Dzisiaj jest 18 lis 2017, 21:19

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 12:15 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 gru 2005, 0:57
Posty: 986
Lokalizacja: Bydgoszcz
Nie będę wyłamywać się z forumowej konwencji i głosu krytycznego nie będzie ;)

Było super!!!

I bardzo proszę fotografów o udostępnienie zdjęć :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 12:26 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:40
Posty: 1162
Lokalizacja: Ursynów ponownie
No wreszcie ktoś coś napisał!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 12:38 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 25 lis 2006, 20:25
Posty: 382
Lokalizacja: Gród Gryfa
A ja powiem tylko, że cieszę się, że żyję ;)

Dziękuję współwyjazdowiczom za świetne 3 dni!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 13:28 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Domi pisze:
Nie będę wyłamywać się z forumowej konwencji i głosu krytycznego nie będzie ;)

A to ja się tym razem wyłamię. Nie tyle krytykując kwestie organizatorskie, które jak zwykle były nienaganne (pean jednak musi być ;)), co zwracając uwagę na dwie zupełnie różne i niezwiązane ze sobą kwestie.

Primo. Coś, na co zwrócił uwagę Paweł Nowakowski, a mianowicie na to, że gdy się policzy czas spędzony na szlaku i ten za stołem, to może się okazać, że wyjazd do końca górski nie był. Oczywiście to nie wina organizatorów, a uczestników, którym (i mówie to bijąc się mocno w pierś i sypiąc głowę popiołem) zwyczajnie się chyba coraz mniej chce robić długie trasy. Po sobie widzę i wiem z rozmów, że parę innych osób ma podobnie, że często przed wyjazdem jesteśmy pełni zapało, że będzie fajnie, że się złoimy (chodząc!), a gdy przychodzi co do czego po 3 godzinach na szlaku człowiek zaczyna myśleć o knajpie, obiedzie, schronisku, piwku, itp. Dnia drugiego natomiast włącza się myślenie, że nie ma co robić ambitnych tras, bo dobrze by było wrócić do domu o ludzkiej porze, bo przecież jutro do pracy...
Trzeba się za siebie wziąć! Patrząc z boku mało to zachęcająco wygląda, dla potencjalnych przyszłych albo świeżych członków - młodych, górsko ambitnych.
To tyle w kwesti (samo)krytyki.

Drugim elementem, o którym chciałbym napisać coś na tym forum kontrowersyjengo jest "Bar u Izy". Byłem tam drugi raz, wcześniej w czerwcu 2008. Z pierwszej wizyty zapamiętałem głównie dobre jedzenie, owszem w rozsądnej cenie, ale jednak dobre. Teraz, przede wszystkim rzuciła mi się w oczy przystępność cenowa (10 pierogów za 4,4 PLN, żurek z jajkiem za 2,5 PLN :D). Po zjedzenie zamówionych potraw refleksja była natomiast, że niskie ceny to jedyna zaleta lokalu. Nie byłem w tym spostrzeżeniu odosobniony. Nasza czwórka zamówiła 3 różne zupy, żadna nie zachwyciła. Pierogi ruskie natomiast były najgorsze jakie jadłem - mało sera, bardzo dużo ziemniaków, niedoprawione.
Być może mieliśmy pecha, może źle wybraliśmy, może w końcu podniebienia nam się trochę zmieniły (hipoteza nico wymuszona). Niemniej, zdecydowałem się to napisać, żeby zwrócić uwagę, że owszem "Bar u Izy" jest mega tani, ale niekoniecznie/nie zawsze z dobrym jedzeniem.

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 14:19 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Dzięki wszystkim za bardzo miłe Ryby.

W sobotę plan zakładał pętlę wokół Roztok Górnych. Na granicznym okazało się być jeszcze sporo śniegu. I wiało troszku. Na Manewie podjąłem decyzję o spadaniu do przełęczy przy drodze Solinka - Roztoki. Po drodze akcja "kula śniegu". Na przełęczy dzielimy się na dwie ekipy: "prosto do Roztok" i "do Roztok przez pypcia". Pod pypcia podejście nie za długie za to strome i przez 3/4 wysokości byłem niedaleko HR max. Spadanie grzbietem do Roztok bardzo miłe. Jak dla mnie na pierwszy dzień w górach w tym roku akuratnie.

W niedzielę plan zakładał Łopienkę i Łopiennik. Śniegu jeszcze więcej a mnie znowu ścieło (chyba czeka mnie wizyta na Wolskiej). Z Janem opuściliśmy grupę trochę za połową podejścia. Jan z powodu nogi, ja z powodu żołądka. Zeszliśmy trochę inaczej - tak dla urozmaicenia. Na ekipę czekaliśmy ok 1 h na dole. Podobno było bardzo piknie.

Co do długości tras: to już wszystko zależy od chęci. Jak dla mnie sobota usatysfakcjonowała mnie - warunki jakie były takie były. I pamiętaj, że nie idziesz sam.
A u Izy to tylko 25 z frytkami!

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 14:47 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 gru 2005, 0:57
Posty: 986
Lokalizacja: Bydgoszcz
Dyl pisze:
A ja powiem tylko, że cieszę się, że żyję ;)



Rozwiniesz myśl? :zdziwko:

Gogolu, nie ma co rozpaczać. Ela i Robert pokazali klasę - duch w Trampie jeszcze nie upadł ;) (oni mogli, więc pewnie my też byśmy mogli, w końcu "chcieć to móc" ;)) Pojechaliśmy tam dla przyjemności, więc jeśli wolimy posiedzieć za stołem i pogadać, to jest to ok.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 23 mar 2010, 16:01 
Offline
popularna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2008, 20:07
Posty: 43
Lokalizacja: Varsovie
Wyjazd spoko,
kilka fotek tutaj: http://picasaweb.google.pl/szmytbarbara ... 21III2010#

Pozdrawiam,
B.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 0:40 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Gogol pisze:
Pierogi ruskie natomiast były najgorsze jakie jadłem - mało sera, bardzo dużo ziemniaków, niedoprawione.


Przepraszam, że się wtrącę, ale pierogi ruskie powinny być z dużą ilością ziemniaków i z niewielką ilością sera, tak w proporcji 3:1. I najlepiej bez żadnego pieprzu i majeranku.

A że producenci zwykle zamiast ziemniaków dają płatki ziemniaczane albo puree w proszku, to jeszcze gorzej wpływa na jakość dania "kupnego".

Co do pierwszego akapitu zdanie mam podobne do Gogola, ale nic na siłę, nie będziemy przecież nikomu kazać chodzić po 35 GOT i koniecznie zwiedzać 10 cerkiewek a la SKPB czy parę innych postaci ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 9:43 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 15:03
Posty: 585
Lokalizacja: Bydzia
jd23151 pisze:
Gogol pisze:
Pierogi ruskie natomiast były najgorsze jakie jadłem - mało sera, bardzo dużo ziemniaków, niedoprawione.

Przepraszam, że się wtrącę, ale pierogi ruskie powinny być z dużą ilością ziemniaków i z niewielką ilością sera, tak w proporcji 3:1. I najlepiej bez żadnego pieprzu i majeranku.

Ciekawy przepis :)
Jak ja robię pierogi ruskie według przepisu mojej mamy, to proporcja ziemniaków do sera jest 1:1 i cebulka podsmażona i przyprawy i są dobre! ;) A w pierogach "u Izy" brakowało i sera i cebuli i przypraw! :(
Może tak kiedyś zrobić trampowe gotowanie piergów - skonfrontowałoby się przepisy ;)

jd23151 pisze:
Co do pierwszego akapitu zdanie mam podobne do Gogola, ale nic na siłę, nie będziemy przecież nikomu kazać chodzić po 35 GOT i koniecznie zwiedzać 10 cerkiewek a la SKPB czy parę innych postaci ;)

Jacku, mój mąż w pierwszym akapicie wyraził 'samokrytykę', bo w sumie nam też nie do końca chciało się przebijać przez śnieg, dla samego spaceru. Warunki nie były aż tak trudne, ale coraz częściej powtarzany jest slogan Edmunda: "chodzenie po górach jest bezsensu" (Piotrze Ch, pozdrawiam ;) ) ;) ;) ;)
Miło było w niedziele zatrzymać się w drodze w dół na polanie i pokontemplować widoki...
A przynajmniej starczyło nam sił na budowanie mega kul śniegowych. Co ciekawe w to najbardziej zaangażowani byli najstarsi uczestnicy Ryb: Mydlak, Edmund, Paweł, Piotrek, Domi... I są ciekawe filmy :)

Ryby uważam za miły wyjazd, mimo iż skończył się dla mnie L4 do końca tygodnia :wstyd:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 10:17 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 16:46
Posty: 930
Lokalizacja: Stegny
Ja dorzuce swoje odnosnie baru u IZY:
1. rzeczywiście bar zarejestrowany jest na IZĘ (prowadzi go razem z jakąś koleżanką) ;)
2. JEST możliwość skrętu w lewo jadąc od strony bieszczadzkiej! Wprawdzie nie ma lewoskrętu, ale tuż za barem jest znak informujący o wystąpieniu lokalnej dróżki po lewej stronie i na jezdzni jest kilkadziesiąt cm przerywanej linii. Skorzystaliśmy z tego manerwu. Ha! co do jedzenie to rzeczywiście tak sobie, no ale o gustach się nie rozmawia. Za to byla dobra kawa z prawdziwego ekspresu!

_________________
www.mydlak.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 11:27 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Jakby ktoś kapnął się, że ma nie swój termos niech da znać.

Bo u Izy to tylko rybkę! A ja tam w ruskich nie wybrzydzam.

Basiu dobre zdjęcia. Ja swoją miniaturę zdjeciową wrzucę niedługo. Jakby co na ten końcotydzień jadę do Krosna jakby ktoś coś z regionu. Ja napewno coś przywiozę na wtorek :D

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 12:19 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
U Izy sa naprawde dobre pierogi z kapusta. O ruskich sie nie wypowiadam, bo nie lubie. Ja tam sie nawet zmeczylem przez te 2 dni, czyli nie bylo tak najgorzej z tym chodzeniem

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 12:26 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 gru 2005, 0:57
Posty: 986
Lokalizacja: Bydgoszcz
Naleśniki też są niezłe, choć raczej w stylu gourmet, bo smaczne, ale najeść się nimi trudno ;) Cena odpowiednia, 3 PLN za 2 sztuki. Bardzo ładnie pachną waniliną :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 12:44 
Offline
mała brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 19:20
Posty: 83
Lokalizacja: Siedlce
Nie mój termos sztuk 1 dostarczę dziś do klubu :]

_________________
Łatwiej kijaszek pocienkować niż go potem pogrubasić


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2010, 13:32 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Pyszny temat się rozwinął. No więc ja zauroczyłam się smaczną pomidorówką, natomiast słynna ryba jakoś nie przypadła mi do gustu. Natomiast herbata z turbocytryną i klimat lokalu - niezastąpione!

Zrobiłam parę zdjęć, ale wyszło biednie: http://picasaweb.google.pl/ola.chorosze ... ieszczady#

Co do tras to najfajniejsza okazała się sobota i klasyczne przejście z Chaty Puchatka do Przełęczy Orłowicza, a potem czarnym do Jaworzca.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group