Dzisiaj jest 22 lis 2017, 3:54

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: wilk w Rydze
PostZamieszczono: 02 wrz 2008, 13:49 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
autobus Eurolines przyjechal 1,5h wczesniej niz planowo do Rygi :|
zimno mnie przywitalo a ja przywitalem poczelanie w oczekiwaniu na swojego opiekuna
poszedlem z nim do mieszkania, ktore jest w samym centrum->10minut od dworca pkp i centrum handlowego Origo (Stockmann->1min od Origo podobno duzo drozszy)
mieszkanie duze a w srodku procz mnie mieszka jeszcze 4 gruzinow
ogladalismy wczoraj razem transmisje w Tibilisi...rany jak oni sie darli...ci ze mna w mieszkaniu :D
to ze sa gruzinami ma swoje zalety i wady:
+moge z nimi po ang i rus gadac
-oni miedzy soba naiwjaja po gruzinsku ciagle :kwasny:
-no i sie dlugo znaja wszyscy
w ogole tutaj procz mnie jest tylko kilka osob co same przyjechaly a reszta przyjechala grupkami ze swoich szkol i sie juz dobrze znaja
wczoraj mielismy przywitanie w szkole, dali nam legitki i plany zajec itd
dzis ide zaraz na pierwsze zajecia...
a sama Ryga jest spora, ma duza rzeke i...na dokladne zwiedzanie wybiore sie jutro czy pojutrze ;)
od jutra bede mial nowy numer kom. lotewski...od jutra bo dzis oddalem komorke by mi simlocka zdjeli bo zapomnialem tego w wawie zrobic :wstyd:

a i taka ciekawostka kulinarna...jako ze wzialem sobie troche makaronu z klubu to postanowilem wczoraj sobie ugotowac z sosem i miechem...
okazalo sie nie nie mam sosu wiec poszedlem do Origo i zaczlem szukac...ani widu ani slychu :zdziwko:
zupelnie jak w Azji Centralnej gdzie tego slowa jak sos nie znaja...same tylko zupy w proszkach
az tu nagle znalazlem na pulce 3 rodzaje "fix" knorra
po blizszym spojrzeniu okazalo sie ze sa to polskie sosy z naklejka po litewsku, estonsku i lotewsku z tylu :)

to tyle na poczatek
pozdro

ps. oczywiscie zapraszam do siebie jakby ktos mial ochote odwiedzic Ryge :) miejsca na nocleg sporo

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 wrz 2008, 9:49 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
W tym miejscu chciałem wyrazić niekłamany zachwyt i szacun dla Wilka (a również Radiego), że swoje relacje ze stypendium zatytułowali inaczej niż "Pocztówka z XYZ" :D :hurra: :hurra: :hurra:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 wrz 2008, 0:51 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 18:29
Posty: 715
Lokalizacja: stąd
wilk pisze:
az tu nagle znalazlem na pulce 3 rodzaje "fix" knorra
po blizszym spojrzeniu okazalo sie ze sa to polskie sosy z naklejka po litewsku, estonsku i lotewsku z tylu :)


oj jak milo :) a de facto wilku wynika to z tego, ze Polska i kraje nadbaltyckie to jeden region sprzedazowy zatem podobna sytuacja powinna byc np. na Dove, Liptonie czy OMO :]

a powiedz do kiedy ty tam jestes, bo moze by Cie jakos trampowo odwiedzic ?

_________________
Nawet najpiękniejsze nogi gdzieś się kończą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 wrz 2008, 19:19 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
jestem w Rydze do 19.12 a potem pewnie jeszcze przez 2 tygodnie pierwsze stycznia...
12 i 13.09 bede w wawie (jak ktos chce jakies piwo czy cos z Rygi to moge przywiesc)
w druga strone zabiore na pewno wino w kartonie-> spotkalismy wczoraj dziewczyne z Lotwy ktora byla na erasmusie w Kopenhadze i wspominala o "dziwnym czyms w kartonie...czyms co mialo posmak owocowy" i czestowali tym studenci z Polski
po za tym spotkalem dzis mydlo tez z polskimi napisami itd Palmolive
do mieszkania wprowadzil sie nam dzis Czech z Pragi->Przemek
zaczalem z nim rozmawiac po polsku i dopiero po paru minutach zorientowalem sie ze on potrafi mowic po polsku i w tym jezyku ze mna rozmawia...bylem przekonany na poczatku ze nawija po czesku :D
spotkalem tez wczoraj pierwszych Polakow ktorzy sa na erasmusie ale na innych uczelniach...
u mnie na Risebie jest w sumie tylko 26 erasmusow natomiast na University of Latvia jest ich okolo 180 osob
mam juz numer lotewski: +37127146997

a z kulinarnych ciekawostek to trafilem dzis na duzy bazar ktory jest w samym centrum (na dworcem autobusowym)...sa tam owoce, warzywa duzo duzo ryb i miesa...interesuja mnie szczegolnie ryby ale wszystkie napisy sa po lotewsku :/
co ciekawe ceny winogorn na poczatku bazaru wynosza 1,5lvl natomiast jak sie przejdzie kawalek dalej spadaja do 0,5lvl!!!
sa tu tez rosyjskie syroki i cos w rodzaju atwiortek:)

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 wrz 2008, 18:33 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 gru 2005, 0:57
Posty: 986
Lokalizacja: Bydgoszcz
Mmmmm... syroki... :] Dobrze masz!

A jak to jest tymi winogronami? Emeryci nie docierają do końca bazaru, czy jak? A może te z brzegu to coś typu "winogrona w biegu" - usługa ekspresowa???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 wrz 2008, 18:37 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
nie wiem czy smak winogron za 1,55lvl się rożni od tych za 0,5lvl bo pewnie nie kupie nigdy tych za 1,5lvl :D
w Rydze jest zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach po 22
znalazłem też lokal (w zasadzie to nie było trudne bo wszyscy erasmusi na początku tam idą) gdzie piwo 1l jest po 1,6lvl a 0,5l za 1lvl więc wszyscy biorą litrowe...jednakże po za ceną nie ma w tym lokalu nic ciekawego...jest strasznie tłoczno i głośno
słyszałem też, że tabaka jest nielegalna na Łotwie...nie wiem czy to prawda, ale nigdzie jej nie widziałem do kupienia
pogoda jest jak na wrzesień zaskakująco dobra...dziś było nawet nieco ponad 20 stopni!!!
dodałem pierwsze zdjęcia -> zdjecia

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 10 wrz 2008, 12:39 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
piekna masz tam klatke schodowa w swoim lokalu. a tabake kupisz na zapas jak bedziesz - do zo w weekend!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 wrz 2008, 15:25 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
na weekend wilek zrobił sobie wycieczkę do Warszawy
pomyślałem, że nie tak daleko więc się przejadę. wyjechałem z Rygi autobusem w czwartek po zajęciach o 12.30 i dojechałem do Wilna koło 17
postanowiłem się przejść po starówce tak bez żadnego przewodnika czy konkretnego planu
miałem na to jakieś 5h
idąc pokrętnymi ścieżkami dotarłem do pałacu prezydenckiego a potem pod katedrę i wzgórze Giedymija
tam zacząłem pomału szukać jakiejś knajpy by coś zjeść ale w każdej znalezionej mi coś nie pasowało
(wcześniej znalazłem chinola ale nie bylem jeszcze głodny)
mijałem masę kościołów, Polaków i ludzi w skórach i glanach :)
jakoś tak idąc tą starówką poczułem, że to miasto jest bardzo przyjazne i ma taki klimat bliski
w końcu zaszedłem do Jazz Pizza i zamówiłem chłodnik oraz pizze
pani kelnerka nie potrafiła mi dokładnie powiedzieć jaka jest zupa dnia po ang ale jak się spytała czy ja po polsku to po usłyszeniu odpowiedzi na którą czekała odparła, że właśnie chłodnik
posiedziałem w lokalu bo bardzo przyjemnie było a i ceny w miarę
wyszedłem po jakiś 1,5h i skierowałem się w potencjalną stronę dworca, po jednak krótkiej chwili ujrzałem drogowskaz na "Frank Zappa monument"(pozdro dla Edmunda) więc się tam udałem
stamtąd na dworzec miałem 1,6km więc postanowiłem nie iść ulicą tylko starówką
doszedłem do znajomej mi ulicy którą szedłem jakieś 3h temu idąc tak po prostu więc wybrałem inny kierunek by nie powtarzać trasy i doszedłem do Jazz Pizza :)
więc tym razem udałem się w inną stronę już w prawidłowym kierunku na dworzec
przy okazji zahaczyłem o Ostrą Bramę i dotarłem pod dworzec gdzie w ruskiej knajpce przy piwie poczytałem sobie Kurier Wileński
dojechałem do Warszawy o 5 rano w piątek
jaka jest Wawa to każdy wie wiec...
wracać postanowiłem w niedzielę rano...miałem mieć podwózkę w okolice Wyszkowa ale nic z tego nie wyszło więc udałem się autobusem linii 718 spod Wileńskiej do Marek i tam zacząłem łapać stopa..była gdzieś 11
w Białymstoku byłem kolo 14...tam udałem się do knajpy Wiking na wylotówce na Augustów i zjadłem karkóweczkę w miodzie oraz poznałem reżysera, który był przez wiele lat dyrektorem teatru lalek w Białym a teraz jest wykładowcą w jakiejś szkole filmowej
z ciekawych rzeczy to mówił, że cierpi na rzadkie schorzenie -> brak węchu
tak minęła mi 1h potem koło 16 po niepowodzeniu na drodze udałem się na pobliski parking przy Muzeum Wsi Białostockiej i wypatrywałem rejestracje suwalskie
w końcu zjawili się właściciele samochodu audi i zabrałem się z nimi do Suwałk
tam na wylotówce na parkingu nie było niestety tirów na pribałtikę ale złapałem szybko stopa na granicę a stamtąd polskiego tira do Kowna
w Kownie wysadził mnie gość na obwodnicy przy barze gdzie dużo kierowców staje...niestety dla mnie była już godzina koło 20.30 i większość kierowców piła już sobie piwko w barze szykując się na wyjazd dopiero rano
ja poczekałem tak do 23 pijąc piwko i w międzyczasie sprawdzając rejestracje przyjezdnych samochodów i tirów
bez powodzenia niestety...albo jechali Łotysze na Daugavpils albo jak tiry to na Kłajpedę lub Wilno a nowe przejeżdżały parking i wyjeżdżały bo brak było miejsc na parking
tak więc z braku możliwości innych poszedłem z plecakiem za taki drewniany domek za stacją benzynową i trochę na krzakach a trochę na ziemi wszedłem do śpiwora...jeszcze musiałem się szybko zwijać bo ktoś zaczął iść w moją stronę z latarką...przeniosłem się więc za róg i tam się glebnąłem...noc była zimna i nie było mi za wygodnie ale bez niespodzianek w nocy się obyło na szczęście
rano wróciłem na parking kolo 8 i zacząłem pytać znów wśród tirów
części już nie było a reszta albo spała albo jechała na Wilno
wśród samochodów osobowych było lepiej ale ludzie nie jechali dalej niż do Poniewieża...w końcu więc zabrałem się z Polakami do tej miejscowości...miłe starsze małżeństwo które słuchało płyt cd syna czyli AC/DC :)
w pewnym momencie zobaczyliśmy na drodze tira polskiego i przez cb radio spytaliśmy czy jedzie do Rygi i się okazało że przez Rygę do Tartu więc się przesiadłem
i dojechałem na obwodnicę Rygi do Salaspils (to takie Piaseczno) i stamtąd już busem do centrum :)

aparat zostawiłem w Rydze więc nie ma zdjęć z Wawy czy Wilna (stąd będą z późniejszego wyjazdu tam)
jechałem z samymi Polakami całą drogę i w zasadzie wszyscy się pytali po co jadę na stypendium za granicę...nie chodziło że akurat do Rygi ale że w ogóle za granicę ;)

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 wrz 2008, 19:30 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2006, 23:56
Posty: 173
Lokalizacja: Lublin
Co za weekend :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 wrz 2008, 19:33 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 17:22
Posty: 763
Lokalizacja: Łuków
Tylko Wiluś tak umie :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 wrz 2008, 19:42 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
osoba którą spotkałem w barze Viking to sam Wojciech Szelachowski :)
link

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 wrz 2008, 13:09 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
z poczatku myslalem ze nowy laptop wilusia ma zamieniona kropke z enterem, ale w dalszej czesci posta pojawily sie od dawna zapomniane wielokropki, choc jakies takie skromne....

no i szacun za taka wyrype! w grudniu tez wracasz na stopa? ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 wrz 2008, 21:37 
Offline
I norma za wytrwałość

Rejestracja: 07 paź 2005, 0:26
Posty: 1113
Lokalizacja: ? stąd
Wojtek pisze:
z poczatku myslalem ze nowy laptop wilusia ma zamieniona kropke z enterem, ale w dalszej czesci posta pojawily sie od dawna zapomniane wielokropki, choc jakies takie skromne....


Ale i tak wersja enterowa to postęp....
Przynajmniej da się czytać :) ....

_________________
"Czuję się jak komar na plaży nudystów. Wiem, co mam robić ale nie wiem gdzie zacząć." Pat Riley o sytuacji w Miami Heat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 17 wrz 2008, 5:51 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2006, 17:17
Posty: 181
Lokalizacja: Bystra (zgadnij ktora:)
Wilek, jak masz ochote troche poczytac, to w duzym muzeum 9chyba okupacji) na rynku sa ksiazki do brania za darmo. Swego czasu o malo nie zabilam Marcina z tego powodu, bo wkrecil mnie i PeeNa, ze je wyniosl z muzealnej ksiegarni. Oczywiscie posypaly sie z naszej strony pogrozki, ze ze zlodziejami nie jezdzimy etc. W kazdym razie ksiazki sa za darmo i przewaznie po rusku. nam sie przydaly do wypychania butuw w Azerbejdzanie jak zamokly.

_________________
Czeka na mnie ognisko w lesie nad Bystrą i pieczenie kiełbasy :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 wrz 2008, 23:33 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
ja stron w książce mógłbym używać do przykrywania się nimi w nocy ;)
jest zimno w mieszkaniu a moim pokoju najzimniej...na dworze jest cieplej niż u nas w pokoju:/
mają zacząć grzać dopiero jak średnia temperatura z 3 kolejnych dni będzie mniejsza niż 8 stopni...na razie jest około 10
wykrystalizował mi się już plan zajęć...
miało być miło a wyszło jak zwykle->mam zajęcia w każdy dzień tygodnia (no bez weekendu) :/
z czego przeważnie po jednym zajęciu i to nie o 8 tylko o 12 lub o 15 :/
z przedmiotów mam:
-computer skills -> nauka worda i excela ale co ciekawe na koniec roku (więc mnie to nie dotyczy bo jestem tylko semestr) oni zdają jakiś egzamin LCCE level 3 ze znajomości tychże programów
szkoda, że nie zostaję dłużej bo chętnie bym do tego podszedł
-management of information technologis -> trochę nudy i tyle na razie mogę powiedzieć...będzie jakiś projekt grupowy apropo opisania systemu IT w jakiejś wybranej przez nas firmie...a i przedmiot ma tą zaletę, że kończy się pod koniec października :)
-spanish -> jestem w grupie dla początkujących ale nie wiem czy reszta wie, że to jest grupa dla początkujących...będzie z tym dużo nauki
-latvian -> to mam nadzieję będzie takie miłe 1,5h w grupie erasmusow innych
-applied mathematics -> łatwe, łatwiejsze, niż się spodziewałem ale to matma a....na pierwszym roku też lubiłem matmę ;)
-statistics + excel -> będzie od października
-reasearch metodology and design -> rusza od listopada....nie mam pojęcia co to ale zapisałem się na to razem z Przemkiem :)

a teraz coś z innej beczki
była wczoraj impreza wielka studencka w Arena Riga...wszyscy studenci mogli przyjść a niektóre uczelnie jak moja miały darmowe wejściówki
wybraliśmy się grupą ale...w drodze wróciliśmy się po jedna koleżankę co się spóźniła i po drodze wypiliśmy trochę alkoholu by nie płacić kilku łatów na małe piwo
dotarliśmy na kolo 22.30 i poszliśmy na scenę główna (riga arena to taki torwar tylko, że większy)
zaczęły grać jakieś rockowo-ska zespoły łotewskie więc wbiliśmy się pod scenę i zeszło nam tak, że 3h
później 1h posiedzieliśmy na ławeczkach i koło 3 czy trochę później się impreza skończyła
dziś w szkole dowiedziałem się, że chyba wybraliśmy najlepszy wariant bo w innych miejscach w środku były tłumy, że się przejść nie dało i techniawa leciała i masa ludzi się zmyła wcześniej

a dziś znowu byłem w Riga Arena i........był to jeden z moich najwspanialszych momentów życia
byłem na koncercie Queen + Paul Rogers :):):):)
2,5h show przy pełnej do ostatniego miejsca hali i super nagłośnienie dla super piosenek
dlaczego napisałem, że jeden z najwspanialszych momentów?
bo od dziecka jak tylko zacząłem słychać Queen pragnąłem usłyszeć na żywo ich piosenki i dziś moje marzenie się spełniło
pośpiewałem sobie love of my life, podnosiłem na zamianę ręce przy radio ga ga czy pokrzyczałem na całe gardło na we are the champions...
momentami koncert był dla mnie tak wzruszający, że jakieś łezki się uroniły
czasem nie mogłem za bardzo śpiewać bo mi się płakać chciało...najbardziej chyba na love of my life w wykonaniu Maya, Bijou na końcówce jak zabrzmiał głos Freddiego oraz na Bohemian Rhapsody gdzie też leci z płyty głos Freddiego na początku
coś niesamowitego dla mnie ten koncert

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group