Dzisiaj jest 24 lis 2017, 3:56

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Spoko Marokko
PostZamieszczono: 03 gru 2008, 21:49 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
W niedziele powrocilem z trzytygodniowej wyprawy do polnocnej Afryki, a konkretnie do Maroka. Na poczatek zapraszam do obejrzenia fotek, sa juz na moim koncie na picasie. W dalszej kolejnosci mam nadzieje pojawi sie pelna relacja, a tymczasem zapraszam na krociotko zdjecio-relacje:

Wyruszylismy z Bacowki pod Rawkami 11 listopada rano, zaraz po weekendzie slajdowiskowym.

Obrazek

Przejazd przez Europe byl ciekawym doswiadczeniem, z rodzaju tych ktorych wiecej sie nei chce powtarzac. O ile jazda w tamta strone byla jeszcze w miare jako tako, o tyle powrot byl morderczy: 81godzin z krotsza (5h) i dluzsza (12h) przerwa na spanie po drodze. Wracajac zachaczylismy o Bratyslawe, gdzie odwiedzilem Bulińskiego Marcina. W tamta strone zrobilismy tylko jedna przerwe - we francuskim Annecy, gdzie mieszka Baśka. Niestety nie udalo nam sie czasowo zgrac na browara, moze nastepnym razem. Miasteczko natomamiast jest cudne, bajkowe. W klimacie wloskiego Lecco, ale jeszcze piekniejsze.

Obrazek

Afryke rozpoczelismy od przejechania bocznymi drogami gor Ryfu. Nawet nei tyle drogami, co korytem wyschnietej rzeki. Wkoncu to wyprawa autami terenowymi.
Zawitalismy w Fezie, ktory jest chyba najpiekniejszym miastem swiata. Najstarszy uniwerek swiata, gigantyczna tysiacletnia i wciaz zywa starowka...

Obrazek
Zrobil na mnie potezne wrazenie, z rodzaju tych co to sie ich nie da opisac. Duzo bardziej powala na kolana nawet niz krolewski Marrakesz.

Potem przejazd przez Atlas Średni, gdzie odkrylismy zagubiona, nieczynna od pol wieku kopalnie a potem na Sahare!
Obrazek
Noclegi pod gwiazdami, wschody i zachody slonca. Ruszylismy na wielbladach wglab piaszczystych diun Erg Chebbi, a wieczorem imprezowalismy z Berberami przy afrykanskich bebnach, tancach i spiewach i polskiej wodce!
Sprobowalem tez lanserskiej rozrywki zjazdow narciarskich z wydm. Jest to jedna wielka sciema i zwykla bzdura. Piasek - ku zaskoczeniu - wcale nie jest sliski. Stoja te narty na tym piachu, a zjazd na odleglosc pol metra moze jest mozliwy tylko jak sie piasek obsupuje. Wiec rownie dobrze mozna zjezdzac na dowolnym przedmiocie.

Obrazek

Pilowalismy auta fragmentami trasy rajdu Dakar w poszukiwaniu oaz
Obrazek

Wracajac z Sahary w kierunku Atlasu poznalismy "ludzi ktorzy zyja pod kamieniami". Jedziesz sobie tak przez pustynie, wokol zupelniie absolutnie nic. Godzine, druga... Rozgladasz sie za jakims glazem co by sie wysikac. Nic. Wreszcie cos sie pojawia. Stop i... dwie minuty. Tyle maksymalnie potrzebowali "ludzie ktorrzy mieszkaja pod kamieniami" zeby sie nagle pojawic przy tobie ze swoim obnosnym kramem oferujac sprzedaz miliona pierdol. No naprawde nie wiem skad oni sie brali... spod kamieni chyba...
Inna sprawa ze czesto oferowali zajebiste skamieliny, ktory na Sahrze jest mnostwo. Jakies kurde muszle, amonity, pierwotniaki... nie znam sie za bardzo ale musialo to byc cholernie stare.

W Atlasie Wysokim wymyslilisma plan przedostania sie z jednego wawozu do innego, przez przelecze i doliny (dysponujac tylko mapa samochodowa). Pista byla niezla; takie podjazdy, przeszkody, przechyly i ekspozycja, ze mozna narobic ze strachu. Gdy zapadl zmrok, gdzies z dzien drogi pieszo od najblizszej osady, na wysokosci 2000m spotkalismy... dziecko ze skrzypcami. dalismy mu balonika i cukierki i spieprzalismy spowrotem bo bylo podejrzenie zbiorowego haluna. Poza tym chodzily ciezkie chmury.
Jak juz sie zainstowalism na nocleg na pustyni rozpetala sie konkretna burza. Gdybysmy zostali w gorach to by nas odcielo, bo wiekszosc trasy szla korytami strumieni. A na pustyni... ruszyly rzeki tymczasowe. Imponujace i niecodzienne zjawisko.

Zwiedzalismy tysiacletnie kazby - gliniane zamki strzegace bram Atlasu przed najazdami pustynnych nomadow. Odwiedzalismy Berberow... Po wakacjach bylem przekonany ze Pamirki sa niezwykle piekne. Teraz wiem, ze najladniejsze sa Berberyjki. Zaraz po Polkach oczywiscie.

Troche odpoczynku przed trekkingiem zlapalismy w Marrakeszu. Najwiekszeo wrazeni robi ogromny centralny plac Dzemma-el-Fna, ktory po zmroku ma klimat 1001 nocy: zaklinacze wezy, fakirzy, iluzjonisci, gawedziarze sprzedawcy wszystkiego, a nad tym wszystkim unosi sie dym palenisk, kadzidelek i... haszyszu.
Obrazek

Ludzie w Maroku dziela sie na dwa rodzaje: Majfrend i Gutprajs. Gutprajsi sa nahalni i ciezko sie z nimi gada. Majfrendzi maja natomiast wiele odmian. Najciekawsza odmiana Majfrenda jest Majfrend Haszisz.
Idzie taki za toba przez cale miasto i krzyczy: My friend! Hashisz, hashisz? Good stuff, best quality!
I bez kitu - WSZYSCY to pala. taki odpowiednik naszego piwa w knajpach.

W gory Atlasu ruszylismy z zamiarem zdobycia najwyzszego w Afryce Polnocnej - Toubkala 4167m. W takim tempie (3dni), w takich warunkach (zima pelna geba) i z taka ekipa (4 osoby pierwszy raz w gorach) bylo to wlasciwie niemozliwe. A jednak 7 osob stanelo na szczycie, z czego dla trojki byl to rekord wysokosci. Na najwyzszym szczycie w polnocnej Afryce zatrzepotala flaga KTE:
Obrazek
W schronisku pod Toubkalem wewnatrz panowala zawrotna temperatura +2C. AKurat zeby woda w kranie nie zamarzla... Przez 2 noce przez schronisko przewinelo sie 30 osob: Kanadyjczyk, 2 Szwedki i 27 Polakow (!)

Sukces opijalismy juz na atlantyckiej plazy w malym porcie Essauria, dawniej portugalski Magador. Omijane przez turystow male miasteczko portowe ma niesamowity klimat. W gwarnym porcie rybacy sprzedaja polow, naprawiaja sieci a nad wszystkim kraza mewy. Az chce sie wskoczyc na statek i zobaczyc co jest za horyzontem!
Obrazek
Tam tez zrobilismy sobie morska uczte: za niecale 5eurosow nawpychalem sie do nieprzyzwoitosci ryb, krabow, kalmarow, krewetek i sam nie wiem czego.

Wtedy wlasciwie zaczal sie powrot. Jeszcze tylko nocleg na plazy pod Casablanca. Potem ogladanie meczetu Hasana II. To 3ci najwiekszy meczet swiata i najwiekszy udostepniony dla niewiernych. Mi osobiscie zajebiscie sie nie spodobal: maksymalnie odczlowieczony, zimny, megalomanski pomnik pychy za gigantyczna gore dolarow, zrobiony wlasciwie glownie dla tusystow z poboczna funkcja sakralna.
Przed odplynieciem do europy spedzilismy noc w Tangerze. Jesli ktos czytal Pratchetta, to Tanger jest chyba pierwowzorem Ankh-Morpork. Imigranci z calego swiata, ktorym nie udalo sie przedostac pontonem do lepsego swiata, naciagacze i drobni przestepcy, zjarana arabska mlodziez i na kazdym rogu - a rog jest co jakies 3-4m - "kupcy". Normalnie miasto kupieckie. I zabawna policja, ktora zwija co setnego "kupca" zeby go za nastepnym rogiem wypuscic.

Na koniec jeszcze pozwole sobie na pochwale marokanskiego zarcia. Nigdzie, w zadnej z dotychczasowych podrozy, nie jadlem tak zajebistego zarcia!!!


A fotki - raz jeszcze przypomne - na www.picasaweb.google.pl/w.paczos


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 gru 2008, 22:59 
Offline
mała złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2006, 22:46
Posty: 279
Lokalizacja: z jaczej skóry
Super,
zazdroszcze wakacji i widoku Berberyjek. Ze sa musza byc ladniejsze od Pamirek, to nie mam watpliwosci :P
a jak sie czules w troche innej roli na wycieczce?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 gru 2008, 0:18 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Jak jechałeś przez Europę? Stopem? Transportem kombinowanym? Autem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 gru 2008, 11:34 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
Autem. jakies 3700km w jedna strone, na szczescie po 3 kierowcow na samochod. problem w tym, ze to byly auta terenowe, wiec po autostradzie wiecej niz 100km/h nie szlo jechac. dojazd wlasny to pomysl raczej nie wart polecenia...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 gru 2008, 11:40 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Śliczne zdjęcia, świetna wyprawa, fajne przygody, aż zachciało mi się wakacji... :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2008, 20:21 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
Wojtek pisze:
Na koniec jeszcze pozwole sobie na pochwale marokanskiego zarcia. Nigdzie, w zadnej z dotychczasowych podrozy, nie jadlem tak zajebistego zarcia!!!


kurna...i pewnie piłeś najzajebistrrzą herbatę :P

jakieś przepisy na żarcie masz?
bo mnie zaczyna irytować moja dieta tutaj...codziennie mięso, mięso, mięso, mięso, kurczak, mięso, mięso, mięso, ryba, mięso itd

po za tym naprawdę fajne zdjęcia...zmieniły moje wyobrażenie o Maroko trochę...

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 04 gru 2008, 21:09 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2007, 17:22
Posty: 763
Lokalizacja: Łuków
wilk pisze:
mięso, kurczak, mięso


Coś mnie tu nie gra ;p

A zdjęcia super, czekam na pokaz na większym ekranie :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 gru 2008, 10:33 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
Cytuj:
mięso, kurczak, mięso
Coś mnie tu nie gra ;p


czy ja wiem... jak probowalam wytlumaczyc Filipinczykom z ktorymi wspolpracuje, ze u nas na Wigilie nie je sie miesa, to ze zdziwieniem spytali - nawet kurczakow nie jecie? :P

A wracajac do tematu - bardzo fajne foto-story Wojtku :)

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group