Dzisiaj jest 25 lis 2017, 13:25

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 mar 2010, 13:28 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 lip 2008, 8:42
Posty: 122
Lokalizacja: a teraz Grodzisk Maz. :)
My po powrocie już się nieco ogarnęliśmy (wczoraj było dużo zajęć) i też dorzucamy naszą fotorelację: http://picasaweb.google.com/egorzyns/BieszczadyRyby2010#

Dylu, też się cieszymy, że żyjesz. Nie dość tego, wielki szacun dla ciebie za odwagę i samozaparcie!

W telegraficznym skrócie, moje refleksje poRybowe:
HITy
- plusem są (zwłaszcza po przeczytaniu refleksji Gogola) dwie długie trasy, choć poczucie złojenia pewnie bardziej wynikało z zejścia po zmroku (no, ale jak sie wychodzi w południe w góy....)
- sobotnia impreza z początku wydawała się jakoś tak dziwna - część przy ognisku, część w jadalni - ale się rozkręciło, no i udało mi się jednak trochę posiedzieć ;)
- zdecydowanym hitem wyjazdu (choć niosącym ze sobą pewne obciążenie, za co można by także zapisać to w KITach) była niedzielna przygoda nasza i Dyla. Nie będę opowiadać. Skoro sam Dyl nie rozwinął tematu, szanuję jego decyzję. Powiem tylko, że wszystko zaczęło się od rozminięcia się na szlaku.
- nocleg w Balnicy - rewelka. Bardzo ciekawy i tani (w porównaniu do Roztok za 40PLN, tu zapłaciliśmy po 15PLN)
- przejście torami kolejki (aż chciało mi się więcej) super. Tory biegną bardzo malowniczo, zwłaszcza w okolicy Balnicy, gdzie je widziałam. Trasa warta powtórzenia jeszcze kiedyś.
- opalanie w wiosennym słońcu w Maniowie (dobrze, że trafiło się wiosenne słońce ;)
- zwiedzanie cerkiewek i innych atrakcji w drodze do domu (kiedy się jedzie samochodem, nietrudno to uskutecznić). Miłe zakończenie wyjazdu.

KITy
- zamknięte schronisko w Roztokach i pani w leśniczówce - jakoś tak niemiło się zrobiło, kiedy usłyszeliśmy "on tu czasem przyjeżdża... ale jak nie ma samochodu, to pewnie nie ma.." Cała historia obróciła się w końcu na dobre, ale i tak było drogo :(
- cypel w Polańczyku. Wbrew naszej nadziei na pooglądanie zalewu, oglądaliśmy głównie wielkie ośrodki wczasowe, a na ścieżce "dookoła cypla" pełno kup. Bleee.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 mar 2010, 14:15 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Właśnie RETORTY! Nie mogłem sobie przypomnieć tej fachowej nazwy. Dzięki!

PS. Bardzo miłe zdjęcia!

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 mar 2010, 17:25 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 25 lis 2006, 20:25
Posty: 382
Lokalizacja: Gród Gryfa
Elu, temat rozwinąłem, ale w wersji werbalnej. Dziś już patrzę na to z lepszej perspektywy. pzdr!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 30 mar 2010, 10:36 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 17:22
Posty: 763
Lokalizacja: Łuków
Dyl pisze:
Elu, temat rozwinąłem, ale w wersji werbalnej. Dziś już patrzę na to z lepszej perspektywy. pzdr!


To mam nadzieję, że dziś na klubowym znajdziesz chwilkę na rozwinięcie tematu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group