Dzisiaj jest 20 lis 2017, 7:49

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 11:30 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 lip 2008, 8:42
Posty: 122
Lokalizacja: a teraz Grodzisk Maz. :)
To ja zacznę..
Choć nie podzielę się tym razem zdjęciami (zastosowałam raczej zasadę "naciesz oko"), ze swojej strony wrzucam kilka komentarzy:

- znakomita organizacja! SiP dla tych, co się przy niej natrudzili :padam:
- Szacun dla Młodego za pomysł trasy - było świetnie! - odpowiednia dawka łojenia i relaksu, widoki, kociołkowanie...
- pogoda piątkowa i niedzielna naprawdę pozwoliła nacieszyć oko Beskidem
- wydarzenia osobiste także uczyniły ten wyjazd niezapomnianym ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 12:48 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
już wyspany (bo w pociągu w przedziale czuliśmy się jak na grillu->bynajmniej nie siedząc dookoła i jedząc kiełbaski ale będąc właśnie jak te kiełbaski nad ogniem)...teoria spiskowa mówi, iż to specjalnie zrobił kondi za to, żeśmy spali na górze a potem śmieli z nim dyskutować
ale wracając do przejścia
dało się odczuć, że krótkie :/ ale mimo to zorganizowane było bardzo dobrze
zawsze jak dochodziłem do docelowej wioski nocleg już był załatwiony i zawsze bardzo przyjemna stodoła oraz ognisko
z rzeczy, które najbardziej zapamiętam:
-tajemnicze zapachy przy podejściu na Czarną i zejściu do Jasienki
-bierną postawę ekipy co do chęci pójścia do "tej" knajpy w Regietowie :(
-to, iż w końcu poznałem co to jest owe podejście na Kozie Żebro ;)
-Bardejov (powrót stamtąd, starówka, obiad oraz wizyta w typowej mordowni)
-ogólnie pobyt w Krynicy oraz zabawna sytuacja w ogródku piwnym Lecha, gdzie pani za barem zgodziła się otworzyć mi łyżką(ja spytałem o kluczyk) drzwi do ubikacji bym nie musiał płacił 1zł

dzięki :)

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 13:46 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
Gary zostawilem w Klubie. Tak samo jak czyjsc palnik i piwo marki Tyskie.

Ale bylo fajnie, szkoda, ze tak krotko

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 15:35 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2006, 23:56
Posty: 173
Lokalizacja: Lublin
Bylo fajowo. Tylko szkoda, ze tak krotko. Dzieki organizatorom i prowadzacym trasy za dobry czas! SiP
A tu zdjecia:
http://picasaweb.google.pl/mrekas/Przej ... weMaj2009#


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 18:02 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 23:52
Posty: 526
Było bardzo miło.

Ukłony w kierunku organizatorów :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 18:38 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Przejście tradycyjnie nie zawiodło!!
Większa niż na innych wyjazdach średnia ogniska na dzień i spanie w sianie to jest jednak to.

Dziękuję organizatorom za to, że się im chciało i wszystkim uczestnikom za atmosferę!

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 20:36 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 15:02
Posty: 3415
Lokalizacja: Augustów
Bobo, bardzo fajne zdjęcia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 21:37 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
kilka zdjęć ode mnie też
link

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 22:11 
Offline
popularna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 paź 2008, 20:07
Posty: 43
Lokalizacja: Varsovie
Dzięki za fajny wyjazd :)
Zdjęcia tu: http://picasaweb.google.pl/szmytbarbara ... ki13V2009#

Pozdrawiam,
B.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 22:23 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2008, 17:18
Posty: 394
Hej ho, składam ogromne podziękowania organizatorom za wyjazd, bo było wybornie! Pięknie było spędzić czas z Wami wszystkimi, pogadać z tymi, których się dawno nie widziało i pewnie nie zobaczy przez najbliższy czas, a także poznać nowych ludzi... Szczególne dzięki i pozdro przesyłam całej grupie OT i Tomkowi za atmosferę na szlaku oraz wszystkie zabawne sytuacje. A jeszcze bardziej szczególne podziękowania dla Ani za plastry i Agi za sandały. Dziewczyny, dzięki Wam doszłam tam, dokąd doszłam :)

A tu zdjęcia:
http://picasaweb.google.pl/ola.chorosze ... rJ2oOAkgE#


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 maja 2009, 23:35 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Na początek chciałbym serdecznie podziękować i pogratulować Ani i Łukaszowi za super organizację Przejścia. SiP!

To skrobnę parę słów relacyjno-trasowych...

Podróż do Grybowa obfitowała w ciekawe wydarzenia. Po pierwsze mała ilość osób chętnych na krynickie wagony skutkiem czego w pewnym momencie mieliśmy zaklepane niemal 3 wagony. Gdy już się usadowiliśmy i uszom doszły pierwsze znane metaliczne odgłosy w Piasecznie okazało się, że jedziemy przez Dęblin bo trakcja się zerwała gdzieś pod Warką. Wisła nocą prezentowała się okazale. Skutkiem takiej trasy w Grybowie wysiedliśmy kapkę później niż w rozkładzie. Kilka chwil i siedzimy w autobusie. Podróż umilił nam Tomek, który z udanym rezultatem wcielił się w przewodnika "japońskiej wycieczki".

Wysiedliśmy w Ługu. Kierując się za czerwonymi znakami podchodziliśmy pod Popowe Wierchy. Bardzo ładny to grzbiecik. Słońce zapowiadało pikne widoki w dalszej części dnia, humory dopisywały a pierwsze krople potu zaczęły się pojawiać na cziołach. Przed Jasionką na polance odbyliśmy przerwę z widokiem, któremu nie brakowało żadnego elementu do kanonu idealnego beskidzko-niskiego widoku. W Jasionce przy blokach "popegieerowskich" dzieci bawiły się w rowie a ich spojrzenia jakoś dziwnie mi do niczego nie pasowały. Z Jasionki podeszliśmy pikno drogo na Czarną z licznymi przydrożnymi krzyżami. Widok na przełęcz pomiędzy Jasionką a Czarnem... Z Czarnej spadliśmy do Lipnej dobrą wyraźną drogą. W Lipnej urządziliśmy ognicho. Berbelucha wyszła w deseczkę, a słońce i zapach drewna powodowały coraz większą chęć opadania powiek. Zatem idziem dalej. Na Łysą Górę znowu okazało się być scieżkowo a spadanie do Koniecznej odbyliśmy między srebrnymi bukami. Na spadaniu do Koniecznej Przemo wygrał browara za rozwikłanie "koszulkowej zagadki" jako pierwszy poznając cerkiew widząc ją z daleka. Spod cerkwi wyszliśmy sobie miedzą pod cmentarz 46 na grzbiecie skąd dalej na Jaworzynę Konieczniańską. Podejście jest typu "tylko prosić Kostuchę o śmierć, a ta kurwa przyjść nie chce". Zmachani ale szczęsliwi wszyscy wyszli na szczyt. Nawet kawałek widoczku był. Do Regietowa spadliśmy dosyć szybko. Stodoła okazała się być bardzo zacną. A noc to już wogóle... Dzięki!

Suchość w gębie, siano wystaje skąd tylko może, włosie mocno rozwiane. W sam raz żeby trochę połoić! Ta, widok na Kozie Żebro po opuszczeniu stodoły zaczął mącić mi we łbie. Ale nic to. Spod cmentarza 48 wyszliśmy miłym lasem na Jaworzynkę skąd spadliśmy do Blechnarki. Tam dzięki uprzejmości dobrego człowieka weszliśmy do cerkwi i wysłuchaliśmy ciekawych rzeczy. Pod cerkwią szybka decyzja - Busov zostaje na przyszłość. W Wysowej spotykamy grupę kursową i Ani i Łukasza i sklep. Przez bardzo miłe miejsce pod tytułem Św. Góra Jawor wychodzimy na Ostry Wierch. Widok na Busov po drodze budzi uczucie "jeszcze nie teraz". Na Przełęczy Pułaskiego Ela, Robert i Jasiek odbijają na Bielczną a reszta wtarabania się na Lackową. Na szczycie spotykamy się znomu w trzy grupy. Nie ma co długo siedzieć bo między Przełęczą Beskid a Izbami jemy! Zejście do przełęczy zawsze powoduje szybsze bicie serca u wielu. Tym razem nie było inaczej. Berbelucha wyszła bardzo bogata a nastroje przy ogniu to zawsze uśmiechy. W Banicy stodoła że hej, a impreza że... no, było przezacnie!

A w niedzielę to już krótko do Krynicy przez Mochnaczkę, gdzie nie mieli ani Wysowianki, ani Celestynki tylko jakieś Bingoo z Ustronianki. Za to naklejka sztafetowa cały czas jest. Krynica w niedzielę długoweekendową prezentowała niezłe czubowisko. Ale rożne specjały pozwoliły miło nam doczekać godziny odjazdu. Podróż powrotna miła, z przygodami. Na centralce niemal punktualnie.

Dzięki wszystkim wielkie!

pozdr

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2009, 0:10 
Offline
popularna

Rejestracja: 15 paź 2008, 19:54
Posty: 2
Lokalizacja: z lasu
I ja dziękuję organizatorom i uczestnikom za świetny wyjazd !
Szczególne podziękowania idącym kursową za to, że pomimo pokus i przeciwności po drodze, razem daliśmy radę :)

A mieliśmy okazję usłyszeć, m.in.:
- Pijemy tu piwo ?
- Nie.
- To po co stoimy ?
:rotfl:

_________________
"a każdy plan można zmienić
lecz wolę życie bez planu
jak tylko odkurzę mieszkanie
zdobędę mury Libanu"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2009, 14:58 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
To ja też dorzucę tradycyjne szacun, pozdro, podzięk i co tam jeszcze dla Ani i Łukasza za świetną organizację Przejścia.

Dziękuję także wszystkim uczestnikom tras "relaksacyjnych" - za miłe towarzystwo i pyszne berbeluchy. Było zacnie! :) Myślę, że w przeciągu tego weekendu zdobyliśmy odznakę Popularną BOT ;)

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 05 maja 2009, 19:01 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2006, 23:56
Posty: 173
Lokalizacja: Lublin
namche pisze:
Bobo, bardzo fajne zdjęcia.
A dzieki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 maja 2009, 10:25 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 05 lis 2005, 19:51
Posty: 680
To może i ja coś od siebie:

Było w deskie, SiP dla organizatorów. Mimo wszystko udało się odkryć jeszcze jakieś nieznane piękne miejsca w tej części Niskiego (m.in. Bieliczna), generalnie bomba.

Personalnie - wielki SiP dla Grzesia, niezastąpionego kompana podczas pierwszego dnia przejścia. SiP dla Młodego, Karoliny, Tomka i wszystkich kompanów tras w sobotę i niedzielę za miłe towarzystwo i bogatą gamę atrakcji na szlaku. Przy okazji przepraszam współuczestników powrotu za pochwalenie się w przedziale, że moja pizza miała pieczarki :wstyd:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group