Dzisiaj jest 21 lis 2017, 4:49

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 lut 2011, 1:13 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Po okresie dosyć ciężkim i nieogarniętym okresie biorę się za pozostawione rzeczy. I tak przyszła też pora na idiotyka... Trochę zaniedbanego, kartka z wyliczoną odległością była dosyć głęboko, a głowa już może przyjąć to na świeżo.

Podsumowując:
w trzecim boku wyszło nam 211 GOTów. Czas to 59h 20' co daje nam średnią 3,56 GOT/h.

Jeżeli chodzi o cały trójkąt:
długość trójkąta (wraz z odcinkami "dojściowymi"): 495,6 GOTów
kompletny czas: 127h 45'
średnia na całym trójkącie: 3,88 GOT/h

Na wszystkich bokach odległości i czasy mieżyliśmy razem z dojściem na pierwszy szczyt i z zejściem na końcu. Wyjątkiem jest bok Śnieżka - Ślęża, na którym idiotyka skończyliśmy na Ślęży.

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 01 mar 2011, 2:35 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
A było to tak...

Do Stronia dostaliśmy się bez większych problemów, zgodnie z planem. Znowu przespałem wschód słońca w pardubickim pociągu i w Kłodzku wylądowaliśmy zaraz przed odjazdem autobusu. Pogoda w Stroniu nie napawała optymizmem. Jak coś miało nas zlać to na początku.

Droga do Jaskini Niedźwiedziej trochę się dłużyła. Asfalt, jakiś kawałek skracającego szutru, chmury i deszcz. Mimo to nastroje mieliśmy odpowiednie, jak na początku każdego idiotyka. Gdy wreszcie zaczęliśmy zasadnicze podejście pod Halę pod Śnieżnikiem deszcz nawet przestał na dłuższą chwilę padać. Już na szczycie przeszła mi przez głowę myśl, że to początek końca. I pełna mobilizacja, i że damy radę. A na Śnieżniku jak to tam. PjCh!

Do Międzygórza spadliśmy całkiem szybko. W ramach urozmaicenia przeszliśmy się tamą i przeszliśmy się po dachu jakiegoś budynku "przytamowego". Jakoś tak wiatr nam zawiał. Do Wilkanowa i "trzydziestkitrójki" droga nie zrobiła na nas specjalnego wrażenia, może poza zachodem słońca. Za to po drugiej stronie krajówki czekała na nas piękna przygoda! Zaczęło się od całkiem młodego lasku i ścieżki jego skrajem, potem doszły świeżo zaorane pola i jakieś krzaki. No cymesik! A na deser spacer wzdłuż torów kolejowych i klimatyczna stacyjka w Długopolu z tunelem kolejowym. A już w samym uzdrowisku czekał na nas przystanek komunikacji samochodowej, który w naszej skali plasował się bardzo wysoko (nie tylko dzięki elementom wystroju zapewnionym przez zapewne miejscowe dzieci).

Kolejnym przystankiem miała być Spalona. Trochę asfaltowania. Autostrada Goringa potrafi zrekompensować trudy deptania asflatu. A w schronisku czekały na nas specjalnie wyprofilowane ławki, ciepłe grzejniki i wrzątek. A to wszystko dzięki Wspaniałemu Panu Gospodarzowi, któremu serdecznie dziękujemy! Przed nami pasmo Bystrzyckich. Przed wyjazdem trochę obawiałem się tego fragmentu przejścia pod kątem psychiki. Te długie proste szutrówy, na szczęście pierwszej nocy. A wyszło zupełnie inaczej. Ciekawiej! Nie mogliśmy narzekać na nudę dzięki kolosalnym ilościom błota. Wiecie, że ja tam i owszem, od miłego błotka nie stronię. Ale osiągnąłem tam limit. Patrząc na wgląd w to co przed nami jakoś te małe morza, krzaki wokół nich i my po środku tego wszystkiego nie działały kojąco. Na szczęście wszystko ma swoje granice. Po dokładce szuterku na koniec stawiliśmy się pod Muflonem. Już zaraz miało świtać gdy odbiliśmy się od drzwi wejściowych do schroniska i spoczęliśmy w jakiejś starej budzie z masą gratów, wśród których znalazły się dwa fotele marki LUX. Czas się drzemnąć. I znów ominę wschód słońca...

cdn

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group