szkoda ze rozne sprawy sklonily do wczesniejszego powrotu. Szczegolnie mile wspominam:
- nietoperka z jaskini
- wieczorne imprezki (w ogole nie chcialo sie isc spac :)
- jak cudownie smakowalo winko po ciezkim dojsciu do Zyndranowej w blocie i burzy
- bardzo milych studentow z Krakowa (Warszawiakow!) co podwiezli nas stopem do Dukli
Dzieki dla wszystkich.
ps: czy ktos przypadkiem nie znalazl czarnych bojowek, ostatnio widzianych w slawetnej chatce elektrykow. lezaly w foliowej torebce i byly cale w blocie :D możliwe że już nic z nich nie zostało aczkolwiek może jednak komuś się zaplątały ;) ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 20:43 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
i ja sie dolacze do podziekowan i zachwytow nad przejsciem (wbrew pozorom dopiero drugim w mojej karierze !)
podziekowania dla:
- organizatorow
- wspoltowarzyszy
- autora tras geriatryczno-integracyjnych - tzn. Artura

zachwyty nad:
- Beskidem Niskim - w szczegolnosci szeroko pojetymi okolicami Polan Surowicznych
- dobrze rokujaca i łojącą młodzieżą trampową
- sympatyczna impreza w pociagu powrotnym

A na koniec - razem z malzonkiem zapraszamy do obejrzenia naszych zdjeciowych impresji z wyjazdu:
www.mt20864.republika.pl

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 21:08 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 25 paź 2005, 12:28
Posty: 362
Heh, aż kusi zapytać co to była za scysja, skoro Radek ma avatara z przekreślonym KTE Styki, mocno ktoś się musiał z kimś poczubić :P

Pete


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 21:32 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2007, 17:26
Posty: 139
Lokalizacja: rytel
Jako iż było to moje pierwsze przejście również nie mam pola do popisu jeśli chodzi o porównywanie go z latami poprzednimi. Pogoda mimo że była mocno zerówkowa - dużo deszczu + ziiiiiimno to jednak bardzo sprzyjała integracji zarówno ze starymi trampami jak i zupełnie nowymi osobami, które moim zdaniem wniosły dużo radości i pozytywnej energii w zimne i deszczowe dni przejścia.
W pamięci chyba utkwiła mi najbardziej radość Gogola gdy dorzucał drzewo do ogniska. niby taka mała rzecz a jak dużo wyraźnej radości mu sprawiała:)
Bardzo miłe wspomnienie to także "Twój przyjaciel" - Kiper przed sklepem w Moszczańcu, i wytrwałość z jaką Pan Sprzedawca Grubas z tegoż oto sklepu notował w swoim kajeciku sprzedane produkty.
Wyjazd zatem na duuuuuży plus mimo niesprzyjającej aury :hyhy:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2008, 21:45 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Żeby nie było, Jacu, nie było tak, i wcale tego nie sugerowałem, że stroniłem od nowych osób na trasie. W sumie to przekrój wiekowy miałem zawsze duży, a nowe osoby na moich trasach również chodziły. Ja nigdy nie łaziłem na wielkie trasy, bo nie umiem i nie lubię ich prowadzić, ale myślę, że osoby, które chodziły ze mną chyba jakoś specjalnie nie mogą narzekać...

W sumie to jak przeczytałem wypowiedź Roberta to chyba jakiś taki niedosyt został, że z niektórymi zbyt mało było kontaktu, ale to może dlatego, że trasy były intensywne, było zimno i dużo osób szło szybko spać. No i drugi nocleg nie należał do najprzyjemniejszych, a chatka na Polanach jest chyba pierwszą, jaką spotkałem, gdzie turyście odmawia się miejsca do spania, ciepłego kąta oraz na każdym kroku wypomina się mu, że jest gościem, przy okazji biorąc za gościnę pieniądze. Ale rynek i nasze nogi chyba się odpowiednio na temat tego miejsca wypowiedzą.

A jak tak spojrzę z perspektywy jednego dnia ;) to jednak parę rzeczy zapamiętam - wspomnianego Grubasa z Moszczańca, piękną dolinkę, w której leży wioska Čertižne (i chaszcze po drodze do niej), imprezę w stodole w Zyndranowej, super-hiper stodołę w Wisłoku, sklepik "Młodensztejn i Mydlakszmidt" wydający zestaw żywieniowy Trampa za 4,00 PLN...

No dobra, fajnie było :)

PS. Pete, pozdrów dziewoje z Poznania!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 maja 2008, 0:01 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
moje zdjęcia już dostępne pod adresem

a co do samego przejścia to jestem bardzo zadowolony...
zgodnie ze zwyczajem zapoczątkowanym na moim pierwszym przejściu, kiedy to wróciłem pierwszego dnia z grupą po nocy -> kontynuując rok temu -> także w tym roku udało mi się nie dojść za dnia do stodoły a idąc nawet dalej w tym zwyczaju nie dotarłem nawet do samej stodoły tylko spędziliśmy bardzo przyjemny nocleg w chatce SKPB Rzeszów (jakże innej od tej na Polanach pod wieloma względami)...w chatce spotkaliśmy również znajome dziewczyny z Setki z Poznania, które sie dołączyły do przejścia
ciekawie było też jeszcze w wawie na dworcu gdzie spotkaliśmy znajomych z SKG a także później w przedziale gdzie zaznajomiliśmy się z 3 dziewczynami, które później zmieniły swój (nie do końca powstały plan) i również chodziły z nami...
co do samych dni to zwiedzanie w czwartek przygranicznych słowackich wiosek przyjemne było bardzo...Marcina uradowało bardzo, że spotkał i porozmawiał z prawdziwą Rusinką
no i przeprawa przez las i błotniste drogi w nocy w ulewie przez granicę do Zyndranowej
z drugiego dnia zapamiętam na pewno piękną dolinę traktu węgierskiego...no i super sukę(tego fajnego damskiego psa) przy chatce na Polanach
trzeci dzień był krajoznawczo bardzo udany...dolina i rezerwat "Źródła Jasiołki" na długo pozostaną w mej pamięci....no i jeszcze wtedy pyszny obiadek no i przedzieranie się przez lasy...
nie mówiąc już o wspaniałym towarzystwie tego dnia :)
czwartego dnia również doświadczyłem ciekawych zdarzeń jak dawno nie praktykowana jazda stopem (na zerówce mnie nie było więc trzeba było nadrobić;)
oraz tradycyjne zakończenie wyjazdu czyli pizza...

jednak Przejście to Przejście :)

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 maja 2008, 1:08 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Tak, zacnie było. Dzięki wszystkim za tak dobrą atmosferę. Co ja tam się będę rozpisywał i zrobię jak zwykle :P
http://gomarfoto.com/gt.html
Zapraszam na nową odsłonę GomarFoto.com - w miarę czasu będzie ona uaktualniana i rozwijana. Wszelkie komentarze mile widziane.

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group