Dzisiaj jest 21 lis 2017, 6:33

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 26 gru 2011, 0:39 
Offline
mała brązowa

Rejestracja: 22 wrz 2010, 13:33
Posty: 72
Lokalizacja: Legionowo
Podczas tegorocznych świąt w mojej rodzinie powstał spór na temat sposobu krojenia pomidora. Jak wiadomo konflikt ten jest stary jak świat i na przestrzeni lat podzielił ludzi na dwa stronnictwa: osoby krojące pomidora od boku i osoby krojące pomidora od tyłu. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości zamieszczam, zdjęcie, na którym pokazane jest co to znaczy, że pomidor pokrojony został od boku.

Zachęcam wszystkich forumowiczów do podjęcia dyskusji i do (popartego oczywiście rzeczowymi argumentami) opowiedzenia się po jednej ze stron :hyhy:


Załączniki:
Komentarz: Tak wygląda pomidor pokrojony z boku
pomidor.jpg
pomidor.jpg [ 10.31 KiB | Przeglądany 874 razy ]
Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 gru 2011, 11:55 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 wrz 2009, 7:41
Posty: 584
Lokalizacja: Szczecin
o od tyłu jak wygląda, bo się pogubiłem ;P

_________________
http://chcechodzic.pl/kasia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 gru 2011, 17:01 
Offline
popularna

Rejestracja: 26 gru 2011, 16:30
Posty: 41
Po pierwsze witam wszystkich, jako, że jest to moja pierwsza wypowiedź na forum :hurra:
Przechodząc do meritum-zasadniczym celem krojenia pomidora jest ułatwienie spożycia go, natomiast różne sposoby wykonywania cięć mają za zadanie efektywne pozbycie się zielonego twardego dzyndzla (z braku wiedzy fachowej odwołam się do terminologii kapuścianej i w dalszej części wypowiedzi będę nazywał go "głąbem") zagłębionego w miąższu rzeczonego warzywa

Z tego punktu widzenia Jedyną Słuszną metodą krojenia jest dzielenie pomidora na ćwiartki, a następnie wykrawanie jednym zdecydowanym ruchem resztki głąba z każdej cząstki. Wykonujemy wtedy 2 ruchy nożem podczas rozczłonkowywania warzywa, następnie 4 ruchami pozbywamy się głąba, co w sumie daje 6 ruchów i całkiem miły dla oka efekt wizualny.

Jeżeli natomiast okoliczności dziejowe zmuszają nas do krojenia pomidora w plastry, wówczas wysoce zalecane byłoby wykonanie tej czynności od boku. Standardowy pomidor dzieli się na 6 plastrów, więc liczba wykonanych przez nas cięć wynosi 5. Z doświadczenia wiem, że w takiej sytuacji głąb mieści się zazwyczaj w dwóch środkowych częściach i potrzeba dwóch ruchów, by przy pomocy trójkątnych nacięć pozbyć się niechcianego przez nas elementu z każdego plasterka. Ostateczna liczba ruchów wynosi więc 5+2*2=9

Krojenie od tyłu jest w mojej opinii sprzeczne z ogólnie przyjętymi prawami natury, matematyki i estetyki. Podzielenie na 6 plastrów przy pomocy 5 ruchów nie sprawia żadnego problemu, jednak w końcu napotykamy sytuację w której głąb, w zależności od swoich rozmiarów, znajduję się w centrum ostatniej, bądź ostatnich dwóch części. pozbycie się go z jednego plastra wymaga 4 ruchów. Jeżeli mamy do czynienia z głąbem dwuczęściowym wówczas prosta matematyka pokazuje, że 5+2*4=13, 13>9, zatem w tym wypadku krojenie boczne jest bardziej opłacalne. Gdy głąb jest jednoczęściowy, wówczas mamy sytuację pozornie obojętną, gdyż 5+1*4=9, 9=9. W tym miejscu odwołałbym się jednak do odczuć estetycznych naszego społeczeństwa-o wiele schludniej wyglądają plasterki delikatnie nacięte na swoim krańcu, niż plaster z niestarannie wyciętym środkiem.

Myślę, że dosyć dogłębnie przeanalizowałem problem i wybrałem rozsądną metodę argumentacji. W rozważaniach swoich pominąłem sytuację, w której głąb jest wygryzany podczas zjadania pomidora przez konsumenta, gdyż pomimo swojej prostoty i wygody jest ona wysoce nieestetyczna i zachowanie takie nie licuje z powagą uroczystej wieczerzy.

Tako rzekę ja :cool:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 gru 2011, 11:04 
Offline
mała brązowa

Rejestracja: 22 wrz 2010, 13:33
Posty: 72
Lokalizacja: Legionowo
Piotrze - krojąc pomidora od tyłu, stawiamy go na boku i zaczynamy krojenie od strony przeciwnej do "głąba"

Mateuszu

Muszę przyznać, że zaprezentowałeś ciekawy punkt widzenia, ale moim zdaniem posiada on pewne nieścisłości. Zacznę od początku:

Uwaga 1:
Cytuj:
zasadniczym celem krojenia pomidora jest ułatwienie spożycia go
. Z tym się zgadzam, ale należy też dodać, że równie ważne jest zmaksymalizowanie użyteczności z pomidora. Chodzi więc o ta, aby obrać go w możliwie najłatwiejszy sposób, nie dopuszczając zarazem do marnacji produktu (chcemy aby zmarnowało się jak najmniej pomidora)

Uwaga 2:
Cytuj:
Standardowy pomidor dzieli się na 6 plastrów, więc liczba wykonanych przez nas cięć wynosi 5
W swoim rozumowaniu dokonujesz zatem optymalizacji ze względu na ilość cięć, zupełnie ignorując optymalizacje użyteczności z pomidora. Nie przeprowadzasz analizy, dotyczącej współczynnika marnacji pomidora w każdej zaprezentowanej przez siebie metodzie.

Uwaga 3:
Cytuj:
Z tego punktu widzenia Jedyną Słuszną metodą krojenia jest dzielenie pomidora na ćwiartki, a następnie wykrawanie jednym zdecydowanym ruchem resztki głąba z każdej cząstki.
Ok, ale co w przypadku, gdy chcemy pozbyć się z pomidora skórki? Krojąc pomidor na ćwiartki znaczenie utrudniamy sobie to zadanie !!

A teraz wytłumaczę dlaczego JEDYNĄ SŁUSZNĄ METODĄ JEST KROJENIE POMIDORA OD TYŁU.

Jak sam wspomniałeś standardowy pomidor dzieli się na sześć plastrów. W tym punkcie mógłbym się z tobą pokłócić, ale na użytek tej dyskusji przyjmę powyższe założenie. Krojąc pomidora od boku przy trzecim plastrze napotykamy po raz pierwszy na głąb. To samo dzieję się przy czwartym plastrze. Alternatywnie głąb może zajmować całą szerokość trzeciego/ czwartego plastra. Odkrawając głąb z plastra w metodzie krojenia pomidora od boku pozbywamy się około 15% plastra. Ponadto przy tej metodzie robimy to znacznie mniej dokładnie, co może spowodować dalszą utratę pomidora.

Jako, że głąb ma zasadniczo kształt małego walca, o wysokości równej w przybliżeniu 1/6 wysokości pomidora postawionego na głąbie, w metodzie krojenia pomidora od dołu na głąb natrafiamy dopiero przy ostatnim plastrze. Ponadto w tej sytuacji dużo łatwiej pozbyć sie głąba, wystarczy tylko obtoczyć jego kontury nożykiem, a sam odpadnie. dzięki tej metodzie tracimy około 10% ostatniego plastra przy wykonaniu dokładnie takiej samej ilości ruchów i cięć.

W moim rozumowaniu pomijam pozbywanie się z pomidora skórek, bo w obu metodach jest ono tak samo pracochłonne.

Mam nadzieję, że przekonałem cię Mateuszu do JEDYNEJ SŁUSZNEJ METODY i mam nadzieję, że zaczniesz ją stosować aby ułatwić sobie życie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2011, 12:30 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Pewno, że od tyłu!

Jak dla mnie największym argumentem za metodą "od tyłu" jest zwartość takiego plastra - nie ma szans by część luźna pestkowa oddzieliła się od reszty plastra! Co przy układzie budowy plastra "od boku" jest nad wyraz często spotykane.

Co do obierania pomidora z skórki jakoś nigdy tego nie robiłem poza sytuacjami wymagającymi takiego zabiegu jak np. spaghetti. Ale znam takich co nie spojrzą nawet na pomidora bez uprzedniego rozebrania go :)

SiP!

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 gru 2011, 13:32 
Offline
popularna

Rejestracja: 23 lis 2011, 14:49
Posty: 11
ale pomidor? na święta?!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 sty 2012, 23:31 
Offline
popularna

Rejestracja: 15 paź 2010, 14:38
Posty: 20
Przecież pomidora ze skórki obiera się ZANIM się go zacznie kroić, więc po co w ogóle to uwzględniać tutaj? :P
Ja kroję od boku. Przynajmniej nie giba się na wszystkie strony :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sty 2012, 22:10 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 15:02
Posty: 3415
Lokalizacja: Augustów
mateusz pisze:
Standardowy pomidor dzieli się na 6 plastrów, więc liczba wykonanych przez nas cięć wynosi 5. Z doświadczenia wiem, że w takiej sytuacji głąb mieści się zazwyczaj w dwóch środkowych częściach i potrzeba dwóch ruchów, by przy pomocy trójkątnych nacięć pozbyć się niechcianego przez nas elementu z każdego plasterka.

Moim zdaniem trochę uprościłeś rzeczywistość w swoim modelu. Wyróżniamy bowiem trzy standardy pomidora:
- koktajowe - wielkości daktyla
- normalnej wielkości tj. ciut większy od nektarynki (który opisałeś)
- rozbudowane (rozrośnięte, gatunek często spotykany w Kauflandzie w Augustowie - wyglądem przypominają mini-dynię)

W pomidorach rozbudowanych (efekt GM? ultraefektywnej szklarni?) bardzo rozbudowany jest również głąb. Głąb taki ma wiele odgałęzień i trudno skurczybyka usunąć. Zdecydowanie rozrasta się na 3-4 plasterki, z których można go wyciąć stosując wyłącznie skomplikowany system nacięć - trochę przypomina to wycinanie origami. Przyjmując 5 nacięć na kluczowe 4 plasterki (5 x 4 = 20) + większą ilość plasterków (10) otrzymujemy zatrważającą ilość 29 nacięć na pomidora o 2-3 krotnie większej objętości niż pomidor wielkości nektarynki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 sty 2012, 23:13 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Swoją drogą całkiem dobre są pomidory koktajlowe - szczególnie z swojej działki :)
I faktycznie przy nich sposób krojenia spada na dalszy plan.

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group