Dzisiaj jest 25 lis 2017, 13:14

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 1:55 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 wrz 2010, 11:38
Posty: 199
Lokalizacja: z planety Ziemia
hmmm... chciałem jakoś naukowo podeprzeć moją odpowiedź ale jedyne co uzyskałem po wpisaniu w wujka google to
wilus ja noszę klapki po domu i mi z tym dobrze...

_________________
"Lepiej milczeć i wyglądać jak idiota, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. .."
Mark Twain


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 2:01 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Bo na Mazowszu (i nie tylko) panuje opcja "kapci". A na Podkarpaciu jedyną słuszną formą są "pantofle". Stąd moje pytanie :)

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 12:48 
Offline
popularna

Rejestracja: 15 paź 2010, 14:38
Posty: 20
To nikt z Was nie mówi po prostu "papcie"? :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 14:03 
Offline
popularna

Rejestracja: 26 gru 2011, 16:30
Posty: 41
Mnogość zwrotów w tym temacie jest faktycznie zaskakująca: dziadek1 nosił "papucie", tudzież "łapcie", babcia1 "ciapki", dziadek2 "kapcie", a babcia2 "pantofle" :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 17:12 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 08 paź 2005, 20:18
Posty: 561
Lokalizacja: z Wawy
U mnie się mówi "kapcie", a żartobliwie "ciapy", dzadek z Suwalszczyzny mówił "bambosze", a Grzesiek używa okropnego słowa "laczki" :mur: - to chyba poznańskie po babci.

_________________
"Najgorszą rzeczą, jaka może się nam przydarzyć, jest refleksja pod koniec życia, że przystawiliśmy drabinę do złej ściany", Eichelberger


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 19:19 
Offline
mała brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 19:20
Posty: 83
Lokalizacja: Siedlce
To ja jeszcze dorzucę wersję mojej babci pt. "trepy" :D

_________________
Łatwiej kijaszek pocienkować niż go potem pogrubasić


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 19:51 
Offline
popularna

Rejestracja: 26 gru 2011, 16:30
Posty: 41
Ania K.-G. pisze:
okropnego słowa "laczki"


To słowo wcale nie jest okropne, wręcz przeciwnie-można się w nim doszukać wielu pozytywnych aspektów! Chociaż w moich rejonach (prawobrzeżna Warszawa) słowo "laczki" odnosi się do ogółu obuwia, ze szczególnym naciskiem na sandały i buty do gry w piłkę na przyszkolnym orliku :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 21:06 
Offline
popularna

Rejestracja: 23 lis 2011, 14:49
Posty: 11
Potwierdzam - "laczki" to po wielkopolsku. Natomiast moja babcia (po śląsku Oma) mówi "lacie" albo "papucie". Dla rozróżnienia: "lacie" to brzydkie kapcie albo kapcie dorosłych albo kapcie niegrzecznych dzieci. "Papucie" to nieco milsza forma. A kiedy określenie dotyczy obuwia małych dzieci (i grzecznych), to mówi "papućki".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 21:51 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 08 paź 2005, 20:18
Posty: 561
Lokalizacja: z Wawy
mateusz pisze:
w moich rejonach (prawobrzeżna Warszawa) słowo "laczki" odnosi się do ogółu obuwia,


Mieszkałam po prawej stronie Wisły od końca podstawówki do końca studiów, a jako żywo tego słowa nie słyszałam, dopóki nie poznałam Grześka (który po prawej stronie Wisły nie mieszkał ani jednego dnia). Co więcej, moja mama mieszka po prawej stronie Wisły od lat 50. aż do dziś (z przerwą 12-letnią w latach 80.i 90.) i też nikt z jej otoczenia nie używał "tego określenia". W prozie Wiecha ani piosenkach Stępowskiego tez jakoś nie obiło mi się nic takiego o uszy.

Może to twoje otoczenie to imigranci z poznańskiego ;)

_________________
"Najgorszą rzeczą, jaka może się nam przydarzyć, jest refleksja pod koniec życia, że przystawiliśmy drabinę do złej ściany", Eichelberger


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 sty 2012, 22:27 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Laczki w Warszawie słyszałem wielokrotnie, tylko jest to raczej młode stażem określenie :)

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group