Dzisiaj jest 24 lis 2017, 22:44

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 169 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 01 paź 2009, 21:26 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Pierwsze wrażenie - super!

Do Klużu dotarłam transportem kombinowanym: Warszawa - Kraków (6:55-12:20 - pośpiech Żeromski), Kraków- Budapeszt (14:30-22:00 - Orange Ways, węgierskie linie autobusowe), Budapeszt - Kluż (23:20-8:00 - znowu Orange Ways). Orange Ways naprawdę polecam. Autobusy są klimatyzowane, ciepłe, czyste, mają bardzo wygodne fotele i miłą hostessę, która rozdaje kawę i gorącą czekoladę. Jedyna wada to oczywiście długość jazdy, w sumie z Warszawy do Klużu jest w linii prostej jakieś 650 km, z Krakowa ok. 450 km, więc jadąc samochodem można być o wiele, wiele szybciej.

Z podróży najmilej wspominam widok usypiającej Słowacji, przez którą przejeżdżaliśmy po zmierzchu, a także wschód słońca na Wyżynie Transylwańskiej.

Kluż sam w sobie jest bardzo żywy. Hałas samochodów, masa pieszych, ciasne ulice, klaksony itd. Z 320 tys. mieszkańców podobno 100 tys. to studenci. To widać. W okolicy mojego akademika jest zagłębie z tawernami, pubami i knajpami, na tablicach ogłoszeniowych reklamują się szkoły tańca, baseny, miejsca z kręglami, jakieś rozgrywki bilardowe, imprezy okolicznościowe, wieczorki integracyjne, dyskoteki, sztuki walki, pokazy filmowe i masa innych. Na ulicach widać młode, roześmiane twarze.

Rumuni są mili, ale nieurodziwi :) Polacy górą, hej!

Dziś pół dnia spędziłam na załatwianiu formalności. Na uczelni panuje kocioł, koordynatorzy nie mają pojęcia, które zajęcia są uruchomione, a które anulowane, dzwonią do siebie nawzajem i wysyłają nas od pokoju do pokoju. Trochę jak u Kafki. Tak czy inaczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystkie zajęcia upchnę na wtorek i środę, a tym samym będę miała pięć wolnych dni w tygodniu. Pięć dni tygodniowo na włóczęgi, zwiedzanie, chodzenie po górach i tułanie się rumuńskimi pociągami. Brzmi dobrze.

Jutro pierwsza wyprawa - eksploracja miasta. Kluż jest pełen zabytkowych kamienic, kościołów, ciekawych muzeów, ogrodów i placów, być może wyjdzie połowa hiperidiotyka.

Zapraszam do siebie w odwiedziny!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 paź 2009, 0:02 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
Olga pisze:
Z podróży najmilej wspominam widok usypiającej Słowacji, przez którą przejeżdżaliśmy po zmierzchu,




ba!

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 paź 2009, 11:24 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Wczorajszy spacer trwał 10 godzin. Zrobiłam około 25 GOTów, może nawet więcej.

Najpierw wybrałam się na cmentarz. Jest przepiękny. Na grobach nie ma kwiatów ani zniczy, rosną za to wszelakie rośliny - bluszcz, paprocie, trawy, krzewy, a wszystko zatopione jest w wiekowym parku. Alejki wyściełane są liśćmi i pękającymi kasztanami, wszystko wygląda naturalnie i cicho.

Po cmentarzu udałam się do głównej części Klużu, w której znajdują się główne atrakcje architektoniczne - kościoły, muzea, stare kamienice. Widać, że niszczycielskie siły wojny ominęły miasto. Budynki są zachwycająco piękne - styl habsburski. Od ilości ornamentów, klinkierów, gzymsów, kolumienek, balkonów, daszków oraz ferii kolorów można dostać zawrotu głowy.

Dla równowagi odwiedziłam Zonę Industrialę. Spodziewałam się rozsypujących fabryk, kruszejących blach, butwiejących ścian (ach, ten Stasiuk), a tu zaskoczenie - industrial ma się dobrze, działa, ludzie z reklamówkami chodzą do swoich zakładów, zupełnie jak u nas.

A propos ludzi - ubierają się jak my jakieś 10 lat temu. Dżinsowe kurtki, dresy, białe buty, reklamóweczka.

Dziś wybieram się na kolejny spacer, bo jeszcze wiele do zobaczenia.

Witamy w Klużu:
Obrazek

Prawosławna katedra i pomnik Avrama Iancu:
Obrazek

Avram Iancu i różowy samolot Wizzaira:
Obrazek

Wnętrze katedry prawosławnej:
Obrazek

Ulica jakich wiele; splot kabli i linii elektrycznych to je to!
Obrazek

Architektura z czasów Ceauşescu też ma swój urok:
Obrazek

Ulica Fabrykowa w strefie przemysłowej:
Obrazek

Cmentarz:
Obrazek

Budynek:
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 paź 2009, 21:12 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Wczorajszy spacer przyniósł parę nowych doznań i spostrzeżeń. Na przykład: Rumuni ładnie pachną. Wszyscy, co do jednego. Pewnie wylewają na siebie morza perfum, które choć bardziej przypominają "Być może Paryż..." niż Coco Chanel no. 5, wciąż jednak są zapachem pozytywnym. Miłe to.

Tu jeszcze parę zdjęć z Klużu, widok z punktu widokowego:
Obrazek

Rumuni lubią podkreślać swoje antyczne pochodzenie (choć są spory, czy ono w ogóle istnieje):
Obrazek

To, co najbardziej urzeka mnie w tutejszym krajobrazie:
Obrazek

A dziś o 10 rano wyruszyłam z Petrą (Austriaczką) i Klemensem (Francuzem) do Turdy - 55-tysięcznego miasta położonego od Klużu jakieś 30 kilometrów na południe, które znane jest z oddalonego od siebie o 8 kilometrów kanionu Cheile Turzii. Kanion ma około 2 km długości, a ściana w najwyższym punkcie osiąga 300 metrów.

Do Turdy dojechaliśmy autobusem. Na miejscu mieliśmy problem ze znalezieniem szlaku, co zaowocowało przejściem przez ciekawy industrial, przedmieścia, wysypisko śmieci i plac budowy autostrady. Cóż. Tak czy inaczej szlaku i tak nie znaleźliśmy, więc wybraliśmy zwykły rympał, mając przed oczami oddalony o parę dobrych kilometrów kanion. Żar lał się z nieba, spalona słońcem brązowawa trawa szeleściła i kruszyła się pod ciężarem naszych kroków, koniki polne skakały beztrosko, było zachwycająco cicho. Trafiliśmy na pole kukurydzy i zrobiliśmy przerwę na jedzenie (tak, to był szaber).

Około 15 byliśmy przed wejściem do kanionu. Widok dość swojski - knajpy, stoliki, smażona kiełbasa, piwo i umca-umca z głośników. Oprócz niedzielnych spacerowiczów mnóstwo wspinaczy i miejsc do wspinaczki. Sam kanion jest przepiękny i warty odwiedzenia. Przeszliśmy go spokojnym tempem.

Po drugiej stronie stała (a jakże) knajpa. Pan strażnik zaczął tłumaczyć jak najszybciej dotrzeć do Klużu, usłyszało to jakieś małżeństwo i zaproponowało nam podwiezienie. No więc pan i pani poszli do kanionu, a my na Ursusa (lokalne piwo). W drodze powrotnej mili państwo poczęstowali nas winogronami i plackiem z jabłkami, dolce vita, cudowni ludzie.

Pierwszy raz miałam okazję jechać rumuńskimi drogami poza miastem i przyznam szczerze, że niewiele różnią się od naszych.

Zona Industriala, tym razem w Turdzie:
Obrazek

Przedmieścia i błyszcząca czerwona Dacia:
Obrazek

Kanion daleko w tle:
Obrazek

Idziemy i idziemy:
Obrazek

Kukurydza:
Obrazek

Schodzimy do kanionu:
Obrazek

Mijamy wąwóz:
Obrazek

Pan instaluje haki i jest naprawdę bardzo wysoko:
Obrazek

Koniec, pora na Ursusa:
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 paź 2009, 21:28 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2005, 18:13
Posty: 1106
Lokalizacja: Prague North
Wygląda na niezłą wyrypę ten spacerek do kanionu. A tamtejsze towarzystwo zachodnie nadaje się do takich spacerów?

_________________
Śpiewu ptak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 paź 2009, 21:44 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
O, dobre pytanie. Jestem tu od czwartku, w sumie prawie nikogo nie znam. Zrobiłam małą rundę po akademiku w celu zebrania towarzystwa w góry, ale raczej nikogo to nie interesuje, jedynie ta Austriaczka jest chętna (wybieramy się w nadchodzącym tygodniu w najwyższe pasmo Apuseni - Góry Bihor). Po cichu liczę na uniwersytecki klub górski, idę na ich klubowe we wtorek (zupełnie jak u nas) ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 paź 2009, 21:45 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Przypomniałaś mi najlepszą kukurydzę jaką jadłem. Nie wiem czy ta szabrowana też była tak wyjątkowo słodka, jeśli nie to polecam rozejżeć się za kukurydzą na lokalnym bazarze. Przy okazji mam prośbę o sprawdzenie ceny grilowanego mięsa w bazarowej jadłodajni. :luka:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 paź 2009, 21:50 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Zlecenie przyjęto. A kukurydza - pyszota!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 paź 2009, 9:15 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:07
Posty: 1874
Lokalizacja: spod gwiazd
Byłem 8 lat temu w kanonie/wąwozie Turda. Było super, z tym, że nam udało się podjechać pod sam kanion autokarem (byłem wtedy na wycieczce klasowej).

Byliśmy wtedy też w Klużu - piękne to miasto jest, i knajpki - palce lizać :) Wtedy jeszcze rządził tam Vadim Tudor (taki rumuński nacjonalista) i w związku z tym, wszystko było niebiesko-żółto-czerwone, nawet śmietniki, co nas ubawiło do łez. Czy to się już zmieniło?

Wtedy rumuńskich dróg jeszcze nie można było porównać z polskimi - często jadąc nawet głównymi drogami, okazało się, że asfalt się kończy i jest szutrówka :zdziwko: z tego co wiem, dziś jest już znacznie lepiej.

_________________
Hajrá Loki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 paź 2009, 14:12 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Kolega, który interesuje się kulturą i historią Rumunii, opowiadał mi o Vadimie Tudorze i jego fantazji. Faktycznie podobno wszystko było niebiesko-żółto-czerwone: parasole, kosze na śmieci, przystanki autobusowe. Teraz tego nie ma. Owszem, gdzieniegdzie powiewają rumuńskie flagi, ale to tylko dodaje okolicy uroku i nie ma nic wspólnego z maniakalnym nacjonalizmem :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 paź 2009, 21:59 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Dziś wybrałam się na poszukiwanie basenu, co skończyło się kluczeniem po nieznanych uliczkach i parkach (z pływania nici - basen był zamknięty). Dzięki temu odwiedziłam ogromny kompleks sportowo-rekreacyjny należący do tutejszego AWFu, poza tym poleżałam na ławce w parku. A propos parków - są świetne: dużo liści, kasztanów, naturalna trawa, po której biegają dzieci, młodzież gra w siatkę, inni się gimnastykują, a nie sztuczna, równo przystrzyżona i nienaturalnie zielona, że aż strach po niej chodzić.

Poza tym w parkach są kolorowe place zabaw dla maluchów, miejsca do gry w kosza, stacjonarne rowery, ławeczki do pakowania, przyrządy do ćwiczenia pośladków itd. Oniemiała obserwowałam, jak całe rodziny wspólnie uprawiają sport, rozmawiają i po prostu świetnie się bawią. I robią to bez ostentacji, tak jakoś naturalnie, z radością...

Wieczorem poszłam na zajęcia z języka polskiego od podstaw dla rumuńskich studentów. Oczywiście po to, by poznać Rumunów - szukam kogoś do tandemu językowego. Lektorat jest prowadzony przez bardzo dziarskie i energiczne dziewczyny - Małgorzatę (Polkę) i Joannę (Rumunkę). Zrobiło się miło i zostałam zaangażowana do przygotowania Rumunom Andrzejek (w Rumunii nie ma takiej tradycji i to będzie dla nich coś nowego) oraz prezentacji na temat geografii Polski oraz polskich alkoholi (wraz z degustacją). Poza tym mam zachęcać Polaków do brania udziału w tandemach, bo chętnych Rumunów jest cała masa. Tak więc będę działać pro publico bono i będę krzewić polskość na ziemi siedmiogrodzkiej. Robi się coraz ciekawiej.

A to park i ludzie ćwiczący:
Obrazek

Zaraz obok jest akwen wodny i można popływać wypasionym plastikowym łabędziem:
Obrazek

Park dla dzieci:
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 paź 2009, 18:53 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Może w końcu coś o zajęciach.

Ostatecznie będę miała zajęcia tylko we wtorki i środy. We wtorki international marketing, international finance i corporate governance. W środy intercultural communication i international law. Cóż, nie jest to szczyt moich marzeń (jeszcze będąc w Polsce zapisałam się na wszelkie ilościowe przedmioty, niestety nie zostały uruchomione), ale nie jest najgorzej. Na wszystkie zajęcia trzeba przygotowywać eseje, prace badawcze, czytać zagraniczne teksty itd., więc nie będę się nudzić.

Poza tym podoba mi się forma zajęć - zazwyczaj jest to dyskusja moderowana przez prowadzącego. Tego na SGH nie doświadczyłam (być może ze względu na kierunek; no bo ciężko wyobrazić sobie dyskusję na temat różniczek stochastycznych czy lematów Ito).

Życie samo zweryfikowało idylliczny pomysł posiadania pięciu wolnych dni w ciągu tygodnia - nie uwzględniłam w nim lektoratu z języka rumuńskiego. Lektorat odbywa się w poniedziałki i czwartki, od 10 do 13. Doszłam do wniosku, że jednak warto się pouczyć i poszerzyć horyzonty. A na podróże wciąż zostaje sporo czasu (połowa czwartku, piątek i cały weekend).

Spóźniłam się na wczorajsze klubowe w Klużu i dotarłam na koniec slajdów. Po slajdach porozmawiałam z prezesem, który udzielił mi bardzo szczegółowych i wartościowych informacji na temat gór, Klużu, klubowych wyjazdów itd. Zapowiada się bardzo, wręcz bardzo, baaardzo, baaaaaaaardzo interesująco :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 paź 2009, 20:49 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
Cytuj:
Zapowiada się bardzo, wręcz bardzo, baaardzo, baaaaaaaardzo interesująco


To az tak przystojnego prezesa maja? ;)

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 paź 2009, 23:14 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Pan prezes ma super dziewczynę, zresztą amory to ostatnia rzecz jakiej tutaj szukam :)

A na myśli miałam bardzo bogatą ofertę klubu, ale o tym na razie ciii, bo nie chcę zapeszać...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 08 paź 2009, 22:16 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Jestem tu tydzień i czuję się jak w domu. Rumuni są niesamowicie ciepli, pomocni, otwarci, szczerzy i dobroduszni. Nie jestem w stanie wymienić ilu przyjaznych ludzi dane mi było poznać przez parę ostatnich dni. To jest wręcz niepojęte! Wszędzie, dokądkolwiek się nie udam, poznaję nowych znajomych, którzy wpychają mi numer telefonu, zabierają na herbatę, kawę, spacer, pożyczają rower, pomagają znaleźć sklep, basen, stołówkę czy inny budynek albo udzielają informacji na interesujący mnie temat. Słyszałam, że to gościnny naród, ale rzeczywistość wprost przerasta najśmielsze wyobrażenia.

Kluż jest w gruncie rzeczy mały i każdego dnia spotykam na ulicy ludzi z wydziału. Podchodzą do mnie, mówią "o, to ty, pamiętam cię z wykładu" i zaczynają rozmowę jak gdyby nigdy nic. Nie mają uprzedzeń ani kompleksów, są wyluzowani i uśmiechnięci.

Miasto jest rajem dla studentów. Samych kawiarni, knajp i pubów jest ponad sto. Klimatyczne, swojskie, z duszą - starbaksy czy inne kofiheweny nie mają tu racji bytu. Piwo za 3,5 zł, cafe latte za 3,5 zł, pyszna, gorąca czekolada za 6,5 zł, porcja ciasta za 3 zł, kawałek pizzy za 3 zł, kebab za 6 zł. Są kina, są teatry, są wystawy i spotkania literackie. Jest mnóstwo obiektów sportowych - korty tenisowe, kluby bilardowe, ping-pong (gram regularnie), boiska do kosza i piłki nożnej, dwadzieścia klubów fitness, kilka szkół tańca. Zimą - trzy lodowiska do jazdy na łyżwach. Poza tym kluby górskie i turystyczne, klub przyjaciół roweru i klub MTB. Dla grotołazów mnóstwo jaskiń, dla wspinaczy masa ścianek, dla wędrowników - góry oddalone o kilkanaście do kilkudziesięciu kilometrów od miasta. Zimą wyciągi narciarskie.

I love Romania!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 169 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group