Dzisiaj jest 24 lis 2017, 5:56

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Mrufki 2007 :)
PostZamieszczono: 14 paź 2007, 22:14 
Offline
I norma za wytrwałość

Rejestracja: 07 paź 2005, 0:26
Posty: 1113
Lokalizacja: ? stąd
No, to rozpocznę. Było b.fajnie, pogoda bardzo godna, a i atrakcje po/w trakcie imprezy zapewnione. Działo się ;)

_________________
"Czuję się jak komar na plaży nudystów. Wiem, co mam robić ale nie wiem gdzie zacząć." Pat Riley o sytuacji w Miami Heat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 0:13 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2005, 22:56
Posty: 444
Lokalizacja: Bielany
A ja o więcej szczegółów poproszę.

_________________
Nie liczę godzin, ni lat. To życie mija, nie ja :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 1:24 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Ja się wyspałem w pociągu i nie chce mi się spać :)

Bardzo przyjemne to Mrówki były. Znaczy, Mrówki jak Mrówki, zawsze są przyjemne. Trochę już tego było, więc wyjazdem przez duże WYJ nie mogę tego nazwać, bo mam za duże porównanie, ale najgorzej też nie było.

Zapamiętam:

- pierwszy śnieg tej zimy ;) który dopadł nas na szlaku przed przeł. Kocierską
- przedobry popas w Zajeździe Górskim Kocierz (zupka czosnkowa mniam i duże piwo w dużym kuflu)
- bardzo fajną chatkę pod Potrójną, gdzie spaliśmy i mimo obaw wszyscy się zmieścili, choć niektórzy spali jak zwykle w miejscach oryginalnych
- zielony specyfik Darka (kolegi Mydlaka, który "sobie pędzi dla rozrywki")
- swoją szaloną radość po otrzymaniu od Oli P.-B. informacji o pokonaniu potęgi światowej i europejskiej piłki - "tych Kazachów, co biegają za końmi po stepach"
- radość Edmunda po tym jak odkrył, że polskie przeboje muzyki rozrywkowej można zagrać używając trzech akordów (wyłamał się jedynie Marcin Rozynek)
- mój wygrany zakład z Dziaskiem o to, czy wypiję browara z puszki duszkiem (bardzo było mi przyjemnie kopnąć go z całej siły w dupę)
- rzecz jasna LAWATORIUM! Dzięki Ci, kolego mój drogi Dziasu za przypomnienie tego cudownego skeczu!

A Michała W. chciałem jeszcze raz przeprosić za nieadekwatne do sytuacji zachowanie. Mogę na swoje usprawiedliwienie dodać jedynie, iż jestem trapiony przez tajemniczą chorobę tropikalną, którą zarazilem się na Filipinach, i byłem wtedy pod wpływem leków.

Przemka zaś Loranca za podpieprzenie mu Tatry Pils, której zdążył upić tylko dwa łyki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 9:15 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 05 lis 2005, 19:51
Posty: 680
Zaiste zacnie było, a takiej pogody na Mrówkach to już nie pamiętałem i dopiero Tomek Dąbi mi przypomniał, że mieliśmy już taką kiedyś dawno temu, kiedy jeszcze mamuty uciesznie biegały po zlodowaconym Beskidzie.

Ze swojej strony chciałbym przeprosić wszystkich,którzy poczuli się wku**ieni moim zachowaniem w sobotę wieczór, w tym Jacka (z którym zdaje się podłapałem ww. chorobę podczas wspólnego przejścia idiotycznego na trasie Manilla - Mt. Pulog).

Na koniec jeszcze chciałbym podziękować za wspólne łojenie Tomkowi, Aloszy, Krzyśkowi i Piotrkowi.

No i, oczywiście, SiP dla organizatorów!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 9:36 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
W relacjach pojawiają się intrygujące wątki, więc w imieniu wszystkich nieobecnych (a przede wszystkim własnym :)) proszę o pikantne szczegóły, kolejne kompromitujące historyjki, takież zdjęcia (i filmiki rzecz jasna :P).
Kolejne SiPy dla organizatorów (z pewnością zasłużone!) można pomijać :D
A śnieżne Mrówki pamiętam jeszcze sprzed parunastu laty, tzn. gdy wspomniane przez przedmówcę mamuty w planach mamuciego taty i mamuciej mamy nie były ;)

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 9:36 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
i ja dziekuje za sympatyczne towarzystwo na trasach przede wszystkim oraz rownie sympatyczne wieczorem w chatce.

Pogoda zaiste dopisala (nawet z przejsciowym opadem sniegu), a jedzenie w full wypas knajpie mialo bardzo, ale to bardzo dobry price to performance, i nawet czosnkiem potem az tak nie jechalo. No i chatka bardzo studencka.

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 10:37 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
To ja także dorzucę swoje 5 groszy:

1. nie chowam urazy za pozbawienie mnie 90% zawartości ostatniej puszki piwa, jaką posiadałem pod Potrójną:-0

2. a propos piwa, to nikt jeszcze nie wspomniał w relacji, że drugiego dnia mieliśmy bardzo przyjemny "pochlej" w Piwiarni Żywieckiej na terenie Browaru Żywieckiego,

3. jeśli chodzi o generalne wrażenia, to są to dopiero moje drugie Mrówki i jak dotąd najciekawsze:-) - no bo chyba każdy uczestnik, który cokolwiek pamięta z imprezy pod Potrójną zgodzi się ze mną, że duuużo się wtedy działo:-0

Pozdr

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 10:49 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 gru 2005, 0:57
Posty: 986
Lokalizacja: Bydgoszcz
Przemek Loranc pisze:

2. a propos piwa, to nikt jeszcze nie wspomniał w relacji, że drugiego dnia mieliśmy bardzo przyjemny "pochlej" w Piwiarni Żywieckiej na terenie Browaru Żywieckiego,


To ja wspomnę ;) Browar kapitalny (Żywiec Porter za 4 zyle) i super zupy w stołówce pracowniczej :)

Wielkie dzięki dla organizatorów i uczestników - fajnie było! :)

Pozdrówka (specjalne dla Wilka ;) )


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 13:45 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 wrz 2007, 21:40
Posty: 470
Lokalizacja: Racibórz
Oj bardzo zacnie bylo :D
Trasy bardzo ciekawe, niesamowita pogoda i swietna impreza :)
Zaluje tylko, ze nie bylem w Zywcu na browarze, no ale za to przeszlismy bardzo ladna trase.
SiP dla organizatorów i uczestników ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 15:48 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2006, 15:18
Posty: 154
Lokalizacja: Saska Kępa
było superancko :) szkoda jedynie wcześniejszego powrotu (przez co ominelo mnie pare atrakcji...) aczkolwiek powrot ekspresem z miejscowkami bez miejsc tez mial swoje uroki :) mam nadzieje ze niedlugo pojawia sie jakies fotki (przy okazji, kto robil zdjecie tabliczki "maków podchalanski"??)
wielkie dzięki dla wszystkich co byli :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 17:43 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 17:22
Posty: 763
Lokalizacja: Łuków
Robert pisze:
W relacjach pojawiają się intrygujące wątki, więc w imieniu wszystkich nieobecnych (a przede wszystkim własnym :)) proszę o pikantne szczegóły, kolejne kompromitujące historyjki, takież zdjęcia (i filmiki rzecz jasna :P).
Kolejne SiPy dla organizatorów (z pewnością zasłużone!) można pomijać :D
A śnieżne Mrówki pamiętam jeszcze sprzed parunastu laty, tzn. gdy wspomniane przez przedmówcę mamuty w planach mamuciego taty i mamuciej mamy nie były ;)


Podpisuję się pod tym. : ) Co tam się działo, że tyle osób się przeprasza?? :>

Jacku D. - aż sobie zaczęłam Lumberjacka nucić :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 18:46 
Offline
mała srebrna

Rejestracja: 12 wrz 2007, 12:03
Posty: 153
Lokalizacja: Kowalowice
Wyjazd naprawdę bardzo fajny :) trasy i pogoda świetne, nawet sie wszyscy w chatce zmiescili :P. Niestety także nie było mi dane być na imprezie w Żywcu. Aniu pikantne szczególiki będą zapewne na klubowym jutro ;) , a ludzie się przepraszają, bo kulturalni są :P :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 20:23 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2007, 17:26
Posty: 139
Lokalizacja: rytel
Mróweczki bardzo miłe, szkoda tylko że takie krótkie. Osobiście najbardziej podobał mi się cudowny rypał autorstwa Przemka. Poszukiwania "jaskini, do której wchodzi się przez wodospad" uważam za najzabawniejszy etap trasy dnia pierwszego. Choć jaskinia była właściwie troszkę większą dziurą w ziemi, a wodospad małym ciekiem wodnym to przedzieranie się przez chaszcze wyższe ode mnie bardzo przypadło mi do gustu. Radiemu bardzo dziękuję za namówienie na wejście na Czupel - takich widoczków nie widziałam już dawno. Naprawdę piękne...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 20:47 
Offline
mała brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:59
Posty: 58
Lokalizacja: Końskie
zgadzam sie z Karolina! dzieki Radi!
dla kolorowej wyprawy w bajkowy las czuplowy ( czupelowy? :zdziwko: ) warto bylo zrezygnowac nawet ...z żywca niepasteryzowanego (zwazywszy na sekret jaki zdradzil mi Przemek L. nawet mam powody cieszyc sie ze pijam mniej stezonego zywca z puchy :rotfl: )[mnie nie pytajcie o co chodzi tylko Przemka :P ]
zaluje potwornie ze nie zwiedzalam jaskin ani wodospadow...(nie robcie wiecej tylku tras bo czlowiek zawsze mysli ze tyle stracil!:) ale za to bujalam sie na hustawce :D (nawet bestialskie odtracenie mnie przez bezdusznego dzisa nie zniszczy tego wspomnienia :]! ), "skłonilam sie do refleksji" i pokonalam wlasne leki (pamietacie te sceny z horrorow takich jak "duch" kiedy spod lozka wylazi pajac-morderca?) otoz po podpatrzeniu pomyslu u spiacych wspolrajdowcow zasnelam wygodnie miedzy tymi co spali w kuchni i tymi co na lozkach na "lotnisku"...
jak wynika z powyzszego rozliczenia-zalety przewazaja nad wadami imprezy (tymi przynajmniej o ktorych mozna wspomniec) dziekuje ludziom wielkiego serca, ktorzy przygotowali te zacna impreze, tym ktorzy wytrwali najdluzej w rajdowym nastroju ;) i tym ktorzy wyrzucili moje "borowiki":)(czytalam wlsnie o powaznym zatruciu szatanami-bez aluzji :P ) kolacja byla wspaniala!
aby zachowac dobry ton przepraszam wszystkich tych ktorym winna jestem przeprosiny...i zachecam do dalszych komentarzy bo cos tutaj pusciutko....
free kisses and hugs for everybody!

_________________
let bygones be bygones:)


Ostatnio zmieniony 17 paź 2007, 0:33 przez szmergielka, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 paź 2007, 21:12 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2005, 20:59
Posty: 1220
Lokalizacja: z najdalszego zakątka Czeluści
szmergielka pisze:
nawet bestialskie odtracenie mnie przez bezdusznego dzisa nie zniszczy tego wspomnienia :]!

:zdziwko: to ja Ci pomoglem przelamac strach, pokonac lek i wygrac z wlasnymi demonami a Ty mnie jeszcze o bestialstwo oskarzasz? gdyby nie ja to bys sie bujala na tej hustawce do nocy i bys nie zeszla :P jeszcze mi podziekujesz ;)

_________________
Obrazek A czy TY kliknąłeś już dzisiaj pajaca?? http://www.pajacyk.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group