Dzisiaj jest 18 lis 2017, 21:38

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 25 maja 2009, 16:04 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
...i się skończyło. Szkoda, że to były tylko 2 dni, bo wyjazd po prostu świetny. Ale po kolei.

Ostatecznie sqad 4 osobowy: Magda, Marysia, Gogol i ja. W Marciszowie ekipy wspinowa i turystyczna rozdzieliły się - tzn. Gogol poszedł na 40 GOTowego Janowickiego Klasyka przez Kolorowe Jeziorka, natomiast ja z dziewczynami pojechaliśmy osobówką do Trzcińska, aby stamtąd po 50 min. spacerze znaleźć się w schronie.

W schronisku nie zabawiliśmy długo. Po przepakowaniu plecaków wyruszyliśmy na wspin. W sobotę zrobiliśmy po 3 drogi. Skałki granitowe, więc dziewczyny trochę marudziły z początku, że sobie pozdzierają dłonie :) . Pierwszą drogę robiliśmy na bardzo zapuszczonej skale, którą dawno nikt się nie wspinał - było dużo mchów, gruzu i kruszących się chwytów. Druga droga już była lepsza, a trzecia to prawdziwy wypas - 25m wspin wysoko ponad drzewa i świetne widoki z góry.

Co do widoków, to warun przez cały końcotydzień był wręcz wymarzony. Słońce, mało chmur, ciepło.

Nocleg mieliśmy komfortowy - 4 osobowy pokój w chatce przy schronie. Nieopodal płonęło ognisko będące swoistym wieczornym centrum kulturalnym. Zeszło się tam sporo ludzi, żeby po prostu sobie pogadać i zintegrować się. Poznaliśmy bardzo ciekawego człowieka - facet wyjechał z Polski kilkanaście lat temu i założył w Dojczlandzie szkołę wspinaczkową. Akurat przyjechał w Rudawy ze swoją klientką, żeby uczyć ją wspinu. Okazało się, że ma za sobą kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt wypraw komercyjnych na Mont Blanc. Stał się więc dla nas istną skarbnicą wiedzy w kontekście przyszłej trampowej mini-wyprawy.

Generalnie okolice schronu były dość zatłoczone. Na parkingu kilkanaście samochodów, zaludnione pole namiotowe a także samo schronisko. Rudawy i Sokoliki są dość popularnym miejscem do wspinu, zwłaszcza wśród obcokrajowców. Wieczorem przy ognisku język niemiecki był równie popularny, co polski, a w tle jeszcze przewijał się czeski i angielski (nasz nowy znajomy rozmawiał ze swoją klientką po angielsku) - wspinaczkowa wieża Babel :)

W zasadzie w Rudawach odbyła się tylko turystyczna część naszego wyjazdu (w sobotę, w wykonaniu Gogola), ponieważ wspinaliśmy się w Sokolikach, a nie w Rudawach. W niedzielę poszliśmy na najbardziej popularne skałki i było dość tłocznie. Spotkaliśmy kilka znajomych twarzy - stałych bywalców ścianki na Obozowej. Do ekipy wspinowej dołączył Gogol, który zrobił jedną drogę w za małych butach wspinaczkowych pożyczonych od Magdy (bo swoich zapomniał). :)

Dziękuję uczestnikom za mile spędzony weekend, a Marysi i Magdzie w szczególności - za wiele cennych wskazówek wspinaczkowych, które mi przekazały.

Podsumowując: był dobry warun, był ciekawy wspin i był fajny schron :) Było super!

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Ostatnio zmieniony 26 maja 2009, 8:59 przez lorenco, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 maja 2009, 20:17 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 12 paź 2005, 10:52
Posty: 485
Lokalizacja: Zug
lorenco pisze:
W zasadzie w Rudawach odbyła się tylko turystyczna część naszego wyjazdu (w sobotę, w wykonaniu Gogola), ponieważ wspinaliśmy się w Sokolikach, a nie w Rudawach.


O, prezes, żółta kartka ;), Góry Sokole "od zawsze" są cześcią Rudaw Janowickich. Oddzielone są od reszty dośc wyraźną Karpnicką Przełęczą, mają inny charakter, zgoda... ale nie znam przewodnika który by ich do Rudaw nie zaliczał. To tak dla kronikarskiej ścisłości :P

_________________
Obok dużej bramy jest zawsze mała furtka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 25 maja 2009, 21:43 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 08 paź 2005, 20:18
Posty: 561
Lokalizacja: z Wawy
lorenco pisze:
warun przez cały końcotydzień [...]
ciekawy wspin i był fajny schron. Było super!


Jak to czytam, to coraz bardziej podziwiam Stanisława Lema. Właśnie po raz kolejny czytam jego "Powrót z gwiazd" napisany w 1961 roku i nie mogę wyjść z podziwu, ile przewidział. Akcja dzieje się grubo po roku 2000, główny bohater spędził dziesięć lat własnych (i około stu ziemskich) w kosmosie, wraca i nic nie rozumie. A ludzie mówią takimi właśnie skrótami (Lem nie odgadł dokladnie słów, ale samą zasadę): "kol" zamiast kolega (no cóż, teraz jest raczej ziom), "orka" zamiast orkiestra (dopiero przy kolejnym czytaniu wyłapałam to z kontekstu, a przecież teraz jest "muza"), "styk" zamiast przesiadki.

Przewidział też powszechne płacenie elektroniczne (tylko, że tam na miejscu drukowało się z aparatu niby-pieniądze), kodowanie książek w formie elektronicznej i czytanie ich po kolei na jednym ekranie (prawie pen-drive, tylko każda książka była kryształkiem wielkości ziarnka, produkowanym w księgarni na życzenie klienta).

Jednego tylko nie przewidział: w powieści było powiedziane, że kobiety nie latały w kosmos, bo trzeba było mieć kilka fakultetów, a to się osiągało około trzydziestki. Wedle książki kobiety trzydziestoletnie mają najczęściej dzieci. Teraz można się rozejrzeć i sprawdzić, ile z koleżanek (zwłaszcza na stanowiskach) urodziło dziecko przed trzydziestka :P

Przepraszam za zmienianie tematu, ale nie mogłą się powstrzymać :]

_________________
"Najgorszą rzeczą, jaka może się nam przydarzyć, jest refleksja pod koniec życia, że przystawiliśmy drabinę do złej ściany", Eichelberger


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 maja 2009, 22:56 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Kontynuując off-topic mam nadzieję, że główna przepowiednia zawarta we wspomnianej książce Lema się nie sprawdzi, tzn. że ludzkość nie wynajdzie i wprowadzi masowego zabiegu/szczepionki pozbawiających człowieka umiejętności agresji, a przy okazji podejmowania ryzyka i przezywania jakichkolwiek gwałtownych emocji. W sumie wtedy cała wspinaczkowa skałkowa by zamarła...

Notabene na wyjeździe również czytałem Lema - tym razem "Opowieści o pilocie Pirxie".

Co do wyjazdu mi też się podobał. Trasa sobotnia bardzo urokliwa, jeziorka rzeczywiście kolorowe (niestety na cztery dwa wyschnięte - jedno permanentnie drugie periodycznie). Nawet mi się nie nużył samotny dłuższy spacer. W niedziele rzeczywiście dzięki butom Magdy zrobiłem jedną bardzo prostą drogę, co uważam za sukces, jako że ostatni raz na ściance byłem ponad 2 lata temu... Udało się też "poprusikować":D

Dziękuję również Przemkowi, który wszystko, jak zwykle perfekcyjnie, ogarnął organizacyjnie.

P.S. Dla przyszłych uczestników wypraw w Rudawy: w "Szwajcarce" zamawia się pierogi ruskie a nie krokiety z grzybami i serem (pierogów jest zdecydowanie więcej i są dobre). Na deser natomiast polecić trzeba naleśniki z serem i cynamonem, mmmm....

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 8:45 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
O, prezes, żółta kartka Mruga, Góry Sokole "od zawsze" są cześcią Rudaw Janowickich. Oddzielone są od reszty dośc wyraźną Karpnicką Przełęczą, mają inny charakter, zgoda... ale nie znam przewodnika który by ich do Rudaw nie zaliczał.


Kajam się i proszę o wybaczenie :wstyd:
Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że dużo opracowań dotyczących wspinu wyraźnie rozróżnia Sokoliki i Rudawy Janowickie, a ich topo są wydawane w formie oddzielnych książeczek (my przez cały wyjazd korzystaliśmy właśnie z takiego opracowania o Sokolikach). :)

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 13:13 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 15:03
Posty: 585
Lokalizacja: Bydzia
Było super i czekam na więcej!! :rotfl:

A Przemek to superboy!! Szacun dla niego! :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 13:29 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Ania K.-G. pisze:
lorenco pisze:
warun przez cały końcotydzień [...]
ciekawy wspin i był fajny schron. Było super!


Jak to czytam, to coraz bardziej podziwiam Stanisława Lema. Właśnie po raz kolejny czytam jego "Powrót z gwiazd" napisany w 1961 roku i nie mogę wyjść z podziwu, ile przewidział. Akcja dzieje się grubo po roku 2000, główny bohater spędził dziesięć lat własnych (i około stu ziemskich) w kosmosie, wraca i nic nie rozumie. A ludzie mówią takimi właśnie skrótami (Lem nie odgadł dokladnie słów, ale samą zasadę): "kol" zamiast kolega (no cóż, teraz jest raczej ziom), "orka" zamiast orkiestra (dopiero przy kolejnym czytaniu wyłapałam to z kontekstu, a przecież teraz jest "muza"), "styk" zamiast przesiadki.


Jako naczelny malkontent w uśpieniu poprę Anię. To fajne, ale nadużywane drażni, niczym wtrącanie "kurwa" czy "proszę ciebie" w każde zdanie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 13:33 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2005, 18:13
Posty: 1106
Lokalizacja: Prague North
A żeby połączyć offtopic z głównym nurtem polecam wszystkim fanom twórczości Lema jak i wspinu opowiadanie "Wypadek" z "Opowieści o Pilocie Pirxie".

"Powrót z gwiazd" czytałem 2 m-ce temu już drugi raz w życiu... Może by osobny wątek założyć?

_________________
Śpiewu ptak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 20:51 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 12 paź 2005, 10:52
Posty: 485
Lokalizacja: Zug
Gogol pisze:
(niestety na cztery dwa wyschnięte - jedno permanentnie drugie periodycznie)


Z tymi pozostałymi dwoma to jest jakaś bujda, nie znam nikogo, kto by widział (jeśli ktoś widział - niech się ujawni ;) )... chyba tylko górale sudeccy będący obecnie zasłużonymi członkami CSU mieli okazję ślepiami je oglądac.

_________________
Obok dużej bramy jest zawsze mała furtka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 21:39 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2005, 20:59
Posty: 1220
Lokalizacja: z najdalszego zakątka Czeluści
Artur pisze:
Gogol pisze:
(niestety na cztery dwa wyschnięte - jedno permanentnie drugie periodycznie)


ślepiami je oglądac.


A czym je mieli oglądać, dupą?? :P

_________________
Obrazek A czy TY kliknąłeś już dzisiaj pajaca?? http://www.pajacyk.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 22:06 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 12 paź 2005, 10:52
Posty: 485
Lokalizacja: Zug
Ja bardzo przepraszam, ale czy to jest wątek o poprawnej polszczyźnie czy Rudawach Janowickich???? ;)

_________________
Obok dużej bramy jest zawsze mała furtka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 22:11 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2005, 20:59
Posty: 1220
Lokalizacja: z najdalszego zakątka Czeluści
O Sokolikach!

PS. Z ciekawości pytałem. ;)

_________________
Obrazek A czy TY kliknąłeś już dzisiaj pajaca?? http://www.pajacyk.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 22:12 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 paź 2005, 18:13
Posty: 1106
Lokalizacja: Prague North
O twórczości S. Lema.

_________________
Śpiewu ptak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 26 maja 2009, 22:41 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
O twórczości Lema mogę pogadać. Przez ostatnie parę miesięcy dzięki mani kolekcjonerskiej kupuję kolejne tomy ukazujące się z GW, a że co kupię muszę przeczytać, to obecnie jestem w trakcie 7 pozycji Lema. Póki co "Solaris" jest moim nr 1.


Co do jeziorek, to widziałem miejsca po dwóch wyschniętych, więc mogę z pewnością powiedzieć, że kiedyś mogło ich być 4.

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 lut 2010, 10:38 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Na pytanie o czym jest to wątek...
Jaco pisze:
O twórczości S. Lema.

Gogol pisze:
O twórczości Lema mogę pogadać. Przez ostatnie parę miesięcy dzięki mani kolekcjonerskiej kupuję kolejne tomy ukazujące się z GW, a że co kupię muszę przeczytać, to obecnie jestem w trakcie 7 pozycji Lema.

Mania kolekcjonreska trwa, a AGORA postanowiła roszerzyć kolekcję Lema z 16 do 33 temów. Dzięki temu moją 19. przeczytaną książką tegoż autora był "Pokój na Ziemii".

Książka ciekawa zwłaszcza w świetle filmu "Avatar". Otóż oglądając go od razu mi się skojarzyło, że ideę wcielania/"łączenia" się ludzi z innymi, lepszymi, mocniejszymi istatami celem dokonania trudnego zadania bez ryzyka utraty życia (z jedynym ryzykiem w postaci przebudzenia się w strachu znowu we własnym ciele) wymyślił pan Lem w 1984 roku. W jego powieści Iion Tichy używa kilku różnych "zdalników", dokonując niebezpiecznego zwiadu Księżyca.

Kwiaty zasysające się pod ziemię pod wpływem najlżeszego dotyku opisywał z kolei w powieści "Eden" (czytając wyobrażałem sobie to dokładnie tak, jak to zostało zaprezentowane w "Avatarze").

Słowem, Lem wielkim futurystą był. Szkoda jedynie, że nie dożył "ekranizacji" takich np. swoich pomysłów.

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group