Dzisiaj jest 22 lis 2017, 20:32

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 06 maja 2009, 22:12 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Było w dechę! Młody, dzięki za świetne przejście. Pozdro także dla Marciniusza Buliny oraz Przemka L!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 maja 2009, 22:26 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
Olga pisze:
Było w dechę! Młody, dzięki za świetne przejście. Pozdro także dla Marciniusza Buliny oraz Przemka L!

Relacja może nie szczególnie barwna i przesadnie rozbudowana, ale rozumiem, że po trudach zawodów trzeba trochę dojść do siebie by rozwinąć opis :P

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 maja 2009, 22:39 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Cóż, skromne ze mnie dziewczę ;) Albo nie, pochalę się - zdobyłam brązową odznakę!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 10:20 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
Znow mam srebrna - tym razem wypilem 12, Mlody zas 11. Przemek mniej, bo zrejterowal wczesniej i chyba tez ma brazowa. Bylo bardzo fajnie, choc 15 na zlota to chyba nie jest osiagalne. Mlody ma mapke, to pewnie napisze trase a moze i policzy odleglosc. Juz jadac do domu poczulem ze od chodzenia po asfalcie zepsula mi sie stopa i kustykam caly czas. Ale bylo warto!

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 11:49 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
Przemek mniej, bo zrejterowal wczesniej i chyba tez ma brazowa.

Ma brązową :) Jak dla mnie jednak, ilość wypitego piwa była najmniej ważna - panowała świetna, rajdowa atmosfera, było wesoło i odwiedziliśmy kilka klimatycznych miejsc po drodze. Dzięki za mile spędzony dzień.

Pamiętacie, przed którym mokpolem wisiał na słupie ten wierszyk o Avonie? Możnaby się tam wybrać z aparatem i uwiecznić go dla przyszłych pokoleń :)

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 16:52 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Robert pisze:
Relacja może nie szczególnie barwna i przesadnie rozbudowana, ale rozumiem, że po trudach zawodów trzeba trochę dojść do siebie by rozwinąć opis :P

Roberciku, bardzo trafna uwaga. W sumie to jestem pełna podziwu, że byłam wstanie napisać choć tyle! ;)

Może Młody pokusi się o jakieś podsumowanie - litry wypitego piwa, przemierzone kilometry, etc.

Dołączyłam do chłopaków przy Mokpolu w pobliżu M Służew o godz. 13. Zaopatrzyłam się z półlitrowy kubek z makdonalda i ruszyliśmy po piwo. Dla mnie było pierwsze, dla chłopaków już czwarte. Pogoda nam nie sprzyjała (padał deszcz), ponadto nie ubrałam się właściwie (miałam buty na obcasie), ale i tak szło się przyjemnie. Czas mijał nam na popijaniu piwa, rozmowie, oglądaniu okolicy. Szliśmy zgodnie z mapką Młodego z oznaczonymi Mokpolami. Ciekawe okazało się to, że co Mokpol, to obyczaj - niektóre w ogóle nie sprzedają piwa w butelkach 0,5 litra! Po każdym Mokpolu robiło nam się coraz weselej.

Dzięki gościnności Mydlaka (dziękujemy!) odpoczęliśmy u niego w domu i nasyciliśmy puste żołądki. W okolicy M Wilanowska Przemek podziękował za współpracę i pojechał (miał wieczorem spotkanie z promotorem). O ile mnie pamięć nie myli, właśnie wtedy zaczęła się najbardziej zwariowana część przejścia. Pamiętam jak przez mgłę objadanie się popcornem i nasze wysmarowane tłuszczem, świecące buzie, pamiętam przejście przez jakieś pole z gliniastym podejściem, które zdobyłam dzięki pomocy chłopaków (buty na obcasie to naprawdę zły pomysł), pamiętam też chwile grozy w ostatnim Mokpolu, gdzie przemókł mi kubeczek i pół piwa wylało się na mnie oraz podłogę oraz pamiętam przede wszystkim moment kulminacyjny, gdy poszłam po klucz od kanciapy (chłopaki zawyrokowali, że najlepiej się trzymam) oraz powrót do domu i miłosierdzie pani sprzedawczyni. O szczegółach mogę poopowiadać na żywo.

Zacnie było!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 17:01 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
Olga pisze:
Pamiętam jak przez mgłę objadanie się popcornem i nasze wysmarowane tłuszczem, świecące buzie, (...) przejście przez jakieś pole z gliniastym podejściem, (...) chwile grozy w ostatnim Mokpolu, gdzie przemókł mi kubeczek i pół piwa wylało się na mnie oraz podłogę
To je ono! :D

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 20:09 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Statystyka kilmoterowa wykazała 21.918 km. Wielkie dzięki Olgo, Marcinie, Przemku za wyborne towarzystwo. Wielkie dzieki Marcinowi M i Oli za gościnę!

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2009, 22:39 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
nawet o tym zapomnialem, ze O.O faktycznie wypadlo dno z kubeczka, przy kasie w Moku przy M Raclawicka. Na szczescie kasjerka tego nie zauwazyla bo by byl opierdziel jak nic!

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group