Dzisiaj jest 21 lis 2017, 4:55

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Decyzja o wprawdzeniu pytania jest:
Czas głosowania minął 15 lip 2006, 1:17
Słuszna 53%  53%  [ 10 ]
Niesłuszna 47%  47%  [ 9 ]
Liczba głosów : 19
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 cze 2006, 21:43 
Offline
I norma za wytrwałość

Rejestracja: 07 paź 2005, 0:26
Posty: 1113
Lokalizacja: ? stąd
Ej,ale pytania będą też chyba związane z tematyką tak jak dotychczas. Tylko dodatkowo te. Tam jest też napisane: "zobowiązany odpowiedzieć dodatkowo "..
Pozdrawiam

_________________
"Czuję się jak komar na plaży nudystów. Wiem, co mam robić ale nie wiem gdzie zacząć." Pat Riley o sytuacji w Miami Heat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 cze 2006, 21:54 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
ciekaw co bylo powodem wprowadzenia tegoz pytania...
moze skargi procodawow ze nowy pracownik nie wie jak przeliczyc zlotowki na euro :hyhy:

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 cze 2006, 22:22 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Dopiero teraz przeczytałem te pytania i muszę przyznać, że pomysł jest do dupy. Też myślałem, że ten cały shit jest za mną. To tak, jakby na AWF-ie pytać się o nazwy łacińskie szczegółów budowy jakiegoś pierdołowatego mięśnia (bo przecież anatomia to podstawa), które mają tyle do sprawności fizycznej, ile wiedza o jakichś IS LM do skuteczności przesiębiorczego działania.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 9:08 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 05 lis 2005, 19:51
Posty: 680
Z mojego punktu widzenia pomysł ten jest zwykłym skurwysyństwem. Powoli kończę studia na dwóch kierunkach, z czego żaden de facto nie działa w oparciu o ekonomię (no chyba, że ktoś robi sm w wersji ekonomicznej). Po jakiego chuja mam sie jeszcze raz uczyć pierdół ze studium podstawowego? Dlatego, że szkoła jest ekonomiczna? Pierdolenie. Szkoła sama jest bardzo zadowolona, że ma akredytację ministerstwa na kierunki, powiedzmy sobie szczerze, luźno związane z ekonomią, takie jak chociażby gopr czy gospu. Czyli że jednak wszyscy powinni studiować ekonomię lub ekonomię II, tak by pamiętać wszystkie te teoretyczne nonsensy, które w zasadzie mogą się komus przydać jeśli zostanie ministrem finansów lub członkiem RPP?!

Dla mnie jest to niezwykle w polskich realiach przykład bezcelowego działania w celu wykazania troski i niezwykłej aktywności na zajmowanym stanowisku. Jeżeli tak wygląda wg Budnika dostosowywanie szkoły do wymogów procesu bolońskiego, to zaraz się okaże, że juz nic nie zrobi w tej kwestii,tylko na zamkniętych konferencjach w Kolumnowej będzie obowiązkowo spaghetti bolonese dla pracowników dydaktycznych z ponadtrzydziestoletnim stażem nauczania.

JEDNYM SŁOWEM: ŻENADA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 10:05 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 18:29
Posty: 715
Lokalizacja: stąd
No to i ja sie wypowiem w temacie, ktory mnie bardzo interesuje i dotyczy. Dotychczas na obronie bylo tak, ze byly dwa obowiazkowe pytania (jedno szczegolowe z pracy i jedno ogolne z pracy/tematyki) oraz dodatkowe pytania od dziekana/prodziekana. I z tym pytaniem bywalo roznie czasem bylo madre, z wiedzy, ale zazwyczaj konczylo sie na "Co by pan/pani zmienil w swojej pracy lub czy gdyby zaczal pan pisac prace od poczatku to zmienilby pan temat?" Osobiscie wydaje mi sie, ze to bylo podstawa do usankcjonowania trzeciego pytania. Czemu z ekonomii? Pewnie nie mieli lepszego pomyslu, a sama uczelnia ekonomiczna, wiec jest jak jest!!! Troche sie dziwie wypowiedziom niektorych z was, ze to dobrze, bo powinno sie miec wiedze z ekonomii konczac SGH, bo wreszcie powaznie podchodzi sie do sprawy nauczania itd. ale moze to dlatego, ze jeszcze nie jestescie na etapie obrony (o tym sie mysli dopiero konczac prace dyplomowa :kwasny: ). Moja opinia na caly ten temat:
1) Egzamin koncowy z makro-, mikroekonomii powinien byc po zakonczeniu przedmiotu, a nie kilka lat pozniej. Glupota jest naprawianie slabych wykladow i marnej wiedzy studentow z danego przedmiotu na obronie magisterki. W ten sposob mozemy dorzucic jeszcze PG (w koncu o gospodarce), a i kilka innych przedmiotow z SP+II poziom by sie znalazlo
2) Patrzac na te pytania mam uczucie, ze bedzie to po prostu kolejna pamieciowka typu ZZZ. Nie bedzie zadnego rozwiazywania problemow ekonomicznych tylko: Przedstaw główne cechy współczesnego międzynarodowego systemu walutowego albo Rynki czynników wytwórczych. Jakie czynniki kształtują popyt przedsiębiorstwa na czynniki wytwórcze?. Oliwy do ognia dodaja zalecana literatura. Do panteonu najnudniejszych ksiazek ekonomicznych brakuje tylko Begga :rotfl: Sam Burda moze i jest madra ksiazka, ale tez idealna na sen i nauke czytania BEZ zrozumienia :wstyd:
3) Kwestia Alpinusa - studenci na 5-tym roku poszli o krok dalej (chociaz sentyment do tego slynnego ksera zostal). Na yahoo powstala specjalna grupa ludzi tuz przed obrona, ktorzy podzieli opracowanie pytan miedzy soba i skrypt do wrzesnia na pewno bedzie ;) I w tym momencie chwila refleksji czy jezeli bede umial odpowiedziec na te wszystkie pytania to znam podstawy ekonomii? Czy te pytania wyczerpuja temat? Bo jak juz cos robic to dobrze, a nie jedna prowizorke zamienic druga, prawda?
4) Termin tez troche nieszczesny, bo nikt nie wie kogo obejmie, a komu sie upiecze :zdziwko: Ci co zdali w czerwcu maja spokoj, ale jak oddam prace we wrzesniu, a obrona jest w pazdzierniku, to czy powinienem miec te pytania czy nie. Nie lepiej byloby wprowadzic to wszystko od 1 stycznia (gdy wiadomo juz, ze obroni sie jeden rok i zostana tylko niedobitki, ale moze tutaj bardziej role odgrywa moja chec unikniecia tego ezaminu :rotfl: )

I na koniec jeszcze nawiazanie do jednego z postow

tomek pisze:
Aczkolwiek, poki takie/tacy jak Nojszewska, Kaja, u ktorych egzamin to zenada nadal beda uczyc w ten sposob, to nic sie nie zmieni :( bo student jest leniwy, i jesli go nikt nie skloni, to sie nie nauczy (np. ja ;) )


Tomek, toz to niezla hipokryzja, narzekasz na Kaje, a sam chodziles do niego na PG (a opinie o nim znales, mogles wybrac kogos innego) i wbrew temu co piszesz to chyba jako jeden z nielicznych dobrze byles przygotowany do tego egzaminu, nauczyles sie, a on wlasnie za to, ze miales wiedze a nie "kolorowy egzamin" Cie ulal!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 10:31 
Offline
I norma za wytrwałość

Rejestracja: 07 paź 2005, 0:26
Posty: 1113
Lokalizacja: ? stąd
Co do literatury to w porówaniu do innych książek ekonomicznych na rynku zarówno Burda jak i Czarna to barzdo dobre podręczniki IHMO. Jest mnóstwo beznadziejnych esgiehowych podreczników (informa,socjologia, finanse ostaszewskiego, fierli geograficzne itd), Czarna pozytywnie sie wybija.
Nawet oba nabyłem,co jest ewenementem,bo generalnie książek wymaganych do wykładów nie kupuje.

Pozdrawiam

_________________
"Czuję się jak komar na plaży nudystów. Wiem, co mam robić ale nie wiem gdzie zacząć." Pat Riley o sytuacji w Miami Heat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 11:05 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Zgadzam się, że w obecnej sytuacji w tej formie pytanie z ekonomii jest bez sensu. Nie słyszałem jeszcze o tym, żeby ktoś oblał egzamin magisterski więc takie pytanie może co najwyżej zmniejszyć liczbę piątek na dyplomach. Odpowiadać na dodatkowe pytanie z ekonomii mogę bo choć fanem tego przedmiotu nie jestem to pytania nie wydają się być bardzo trudne. Inną sprawą jest na chuj szkole i studentom taki kaktus (w postaci dodatkowych pytań)?. Przecież to do niczego sensownego się nie przyczyni.

Uważam, że problem jest głębszy a dodatkowe pytanie na egzaminie dyplomowym jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Podstawowe pytanie brzmi: czemu mają służyć studia?. Możliwości jest wiele. Jeżeli SGH chce polepszyć swoją słabą pozycję w międzynarodowych rankingach (w ostatnim rankingu Forbes SGH nie znalazła się wśród 500 najlepszych na świecie szkół, wg. FT sytuacja ma się podobnie nienajlepiej). powinna przeprofilować się na kształcenie dwóch typów absolwentów: naukowców (z szeroka/głęboką wiedzą i warsztatem naukowy) oraz przedsiębiorców z praktycznymi umiejętnościami. Taki podział daje się zaobserwować wśród czołowych amerykańskich uczelni których studenci osiągają sukcesy naukowe i komercyjne czego odbiciem jest liczba zgłaszanych patentów i odkryć naukowych oraz efekty tamtejszych przedsiębiorstw.

Przy takiej perspektywie, pytanie o zadawanie pytań z ekonomii podczas obrony pracy dyplomowej nabiera innego znaczenia. Studia powinny być wtedy zorganizowane w inny sposób. Grupa potencjalnych absolwentów naukowców powinna mieć nie tylko pytania z ekonomii ale przede wszystkim z dziedziny którą bada. Dla praktyków egzamin końcowy powinien sprawdzać umiejętność radzenia sobie z problemami jakie mogą pojawić się w przedsiębiorstwach. Dla tej grupy umiejętność wykorzystania wiedzy w rozwiązywaniu problemów podmiotów gospodarczych powinna być podstawowym zagadnieniem wymaganym na egzaminie magisterskim. Takie praktyczne podejście do studiów ma długą tradycję, przypomnę, że magister oznacza z łaciny mistrza które to określenie wywodzi się z wzorowania uniwersytetów na cechach rzemieślniczych. Poza tym nazwa uczelni „Handlowa” wskazuje akcent który bardziej jest kojarzony z praktyczną stroną gospodarowania niż z teoretycznymi modelami ekonomi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 14:38 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Generalnie zgadzam się z przedmówcą.

Jak wspomnę na moje boje z makro I u Garbicza, wrześniowe czytanie Beggów i innych wynalazków, to ze złości płyną łzy.

Na naszym forum to jeszcze nic, zerknijcie, co się dzieje w tym temacie na ogólnym SGH. Nie sądziłem, że przerost chorej ambicji nad jakąkolwiek treścią tak się rozpanoszy. Życia trzeba się uczyć bez przerwy, ale życie to nie ekonomia.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 15:24 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:07
Posty: 1874
Lokalizacja: spod gwiazd
Handlowa tylko przez tradycje. Popatrz na angielska nazwe, jesli juz rzucasz madrosciami z Forbes. Troche konsekwencji.

Przemku, nie jestem hipokryta, tu napisalem tylko skrot myslowy: owszem, wybierajac Kaje czy E. Czarny szedlem na latwizne, ale to bylo 2,5-3 lata temu, teraz juz bym tego nie zrobil.

_________________
Hajrá Loki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 16:00 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Moim zdaniem przeciwnicy przesadzają.

Nie jesteście w szkole policealnej dającej wykształcenie wyższe zawodowe, tylko na uczelni wyższej, dającej wykształcenie wyższe, ogólne, ale jednak wyprofilowane ekonomicznie.

Na te pytania to przepraszam, ale ja pięć lat po skończeniu ekonomii na uczelni, umiałbym odpowiedzieć... Może bym się musiał dzień pouczyć ale to wszystko.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 19:55 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
:offtopic:
tomek napisał:
Kod:
Handlowa tylko przez tradycje. Popatrz na angielska nazwe, jesli juz rzucasz madrosciami z Forbes. Troche konsekwencji.

Zachowałem pełną konsekwencje a oto dowód:

...Opracowana w 1793 roku Ustawa Sejmowa zobowiązywała Komisję Edukacji Narodowej do utworzenia w Warszawie, na wzór zagraniczny, szkoły pryncypalnej handlu na poziomie wyższym...W 1821 roku Stanisław Staszic opracował projekt uczelni ekonomicznej, proponując dla niej nazwę Główna Szkoła Handlowa...Nazwa przez niego wymyślona nie była przypadkowa i nie straciła na „dobitności” w obecnych czasach. Staszic wiedział co robi ponieważ nazwa ta niesie ze sobą przesłanie - zarys kierunku aktywności uczelni. Handel to podstawowy proces zachodzący w gospodarkach łączący wszystkie podmioty. W sformułowanych celach uczelni można przeczytać:
Uczelnia kształci w zakresie nauk ekonomicznych i społecznych, przygotowując kadrę najwyżej kwalifikowanych analityków i działaczy gospodarczych, zdolnych do samodzielnego dostrzegania, badania i rozwiązywania problemów życia gospodarczego.
Nazwa Handlowa lepiej pasuje do tak sformułowanych celów. Zatem nazwa Handlowa występuje nie tylko przez tradycję lecz ma głębsze znaczenie niż Ci się wydawało.

Czy naprawdę uważasz że nie wiem jak brzmi nazwa SGH po angielsku czy tylko się zgrywasz?? Warsaw School of Economics jest tłumaczeniem jak w większość tłumaczeń nie oddającym prawidłowej nazwy i specyfiki szkoły. Jeżeli miała by się nazywać Higher School of Commerce to niebyło by to najlepsze tłumaczenie/rozwiązanie ponieważ przyjęło się na świecie nazywać takie szkoły według wzoru City School of Economics.

Nie uważam, że w Forbes są mądrośći tylko, że prowadzą jeden z bardziej konsekwentnych rankingów.
:offtopic:

jd23151 napisał:
Kod:
Nie jesteście w szkole policealnej dającej wykształcenie wyższe zawodowe, tylko na uczelni wyższej, dającej wykształcenie wyższe, ogólne, ale jednak wyprofilowane ekonomicznie.

Odpowiedz w wypowiedzi Przemka
Kod:
2) Patrzac na te pytania mam uczucie, ze bedzie to po prostu kolejna pamieciowka typu ZZZ. Nie bedzie zadnego rozwiazywania problemow ekonomicznych tylko: Przedstaw główne cechy współczesnego międzynarodowego systemu walutowego albo Rynki czynników wytwórczych.

Czyli po wprowadzeniu tego pytania przybliżymy się właśnie do szkoły policealnej w której wymaga się przede wszystkim ZZZ bo w praktyce każdy załątwi sobie skrypt z Alpinusa. Jestem przekonany, że stać nas na więcej , to jest do samodzielnego dostrzegania, badania i rozwiązywania problemów życia gospodarczego a nie ZZZZ czyli zakuć, zaliczyć, zapomnieć, zapić.
Nie ma sensu tworzyć takich kwiatków do odhaczenia!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 21:30 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 18:29
Posty: 715
Lokalizacja: stąd
jd23151 pisze:
Moim zdaniem przeciwnicy przesadzają.

Nie jesteście w szkole policealnej dającej wykształcenie wyższe zawodowe, tylko na uczelni wyższej, dającej wykształcenie wyższe, ogólne, ale jednak wyprofilowane ekonomicznie.

Na te pytania to przepraszam, ale ja pięć lat po skończeniu ekonomii na uczelni, umiałbym odpowiedzieć... Może bym się musiał dzień pouczyć ale to wszystko.


Fakt, ze nasze (a przynajmniej moje) jeczenie jest po czesci spowodowane tym, ze akurat na mnie padlo i trzeba to bedzie zrobic, a poprzednicy nie musieli :zalamany: Tylko pytanie tak naprawde jest o to, po co ta reforma. Jaki jest jej glebszy sens, bo na pewno nie sluzy poszerzaniu wiedzy czy tez rozwijaniu. Czlowiek po prostu pouczy sie troche wiecej, ale niczego nowego nie nauczy. Tak jak napisales jeden dzien w plecy z gotowym opracowaniem na odswiezenie wiadomosci i po sprawie. Moze przegieciem nazywac to strata czasu, no ale po co to robic? To podobna sytuacja jak zmienianie nazwy przedmiotu na ekonomia/podstawy mikroekonomii/mikroekonomia I (mowa o I roku SP) - ladnie wyglada, ale zmiana powierzchowna. Jak zmieniac to porzadnie i doglebnie. Przemyslec caly proces nauczania (a nie uczenia!!) ekonomii i sposoby egzaminowania. Rozwiazanie trudniejsze, ale na pewno korzystniejsze z punktu widzenia i uczelni, i studenta


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 21:49 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Czasami trzeba zrobić coś, żeby się władze odpierdoliły i tak jest też tu. Była taka sytuacja, że cała bezwydziałowa struktura uczelni była zagrożona i to dość konkretnie. Udało się tego uniknąć ale jakimś kosztem - kosztem kosmetycznych na szczęście zmian w rodzaju SP>SL, SD>SM, zmiany systemu liczenia punktów czy tego pytania. Koszt moim zdaniem niewielki.

Niezależnie od tego co powie Wszystkowiedzący Lepiej Grzegorz M.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 22:57 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 gru 2005, 16:47
Posty: 941
Myle sie jak kazdy i wiem mało. Ale nie wypowiadam się na każdy temat twierdząc z uporem maniaka jak ty, że mam rację.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 cze 2006, 23:48 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Skoro każdy może się tego nauczyć w jeden dzień, to można dać gotowy zestaw pytań nawet z antropomotoryki - zasada uczenia się i przydatność wiedzy dla ogólnie pojętego absolwenta SGH dokładnie takie same.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group