Dzisiaj jest 23 lis 2017, 22:38

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 14 mar 2010, 17:13 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lis 2005, 18:41
Posty: 354
Lokalizacja: Łowicz
Dzięki wszystkim, a szczególnie organizatorom. Wrzuciłem parę zdjęć na na serwer

_________________
http://www.bastazja.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 14 mar 2010, 19:05 
Offline
mała złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 18:09
Posty: 338
Lokalizacja: Grochów
Ale fajnie było!!!

Z mojej storny wielkie dzięki dla organizatorów; pełna profeska!!!
Szkoła świetna, do tego trudna trasa świetnie ułożona. Do tego ta kolejowa fabuła, miodzio!

ps. nie oddałem klubowego kompasu, mam go u siebie i podrzuce we wtorek.

pps. Dzias fota 8689, widać że była walka.

dzieki
mw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 14 mar 2010, 22:35 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 paź 2005, 20:59
Posty: 1220
Lokalizacja: z najdalszego zakątka Czeluści
Ja też chciałem podziękować organizatorem, bo było w deseczkę!! ;)

_________________
Obrazek A czy TY kliknąłeś już dzisiaj pajaca?? http://www.pajacyk.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 0:24 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 25 lis 2006, 20:25
Posty: 382
Lokalizacja: Gród Gryfa
Ja także gratuluję organizatorom oraz zwycięzcom, w wyjątkowo wysokiej liczbie 7 sztuk! :) A od siebie jeszcze podziękowania dla partnera, bez którego mój sukces nie byłby możliwy.

P.S. Zostało jeszcze piwo? ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 10:04 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
Ja juz nie chce

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 10:24 
Offline
popularna

Rejestracja: 31 mar 2006, 22:14
Posty: 45
Chyba jedyne co było fajne w tych manewrach to wypasiona szkoła. Potem dziwny pomysł czekania godzinę w lesie na start, beznadziejna trasa łatwa, która można było pokonać w dwie godziny, i która może była dobra dla dzieci z podstawówki. Brak jakiejkolwiek imprezy po zawodach- skoro nie mieliście nikogo do grania to można było zorganizować muzykę choćby z płyt, brak piwa, za które przecież pobieraliście opłatę (zamiast tego 20 minut czekania na samą pianę), brak koszulek dla wszystkich.
Nie przekonuje mnie argument "trzeba było iść na trasę trudną"- fakt, ze sześć drużyn zajęła pierwsze miejsce oraz że trasa była do przejść w połowie czasu ewidentnie świadczy o tym, ze była za łatwa. O ile mi wiadomo, takie wyniki się jeszcze na manewrach nie zdarzyły a nie wierzę, ze nagle poziom doświadczenia uczestników tak wzrósł.
Za 35 zł+15 zł bilety otrzymałam jedynie nudny spacer po lesie. Za rok po prostu nie jadę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 10:52 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 kwie 2006, 20:27
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
joasia2000 pisze:
beznadziejna trasa łatwa, która można było pokonać w dwie godziny, i która może była dobra dla dzieci z podstawówki.

Cóż, z definicji trasa łatwa charakteryzuje się niskim stopniem trudności, a jej grupą docelową są osoby, które często po raz pierwszy znajdują się w lesie z kompasem po ciemku. Jak się ogólnie ogarnia temat powinno się iść na trasę trudną, takie jest moje zdanie. Nawet jeśli nie zajmie się miejsca w pierwszej piątce to i tak ma się świetną zabawę na trasie, trochę główkowani i na koniec jakąś satysfakcję.

joasia2000 pisze:
Brak jakiejkolwiek imprezy po zawodach- skoro nie mieliście nikogo do grania to można było zorganizować muzykę choćby z płyt

Zaraz zaraz, skoro nie było imprezy to czemu ja poszedłem spać o 6 rano? Grajek był, grał nawet, ale ponieważ jego muzyka była zagłuszana skutecznie przez ciągły gwar rozmów (objawy nieistniejącej imprezy?), to grać przestał.

joasia2000 pisze:
brak piwa, za które przecież pobieraliście opłatę (zamiast tego 20 minut czekania na samą pianę)

Idąc spać o 6. trzeźwy nie byłem, a ze sobą miałem tylko jedno piwo. To pianą się upiłem?
Piwo było i było dobre. Co do piany, to wystraczyło stosować się do wskazówek Młodego jak beczkę obsługiwać.

joasia2000 pisze:
brak koszulek dla wszystkich.

Jaki brak? Przecież każda drużyna dostała koszulkę, na której był nawet fragment mapy (świetny motyw, szacun dla organizatorów!).
Znowu chyba nie dosłyszałaś, że koszulki zostaną dokupione i będę do odbioru za tydzień, więc koszulkę, za któą zapłaciłaś dostaniesz. Nie widzę powodu to czucia się oszukanym. Trudno oczekiwać, że klub drukować będzie 120 koszulek na imprezę, na którą średnio zapisuje się 60 osoób.

joasia2000 pisze:
Nie przekonuje mnie argument "trzeba było iść na trasę trudną"- fakt, ze sześć drużyn zajęła pierwsze miejsce oraz że trasa była do przejść w połowie czasu ewidentnie świadczy o tym, ze była za łatwa.

Takie wyniki łatwej trasy świadczą właśnie o tym, co podkreślał Tomek przy ogłoszeniu wyników, że wiele osób startujących na trasie łatwej powinno iść na trudną.
Trudne trasy nie są czymś niewybrażalnym. A nasz z Marysią wynik pokazuje, że nawet "przeciętni" uczestnicy, nie uważani za wiecznych faworytów mogą przy odrobinie szczęścia wygrać, niekoniecznie musząc w tym celu iść na łatwą trasę :)

_________________
"Coraz bardziej dochodzę do wniosku,że chodzi w tym wszystkim też o to,aby móc spokojnie czytać gazetę i popijać herbatę (...) bez wewnętrznego niepokoju,bez wyrzutów sumienia,że się czegoś w życiu nie zrobiło."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 11:28 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 paź 2007, 17:26
Posty: 139
Lokalizacja: rytel
joasia2000 pisze:
Potem dziwny pomysł czekania godzinę w lesie na start


mimo, iż przed manewrami podchodziłam sceptycznie do tego pomysłu, to teraz uważam go za bardzo dobry! Super że organizatorzy wymyślili coś innego zamiast tradycyjnej już pętli!

Szacun i pozdro dla organizatorów! Było świetnie, imprezę zaliczam do bardzo udanych:)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 11:43 
Offline
duża srebrna

Rejestracja: 08 paź 2005, 20:18
Posty: 561
Lokalizacja: z Wawy
joasia2000 pisze:
Chyba jedyne co było fajne w tych manewrach..

O gustach się nie dyskutuje, o odczuciach również. Szkoda, że ci się nie podobało, ale nie ma co argumentowac, że nie masz racji.

Mnie sie bardzo podobało. Faktycznie, niepokoiło mnie trochę to godzinne oczekiwanie na start, ale pomysł z ogniskiem uważam za bardzo dobry. Poza tym, gdyby startować z mety, niektórzy uczestnicy mogliby mieć pokusę, żeby w ogóle nie iść do najdalszego punktu, bo się nie chce. ;) A tak, to najdalszym punktem był start i tak czy siak trzeba było iśc przez las.

Trasa łatwa faktycznie bardzo łatwa, ale ja się nastawiałam raczej na spacer po lesie, niż na wysilek - i to mi się udalo. A po drodze tłumaczyłam jednej zagubionej grupie, gdzie się aktualnie znajdują, więc dla niektórych to jednak było wyzwanie.

Koszulka z fragmentem mapy to bardzo fajny pomysł, trzeba było widzieć ten piaszczysty lej (wydmę?) pokryty lasem, w którym byly rozsiane białe punkty (grupki osób z czołówkami na głowach przyglądające się koszulce). Wygladało to jak poszukiwanie UFO przez agentów CIA :hyhy:

Dziękuję organizatorom za wszystko - w tym za dopilnowanie, żeby impreza była w innym pomieszczeniu, niż sypialnia, bo to mi przeszkadzało na wielu innych wyjazdach.

_________________
"Najgorszą rzeczą, jaka może się nam przydarzyć, jest refleksja pod koniec życia, że przystawiliśmy drabinę do złej ściany", Eichelberger


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 12:11 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
Mnie co prawda na manewrach nie było, ale Ciebie Joasiu trochę znam i wiem, że wiele Ci potrzeba, żebyś była zadowolona.

A jak Cię znam, to pewnie jakbyś poszła na trasę trudną, złoiła się niemożliwie, dwa razy zgubiła w lesie, było śniegu po pół uda, 30 osób i do 7 rano by się ludzie darli nie dając innym zmrużyć oka, to też byłabyś niezadowolona, mimo że można odnieść wrażenie, że tego właśnie oczekiwałaś.

A tak to tupiesz nóżką, bo sama źle wybrałaś trasę (na odprawie pewnie było mówione, że trasa łatwa jest łatwa) i pewnie już będąc mocno naburmuszoną na starcie "bawiłaś" się na imprezie. I może jeszcze wynajęty autobus miał wozić ludzi na start co 5 minut, żebyś nie zmarzła? A może w ogóle robić manewry w czerwcu, wtedy jest ciepło.

Ja powiem tak: nie przepadam za manewrami, łażenie po lesie średnio mnie kręci i dlatego mnie na nich już drugi rok z rzędu nie było. Ale jak już jechałem to starałem się dostosować to, co będę tam robił do swoich oczekiwań, np. chodziłem na łatwą trasę, zajmowałem miejsca w połowie stawki i skuwałem się piwem, którego część miałem ze sobą (też nie były to pierwsze Twoje manewry więc wiedziałaś jak będzie z beczkami i piwem ogólnodostępnym).

A pretensji o to, że nie załapałaś się na koszulkę (kiedy zostało powiedziane i przez tydzień było pisane i mówione, że jest nadspodziewanie dużo osób) zupełnie nie rozumiem.

Ale rzecz jasna każdy ma prawo do swojego zdania :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 14:06 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
Najpierw chciałbym serdecznie podziękować alfabetycznie Wielkiej Ekipie Orientacji: Ani, Ani, Basi, Pawłowi, Tomkowi! Ich poświęcenie i merytoryczność zasługuje na nijniższe ukłony do samej gleby! Aż strach pomyśleć co będzie na I Przejściu Smoka ;)

Oczywiście chciałbym również podziękować wszystkim uczestnikom za wspólną zabawę i szwędanie się po lesie. Mamy nadzieję, że Manewry podobały się i obiecujemy poporawić błędy w kolejnych edycjach.

Joanno chyba już nic nie mogę dodać. Jestem w stanie zrozumieć Twoją opnię. Niestety jeszcze nigdy nikomu nie udało się wszystkich zadowolić. Przykro mi, że w tym roku Twoje "tempo" nie zgrało się z naszym.

Historia XIV Nocnych Manewrów w moim wykonaniu zaczęła się w kebabie Byblos koło Wileńskiej, gdzie oprócz konsumpcji poszukiwliśmy dziewczyny dla Pana Lbańczyka wraz z innym klientem. W pociągu spotkałem Wąsiunę i razem dojechaliśmy do Łochowa z wygrzanymi tyłkami do poziomu schabowego. Po dojściu do szkoły rzuciliśmy się w wir przygotowań maści różnej.

Trasa była bardzo ciekawa. Brawa dla Ani i Basi, budowczyń (?) trasy TP, za stowarzysze. Ania dobrze chłoneła naukę i po jeszcze paru naukach przekonam ją do TSu ;) Ognisko przedstartowe jak najbardziej zacne.

Po zakończeniu trasy i zapełnieniu czymś żołądka zaczeła się impreza. Wg wstępnych ustaleń trwała do ok 7 rano. Dzięki Edmundowi za granie, dzięki wszytkim za wspaniałą atmosferę.

Ranek łatwy nie był. Ogarnęliśmy (dzięki Dawidzie i Aniu!) i polecieliśmy na pociąg. Niestety nie dane nam było z Dawidem na niego zdążyć więc zasiedliśmy w lokalu opodal dworca. A że mieliśmy dwie godziny to bardzo miło było. Nawet Pani kelnerka dała nam więcej wrzątku do herbaty, żebysmy sobie dolali. Tym razem trafiliśmy na wyremontowany kibel.

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 14:59 
Offline
popularna

Rejestracja: 15 mar 2010, 14:52
Posty: 5
Ja ze swojej strony również pragnę podziękować organizatorom za całą imprezę, w szczególności za szkołę, przepyszne piwo (problem piany przy odrobinie wprawy i użyciu taktyki dwóch kufli właściwie zanikał) oraz za super pogodę:]
Co do TP to była ok chociaż brakowało dwóch rzeczy, jakiegoś punktu wymagającego użycia kompasu, oraz pewnej dowolności w kolejności pokonywania punktów. Trasy praktycznie nie dało się przejść inaczej niż zgodnie z numeracją punktów, więc nie było tego dreszczyku emocji przy wyborze następnego punktu;) Za rok z pewnością uderzę w TS, nie mniej jednak jestem bardzo zadowolony z całego wyjazdu, trzymajcie tak dalej;]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 19:32 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
No ja nie wiem, czy nie bylo piwa... poranek jakos o tym nie swiadczyl ;)
Trasa latwa byla faktycznie bardzo latwa,moze za bardzo, ale faktycznie jest ona dla poczatkujacych, swietnie zreszta, ze dziewczyny zabraly sie za jej przygotowanie!! Cieszy, ze szykuja sie nastepcy osob, ktore organizuja manewry juz od paru lat, i trzymam kciuki, w przyszlym roku bedzie jeszcze lepiej!
Bo choc bieganie w nocy po lesie to troche glupota, to jak potem smakuje zimny browar w dobrym towarzystwie!!

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 20:30 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 15:03
Posty: 585
Lokalizacja: Bydzia
Było super!!

Dobra organizacja, innowatorski pomysł z początkiem trasy :) , mapa na koszulce, impreza do rana... dla wytrwałych,
Miły pomysł z pucharami!! ale ale... nie da się z nich wypić :P (i te czerwony gwiazdy :wstyd: )

Większość jednak narzekała na godzinę ogłoszenia wyników - połowa już spała...

Trasa TS - dało się ją rozkminić :rotfl:

Gogol pisze:
A nasz z Marysią wynik pokazuje, że nawet "przeciętni" uczestnicy :)

A co trzeba zrobić, żeby być "nieprzeciętnym" :hyhy: :hyhy:

pozdr

Maryś


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 15 mar 2010, 21:04 
Offline
popularna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2008, 11:21
Posty: 31
Mi bardzo podobały się tegoroczne manewry.
Trasa TP wcale nie była taka prosta dla osoby początkującej - punkty stowarzyszone skutecznie utrudniały życie.
Jeśli chodzi o limit czasu, to według mnie był akuratni. Nasza drużyna wyrobiła się dosłownie na styk (przybiegliśmy 3 minuty przed deadline-em) - a w składzie mieliśmy osoby, które dopiero zaczynały przygodę w zawodach na orientację (a więc byliśmy typową grupą docelową dla tej kategorii).

Tak jak wspomniała Basia, pomysłem wartym rozważenia może być stworzenie w przyszłym roku trasy średniozaawansowanej- dla tych, którzy mają już jakieś pojęcie, jak się łazi w nocy po lesie, ale nie czują się na siłach, żeby próbować TS.

Z mojej strony szacun i pozdro dla organizatorów- w tym roku nie mieliście prostego zadania. Domyślam się, że nie łatwo ogarnąć taką mega bandę wariatów z kompasami ;)

_________________
Justyna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group