Dzisiaj jest 23 lis 2017, 13:09

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 20 kwie 2009, 1:24 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2005, 18:41
Posty: 354
Lokalizacja: Łowicz
Było odjazdowo.
Dziękuję organizatorowi, kierowcom (szczególnie naszego bolidu), współpasażerkom i pozostałym towarzyszom.
Zdjecia już są:
http://www.bastazja.pl/Ryby/

_________________
http://www.bastazja.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2009, 15:53 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2006, 15:18
Posty: 154
Lokalizacja: Saska Kępa
pierwszy raz miałam okazję być na Rybach i muszę przyznać że było super!

przyłączam się do podziękowań dla organizatora i kierowców, dzięki którym mogliśmy spędzić ten piękny weekend w Bieszczadach, a także dla wszystkich uczestników :)

fotek mam niewiele, ale co miałam wrzuciłam tu:

http://picasaweb.google.com/agnieszka.kuman/Ryby2009


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2009, 21:12 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 lip 2008, 8:42
Posty: 122
Lokalizacja: a teraz Grodzisk Maz. :)
I ja przyłączam się do podziękowań: organizatorom, wszystkim uczetnikom, Markowi - co to nas zawiózł i przywiózł, pomysłodawcom przystanków pod Niebylcem.. i pewnie coś by się jeszcze znalazło.

z mojej perspektywy:
HIT
- pogoda :D
- bar u Izy, pstrąg i Mocne z Jabłonowa :)
- wyjście na Smerek
- stop z parkingu na Przeł. Wyżnej
- przewalenie się doliną Tworylczyka
- widoki z Ryli

KIT
- zejście "na skróty" z Bukowiny :/

Zdjęcia do podejrzenia tu: http://picasaweb.google.com/egorzyns/Bi ... ybyAPR2009


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 22 kwie 2009, 0:06 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Dzięki wielkie dla Michała za organizację!

W piątek przy salwach śmiechu i smaku ryby dotarliśmy do Jaworzca. Pamięć Ewy o bandzie Trampów przyprawiła każdego o uśmiech.

W sobotę rano, gdy już wszyscy byli zwaci i gotowi, wyruszyliśmy na trasę tą samą zgraną ekipą co 2 tygodnie wcześniej. Piękne rympałowanie, widoki, słońce, błoto, gówno, rzeki do przekroczenia, przypałętany pies... Dzięki wielkie! Było rewelacyjnie!

W sobotę wieczór w bacówce miał miejsce niezwykle urokliwy wieczór, na którym dzięki wszystkim uczestnikom uśmiech z mej gęby nie znikał. Dzięki!

W niedzielę wyruszyliśmy ekipą autobusową do Przysłupia na rybkę. Jak się okazało rybka jeszcze nie lubi pływać bo za wcześnie. Za to w Siekierezadzie prawie bez zmian. Dzięki!

Zdjęcia jak zawsze pod www.gomarfoto.com w dziale tym co zawsze. Polecam F11 (pełny ekran).

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 22 kwie 2009, 9:32 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
Najpierw fotki: http://picasaweb.google.com/w.paczos/Bieszczady200904#
(sztuk 156, z 5ciu dni)

I krotka relacja:

W Bieszczadach zrobilismy sobie z kumplem z klasy Krzyśkiem "Przejście kwietniowe". W Ustrzykach G. pojawilismy sie środowym porankiem. Pierwszy pomysł na wędrówkę przewidywał zdobycie pozwolenia i przejście trasy Krzemieniec-Opołonek. Niestety, wnioskowanie o takie pozwolenie zrobiło sie ostatnio modne i BdPN odrzuca wszystko z klucza, chyba ze sie prowadzi jakies badania naukowe typu liczenie drzew na połoninie. Nasz pomysł, że zbieramy materiał fotogaficzny do pracy magisterskiej dla nieistniejącej znajomej z dalekiego uniwersytetu niestety nie przeszedł...

Podreptalismy wiec przez Caryńską do Brzegów a potem z powrotem na przeł. Wyżniańską i do Bacówki pod Rawkami. Siedziała tam ciekawa ekipa, m.in Jarmusz z "ZGórMySynów" i Iras z któregoś portalu bieszczadzkiego, który opowiadał historie jak jeździ znakować szlaki w ukraińskich bieszczadach. była jakaś ekipa z gitarą a chatar Michał wyciągnął dobry ukraiński koniak. wieczór bardzo przyjemny...

... a poranek powolny. gdzieś koło południa w końcu zdecydowaliśmy, że idziemy na słowackie bieszczady. przez rawki i krzemieniec przeszliśmy do Doliny Stużyci. niesamowite miejsce! najstarszy las w całych bieszczadach, a może nawet w karpatach. polecam fotki, ale to i tak nie to samo...
nocleg na polanie przed wsią. niestety podczas rozkładania namiotu okazało się, że brakuje mu drobnego elementu... masztów. na szczęście noc była bezdeszczowa.

piątek zaczęliśmy od Kelta w Novej Sedlicy. potem doszliśmy do Zbója. Słowacy mają w tych wioskach megafony pozawieszane na słupach i puszczali okropnie głośno jakieś komunikaty a potem tragiczną ludową muzyczkę. wszystko to się odbijało od pobliskich gór i słyszalne było w całej okolicy. wrażenia niespecjalne.
podreptaliśmy krzonem w kierunku Ruskiego Potoku. oczekiwaliśmy 2 godzin marszu. po pięciu byliśmy na miejscu - akurat na ten odcinek mapa nam się skończyła. fajna drewniana mini-cerkiewka chyba z 18. wieku. niestety zamknięta. przy Smadnym Mnichu pogadaliśmy z miejscowymi: "My Rusini, pa slowacki my nie gawariam"
Potem już w miarę nieskomplikowaną ścieżką do Runiny, gdzie w wiacie z dziurawym dachem walnęliśmy Bażanta, obiadek i w kimę.

W sobotę w Runinie zakupiliśmy zapasy na dzień i wieczór w Jaworzcu i znów ucieliśmy sobie miłą pogawedkę z lokalsami. Potem na górę na szlak graniczny na Dziurkowiec, na wschód do Rabiej Skały, w dół przez Paprotną (Smadny Mnich) do Wędliny. z całych bieszczadów to miejsce które najmniej lubię. bar "Manhattan", milion pensjonatów, niedługo pewnie postawią macdonalda. i do tego wszędzie daleko.
podczas podejścia na Wetlińską spotkaliśmy więcej turystów niż na Słowacji miejscowych przez trzy dni. na Orłowiczu znowu S.Mnich i czarnym powoli na dół do Jaworzca, gdzie spotkaliśmy ekipę i zapoznaliśmy się z nowym trampowym psiakiem Tępym (...).

W niedzielę Tępy był już zupełnie skołowany. Do tego stopnia, że ostatecznie po długich wahaniach postanowił podreptać za Krzyśkiem, który psów szczerze nie znosi.
wraz z Dawidem, Lorencem i Młodym weszliśmy czarnym na Czernina, a potem krzonem w dół do Przysłupia. szlak jest mało widokowy, ale na grzebiecie też jest fajny las i fajna rzeźba terenu. w Przysłupie spotkaliśmy Krzyśka i Tępego i czym prędzej zabraliśmy się do Cisnej gdzie nastąpiło faktyczne zakończenie rajdu.

w ramach epilogu obiadek u Izy, czyli jak zwykle palce lizać i kieszeń pełna!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 27 kwie 2009, 21:49 
Offline
mała srebrna

Rejestracja: 12 wrz 2007, 12:03
Posty: 153
Lokalizacja: Kowalowice
Również dziękuję kierowcom i wszystkim uczestnikom wyjazdu :) super było

Kilka zdjęć z wyjazdu: http://picasaweb.google.com/michal.marc ... directlink


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 22 wrz 2009, 21:43 
Offline
popularna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 wrz 2008, 11:18
Posty: 7
W ramach sprzątania pamięci komputera dogrzebałam się wreszcie do zdjęć :) Wprawdzie pół roku po fakcie, ale podobno lepiej późno niż wcale ;)

http://picasaweb.google.com/patrycja.na ... ybyIV2009#


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group