Dzisiaj jest 23 lis 2017, 13:06

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 18 maja 2006, 11:31 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
http://www.klubzdobywcow.pl/jsp/index.jsp

Obecnie trawa atak szczytowy na Annapurnie więc zrobiło się bardzo ciekawe:

Kod:
Współautorzy drogi, Artur Hajzer i Janusz Majer z HiMountain Team, po wymianie SMS z Piotrem przewidują, że dziś, w czwartek 18 maja, zespół powinien dotrzeć co najmniej w okolice Annapurna East, gdzie planowane jest spędzenie kolejnego biwaku. Będzie to wysokość zbliżona lub przekraczająca 8000m

....
Kod:
Jutro za to zespół będzie miał do pokonania trudny odcinek grani do szczytu głównego, gdzie, jak się przewiduje, asekurować będzie się musiał miejscami na sztywno (powyżej 8000m!) lub co najmniej poruszać się cały czas z asekuracją lotną popartą zakładanymi w marszu punktami przelotowymi.


Pierwsza część -Cho Oyu- zakończyła się sukcesem, na szczyt weszli Piotr Morawski i Perer Hamor.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2006, 2:26 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Posłuchajcie dramatyczną relacje po akcji ratunkowej polskich himalaistów... http://www.klubzdobywcow.pl/jsp/showarticle.action?article=1006


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2006, 10:39 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 16:36
Posty: 1378
Lokalizacja: Raszków
Warto posłuchać. Musiało być naprawdę ostro. Ciekawe, czy jak Pustelnik nabierze dystansu to podtrzyma decyzję o końcu wspinanania?
A tak niewiele brakowało...

pzdr
Bronek

_________________
<-- w połowie Masakry :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2006, 11:04 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 15:02
Posty: 3417
Lokalizacja: Augustów
Zgadzam się z Bronkiem. Naprawdę mocne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 cze 2006, 22:26 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
bronek napisał:
Kod:
Ciekawe, czy jak Pustelnik nabierze dystansu to podtrzyma decyzję o końcu wspinanania?


Niestety tak :zalamany: . Tryptyk Himalajski trwa jednak dalej wiec zostanie podjęta próba wtyczenia nowej trasy na Broad Peak pod kierownictwem Pustelnika :)

http://www.klubzdobywcow.pl/jsp/showarticle.action?article=1013


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 paź 2007, 16:11 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
A jednak PP nabrał dystansu i wczoraj oficjalnie ogłosił powrót na Annapurnę :D Oczywiście z Piotrem Morawskim i … Peterem Hamorem który zdecydował się mimo, że już wszedł na ten wierzchołek.

Spotkanie z PP w AKT SGGW było bardzo fajne a jego treść w małym stopniu pokrywała się z tym co prezentował na SGH w ramach dni himalaizmu.

Najciekawsza była historia ze wschodniej grani Annapurny z której zdjęcia są najpiękniejszymi jakie widziałem z gór wysokich. Zanim na nią weszli (PH,PM,PP,LT) to już zaczęły się problemy z brakiem jedzenia (Szerpowie wzięli za małe porcje). Przez następne kilka dni powyżej 7500m praktycznie głodowali żywiąc się herbatką na „wodzie destylowanej” i okruszkami musli zanim i one się nie skończyły. Zostawili sobie tylko „żelazną rezerwę” w postaci batona Mars na atak szczytowy. Do tego okazało się, że Lho Tse który był na 12 szczytach ośmiotysięczników nie potrafi się autoasekurować i posługiwać dwoma dziabami. Na wcześniejsze szczyty wchodził zawsze drogami które ktoś oporęczował. Pierwszego dnia na grani nie wiadomo po co założył maskę z tlenem a na nią gogle w taki sposób, że słońce i tak przedostawało się do jego oczu. Oślepł, czekali z nim na poprawę zdrowia przez parę dni głodni, zmęczeni brakiem tlenu, zimnem, perspektywą ekstremalnego wyczerpującego powrotu bez asekuracji…

Nadszedł poranek gdy Lho Tse zaczął rozpoznawać kontury i PP podjął decyzję o ewakuacji. Byli tak wyczerpani, że musieli postawić wszystko na jedną szansę wydostania się, sięgnęli po „żelazną rezerwę” wzmocnioną dawkę sterydu (dexametazonu 11g) która „ożywia umarłych”. Lho Tse dostał takiego speeda, że na kolejnych zdjęciach PP, Szerpa jest z przodu na odległym planie. Ich sytuacja była jedną z niewielu gdy stosowanie dopingu jest najlepszym rozwiązaniem. Ta relacja dźwiękowa na gorąco, zmieszczona w 2 poście od góry, jest tak mocna bo PP jest jeszcze pod wpływem tego wszystkiego co wydarzyło się w sanktuarium Annapurny…

Planowany termin kolejnej wyprawy to wiosna 2008.

EDIT: PP napisał po tryptyku: http://www.trekandmore.pl/viewone-0-6-2 ... mysli.html


Ostatnio zmieniony 27 cze 2008, 18:59 przez Sosław, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 28 sty 2008, 3:10 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
http://www.piotrmorawski.com/nazywo/2008/index.html

III Ama Dablam
IV/V Annapurna West Face
VI trawers Broad Peaków
VII trawers Gasherbrumów I-III


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2008, 11:27 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Kod:
Po 12 godzinach wspinaczki, w bardzo trudnych warunkach, ekipa musiała zawrócić 150 m. przed wierzchołkiem. Otrzymaliśmy wiadomość z telefonu wyprawowego Piotra Morawskiego:

…niezła złośliwość losu z tą burzą, wierzchołek o godzinę, a wichura taka, że nie można ustać, a potem mgła i totalna śnieżyca. Dobrze, że nasz biwak znaleźliśmy…

…a burza taka, że nie daliśmy rady do trójki, złapaliśmy ten drugi biwak i czy wiesz, że przechodziły przez nas pioruny…

…uderzenia więcej niż 220 i strach…


Relacja głosowa http://www.trekandmore.pl/wwwupload/File/07_05_08.mp3


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 maja 2008, 18:19 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
ech, fatalnie...

rany, niezłe tam akcje mieli. opowiesc o tajemniczym zmasakrowaniu pustego namiotu mrozi krew. i pustelnik jakis taki bez swojego poczucia humoru:

"każdy z nas oberwał minimum trzy razy piorunem"
ja pierdziele...

i nocleg pod NRC na 7800...

ja nie wiem jak to jest że Oni to przeżyli.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 11 maja 2008, 22:06 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
prócz Kingi Baranowskiej na szczycie Dhaulagiri staneli takze Artur Hajzer i Robert Szymczak :)
A Pustelnik z Morawskim sie wycofali spod Annapurny...:/

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 13 maja 2008, 13:20 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
wilk pisze:
prócz Kingi Baranowskiej na szczycie Dhaulagiri staneli takze Artur Hajzer i Robert Szymczak :)
Brali też udział w akcjach ratunkowych a co należy pokreślić Kinga jest pierwszą Polką która która weszła na ten szczyt.

Polecam relację P. Morawskiego z pierwszej części Tryptyku Rekatywacji:
http://www.trekandmore.pl/viewone-0-6-1 ... iecie.html

Mam nadzieję, że D. Załuski nakręcił jakieś ciewake ujęcia :hyhy:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2008, 22:45 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
W ramach tego wątku może kogoś zainteresują wywiady z Kingą Baranowską zgrane z JazzRadia po zdobyciu Daulaghiri i Nanga Parbat.

Jak dla mnie - interesująco prowadzona rozmowa oraz ciekawie opowiadane, wiec polecam!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 29 maja 2008, 13:28 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
Sam se odpowiem: dzisiaj w wozie (wiec nie zgrałem) słuchałem wywiadu z Piotrem Morawskim, równie ciekawy. Nie wiem czy/kiedy bedzie reemitowany, ale za 2 miesiące, po powrocie z kolejnej wyprawy, będzie kolejna rozmowa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 cze 2008, 0:57 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Wojtek pisze:
ech, fatalnie...
chyba nie aż tak znowu fatalnie, choć głównego celu nie osiągnęli to wrócili cali jako pierwsi którzy powtórzyli drogę czeską (zwaną także drogą Gabbarrova) na północno-zachodniej ścianie. Droga ta została pokonana pierwszy raz przez zespół Nežerka/Martiš w 1988 roku. Trudna technicznie północno-zachodnia ściana Anapurny ma prawie 3 km długości i średnie nachylenie ok. 60-65°.

Wojtek pisze:
"każdy z nas oberwał minimum trzy razy piorunem"
ja pierdziele...
ja nie wiem jak to jest że Oni to przeżyli.
Też nie wiem. Może plastikowe ubrania oraz uziemienie za pomocą czekanów i raków im pomogło? Statystycznie błyskawica zabija od 3 do 10 procent tych, w których trafiła. Skutki tego mogą ujawnić się po długim okresie i być groźne dla zdrowia, najczęstsze to choroby neuronów ruchowych w tym m.in. postępujący zanik mięśni, stwardnienie zanikowe boczne (wtf?); uszkodzenie rdzenia kręgowego i mózgu którego zaburzenia są trudne do zdiagnozowania.

PiotrekT pisze:
słuchałem wywiadu z Piotrem Morawskim, równie ciekawy. Nie wiem czy/kiedy bedzie reemitowany, ale za 2 miesiące, po powrocie z kolejnej wyprawy, będzie kolejna rozmowa.
Jeżeli KW W-wa nadal nie będzie dysponował odpowiednio dużym pomieszczeniem to być może pojawi się okazja posłuchania jego relacji na żywo i zobaczenia zdjęć na esgiechu lub PW. Miło by było usłyszeć też wtedy o kolejnej odsłonie zmagań Piotrów, najlepiej pod nazwą Tryptyk Rewolucje :hyhy:

Drugie etap już się rozpoczął:
"Tym razem dwie części naraz. Aklimatyzację już mamy. Można od razu zacząć akcję górską. Najpierw idziemy we dwóch z Peterem Hamorem na grań Gasherbrumów od GI (8068) poprzez GII (8035) do GIII (7952). Rozpoczynamy drogą amerykańską od strony Gasherbruma I, a schodzimy z głębokiej przełęczy pomiędzy GII, a GIII. Trawers ten w całości nie został nigdy pokonany. Następnie ma dołączyć Piotr Pustelnik i udajemy się już we trzech na grań Broad Peaku, która została pokonana przez Kurtykę i Kukuczkę. Zaczęli oni od strony bazy pod K2, a zeszli z wierzchołka drogą normaln ą (przechodząc przez dwa pozostałe wierzchołki Broad Peaku). Z samego szczytu jest jeszcze piękna grań schodząca w stronę Concordii, której jeszcze nikt w całości nie przeszedł. Chcielibyśmy ją pokonać kończąc tym samym pełny trawers Broad Peaku.

Gasherbrum I (8068 mnpm) zwany również Hidden Peak, kiedyś określany jako K5, został pierwszy raz zdobyty 5 lipca 1958 roku przez Andrew Kauffmana i Peterea Schoeninga z USA. 23 lipca 1983 roku jako pierwsi Polacy na szczycie stanęli Kurtyka i Kukuczka pokonując południowo-zachodnią ścianę w stylu alpejskim. Z wierzchołka grań północna przechodzi przez przełęcz Gasherbrum i dochodzi do Gasherbruma II.

Gasherbrum II (8035 mnpm), czyli K4 na starych mapach, pierwszy raz został zdobyty przez Austriaków w 1956 roku. Na jego szczycie do tej pory stanęło ponad 40 Polaków. Większość wejść odbywa się drogą normalną. Ostatni w naszych planach pierwszej grani, czyli Gasherbrum III (7952 mnpm) nie jest górą zbyt popularną, może dlatego że nie ma 8000 metrów. Po raz pierwszy zdobyty został przez Polaków w 1975 roku.

Broad Peak (8047 mnpm) to trzeci ośmiotysięcznik znajdujący się w masywie Gasherbum. W ramach Tryptyku Himalajskiego w 2006 roku 8 lipca na wierzchołku stanął Piotr Pustelnik i Peter Hamor, dzień później Piotr Morawski. Początkowym planem wtedy było zrobienie nowej drogi na grani, którą w tym roku mamy zamiar zakończyć trawers.

Zatem roboty sporo, czasu też pod dostatkiem. Trawersy na tych wysokościach są dużym wysiłkiem dla organizmu ze względu na wiele dni na dużej wysokości. Poprzednie lata (chociażby wschodnia grań Annapurny) oraz ten sezon przygotowały nas dobrze zarówno do wysiłku na dużej wysokości, jak i do szybkiego wspinania i poruszania się w trudnym terenie. Oby tylko pogoda dopisała, za co trzymajcie kciuki! Burza na Annapurnie pokazała nam, że niewiele od nas potrafi zależeć, nawet jeśli jesteśmy prawie pewni sukcesu." Wylecieli w dniu dziecka.
http://www.trekandmore.pl/viewone-0-11- ... zecia.html

Szkoda by było długiej współpracy, gdyby wcześniejszy główny sponsor, współfinansujący projekty PP od wielu lat, nie przedłużył umowy. Dobrze, że dali radę zorganizować kolejne etapy. Teraz pozostaje im życzyć dobrej pogody i pełnego sukcesu w przejściu bardzo ambitnych nowych tras!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 03 cze 2008, 16:29 
Offline
mała złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2006, 20:55
Posty: 271
Lokalizacja: Białystok
Sosław pisze:
stwardnienie zanikowe boczne (wtf?)


To samo co dopadło np. prof. Stephena Hawkinga.

_________________
Idąc w ciemny szlak nieznany,
Od złych duchów opętany...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 80 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group