Dzisiaj jest 24 lis 2017, 5:46

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 02 mar 2009, 8:36 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2006, 23:56
Posty: 173
Lokalizacja: Lublin
Bylo wysmienicie! Przygotowane trasy w sam raz tak, zeby nie znichecic poczatkujacych, a wrecz przeciwnie; swietna pogoda, a co za tym idzie - piekne widoczki. Co tu sie rozwodzic, byl warun i dobry schron :P
Dzieki za wyjazd Wielkiemu Organizatorowi jak i wspoltowarzyszom;)

P.S. Taka jestem wyspana i szybka, ze juz wrzucilam zdjecia:
http://picasaweb.google.pl/mrekas/OrlickeHoryLuty2009#


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 02 mar 2009, 12:53 
Offline
mała złota

Rejestracja: 08 lis 2006, 20:06
Posty: 210
Lokalizacja: Otwock
Tożto po rewelfotkach widze, że w klubie narodziła się nowa a do tego z racji nawiedzania kapliczek wcale nie świecka tradycja - wyrypy narciarskie :ok: Tak trzymać!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 02 mar 2009, 14:30 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Marta bardzo eufemistycznie określiła moje wyczyny na biegówkach jako "drobne problemy z równowagą" :) Oj, było bardzo zabawnie, a technikę skręcania łokciem i pośladkiem opanowałem, nie chwaląc się, perfekcyjnie. :)

Dzięki za świetny wyjazd. Warto wspomnieć o klimatycznym schronisku w Jagodnej. Ma nowych, bardzo gościnnych gospodarzy - proimprezowych (zwłaszcza chatar junior, 6-letni syn gospodarzy, który o 23 zagrzewał jeszcze Edmunda do grania) i z nastawieniem, że to oni są dla turystów a nie odwrotnie. Choć nocleg był dość drogi (25zł), to jednak warun i klimat w schronie były warte tej ceny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 0:24 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 gru 2005, 18:36
Posty: 589
Lokalizacja: RST
Było wypaśnie! Dziękuję Młodemu za organizację i inspirację, a współbiegaczom za wyborne towarzystwo na trasach.

hity:
- pogoda w sobotę
- urozmaicone i nieźle utrzymane trasy
- godny podziwu upór Przemka w walce z grawitacją i błędnikiem ;)
- przyjazny turyście schron w Jagodnej
- śniadanie w sklepo-barze w Orlickich Zahori
- zjazd stokiem narciarskim do Zieleńca
- Porto z Biedronki

shity:
- brak umiejętności czytania rozkładu jazdy autobusów u uczestników wycieczki :rotfl:
- bardzo skomplikowany proces nabywania piwa w Masarykowej Chacie

Super i bomba, a kto nie był ten trąba!

Na koniec zapraszam do muzycznych wspominków :)
utwór słowno muzyczny

Jeszcze raz SiP dla ekipy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 0:40 
Offline
duża brązowa

Rejestracja: 25 lis 2006, 20:25
Posty: 382
Lokalizacja: Gród Gryfa
A może coś jest nie tak z nartami MB? Chyba, że Przemo i ja mamy obaj zaburzenia błędnika?!
A porto z biedronki naprawdę zacnym jest ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 0:51 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 wrz 2006, 23:56
Posty: 173
Lokalizacja: Lublin
edmund pisze:
Było wypaśnie! Dziękuję Młodemu za organizację i inspirację, a współbiegaczom za wyborne towarzystwo na trasach.

Na koniec zapraszam do muzycznych wspominków :)
utwór słowno muzyczny


O, zesz, Edmund! To dopiero jest bomba! Szacun! :D
Tytulem wyjasnienia: piosenka ta zaczela towarzyszyc nam juz w sobotni poranek na stoku w Zielencu i do poznych godzin niedzielnych nie odpuscila.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 9:10 
Offline
mała srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 kwie 2006, 15:18
Posty: 154
Lokalizacja: Saska Kępa
wow! a jak się u Was znalazł ten hicior brazylijskiego funku?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 11:00 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 paź 2005, 9:46
Posty: 1081
Lokalizacja: sam już nie wiem...
Prawda, zacny był ten wyjazd! W pełni podpisuję się pod peanami współuczestników. I dodaję jeszcze kilka smaczków:

- ubaw z kanarami x 2.
TAM: quiz dla kontrolerki pt. do kogo należy bilet, który właśnie podaję (bo swój podałem już wcześniej)? Najpier Pani rezolutnie popatrzyła po przedziale i wytypowała, że to Edmuda. Ale pudło, bo tamten już sprawdzała przed chwilą. To patrzy, a jakaś dziewczyna właśnie przechodzi korytarzem koło przedziału. Pani ucieszona: "O, już wiem". Ale znów pudło, a ja zaczynam się czuć jak sadysta. To podpowiedź: "Pani patrzy bardziej w górę". Zagubiony już lekko wzrok krąży i nagle... dostrzega Martę leżącą na półce... Bingo :D
Z POWROTEM: Pan kanar uśmiechnięty od ucha do ucha i żarty, że legitymacja studencka jest fałszywa. Kontra, że przepisy PKP nie nakazują posiadania dokumentu autentycznego. I kontra, że w takim razie to sam bilet jest fałszywy, wydrukowany w pracy (bo on też lubi drukować coś w pracy). Itd. w konwencji zgrywu, wszycy mają ubaw, a największy chyba kanar :)

- Przerażenie pieska na uliczce Kłodzka, który pomyślał chyba, że chcę mu włożyć czubki nart do d..., a zorientował się w sytuacji, gdy tymi nartami go dotknąłem... Dawno nie widziałem tak przerażonego psa. Acz Młody chyba słusznie zauważył, że na jego miejscu bym zachował się tak samo :)

Niczego sobie był też zjazd na nartach drogą wojewódzką nr 389 ze Spalonej do Mostowic. Raczej niecodziene doświadczenie.

A utwór słowno muzyczny leciał z nagłośnienia na zielenieckim stoku. Dobrze się niosło po okolicy.

_________________
"Moja ojczyzna jest rozprzestrzeniona, składa się z adresów w różnych krajach (...) tworzą ją setki drzwi, które wiem, jak otworzyć, autobusy, których numery pamiętam, ulice, przystanki, budki z gazetami, twarze, głosy" (R. Kapuściński, Lapidarium)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 12:10 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2006, 9:45
Posty: 460
Lokalizacja: Żoliborz
Cytuj:
A może coś jest nie tak z nartami MB? Chyba, że Przemo i ja mamy obaj zaburzenia błędnika?!


Podobne zaburzenia błędnika mają chyba wszyscy, którzy pierwszy raz w życiu założą na nogi biegówki :) Narty Buliny są OK, są dość specyficzne i trudniej łapać na nich równowagę (miałem porównanie z nartami
Ady), ale generalnie daje radę. Szkoda tylko, że zanim mój błędnik rozkminił, jak na nich jeździć, zdążyłem już zdrowo się poobijać :)

Wyjazd był bardzo klimatyczny i obfitował w liczne imponderabilia trudne do zrelacjonowania. Kto nie pojechał ze zwykłego lenistwa, może teraz żałować.

_________________
www.chcechodzic.pl/kasia/#/pomoc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 13:16 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
ze zwyklego lenistwa, dobre sobie :mad:

Zazdroszcze przeogromnie!

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 03 mar 2009, 17:27 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 18:29
Posty: 715
Lokalizacja: stąd
Agniesia pisze:
wow! a jak się u Was znalazł ten hicior brazylijskiego funku?


to jest takze hicior holenderskich dyskotek ;)

_________________
Nawet najpiękniejsze nogi gdzieś się kończą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 04 mar 2009, 5:40 
Offline
III norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:15
Posty: 2080
Lokalizacja: Zewsząd
I moje zdjęcia są już na www.gomarfoto.com

Parę słów relacji z poziomu Wielkiej Białej Stopy (dublować się nie chciałem z postami powyżej).

Biegówki biegówkami ale czemu by nie pochodzić. A jeszcze na rakietach nie chodziłem. Tak więc wypożyczyłem rakiety w Horyzoncie za bardzo przyzwoite pieniądze. Zobaczym co to warte.

"Karkonosze" na Kłodzko Główne przyjechały perfekcyjnie o czasie. Poczekaliśmy pare minut na praski pociąg by dostać się do Miasta. PKS do Dusznik, a z Dusznik mieliśmy jechać darmowym ski-busem. Mieliśmy bo się okazało, że szpilki do niego już nie włożysz. Z pomocą innych poszkodowanych oczekujących wpakowaliśmy się do busa z iście krakowskim "centusiem" za kierownicą. Im bliżej Zieleńca tym śniegu więcej...

Pod Masarykovą i na Wielką Desznę szedłem cały czas po szlaku, co by oswoić się trochę z tymi płetwami. Widoczki prezentowały się cudnie, a ja myślałem nad dalszą opcją. Z Desznej miałem sprawdzić co te rakiety całe są warte. I one są :D Najpierw zrypałem się w dół dolinki, by podejść na grzbiet ze szlakiem. Drzewa, słońce, nietknięty puch przed Tobą... "O, kurwa!" rzekłem widząc nagle poziom śniegu niewiele poniżej oczu. Zasypana kosówka jak wciągnie to nie chce wypuścić. Tak dobrze mi się szło, że postanowiłem nie dochodzić do szlaku, tylko jeszcze się pokręcić. Kręciłem się jak gówno w przeręblu w pewnej chwili. Po dojściu do początku szlaku do Orlickich Zahori, wiedziałem, że nie mało mi. Po początku schodzenia niebieskim odbiłem wzdłuż potoku by dotrzeć do tajemniczej kapliczki/krzyża, ko którego nic nie dochodziło. Nic nie znalazłem, ale schodziło się zarąbiście.

Po dojściu do wiochy rozglądałem się za sklepem i znalazłem go w stanie zamkniętym oczywiście. Lecz poczekałem na biegówkowiczów i miła pani właścicielka pozwoliła nam obciążyć nasze plecaki. Ciemno już się robiło, więc do "Jagodnej" szliśmy szosą. Długo szliśmy...

A wieczór... Zacny!

W niedzielę plan zakładał Jagodną, Solną Jamę i dojście do którejś stacji na pociąg do Kłodzka. Zrobiło się z pare stopni na plusie i śnieg zrobił się mokry i ciężki. Nie fajnie na rakiety. Za to szło się przez deszcz spadających pocisków śnieżnych z drzew. Średnio co 5 trafiał w cel... W sobotę zjechałem sobie achillesy, pewnie z mej głupoty. Na Jagodnej nie było z nimi wesoło. Chmury i wiaterek. Schodząc na przełęcz spotkałem rodzinkę idącą do góry. Nie wyglądali na zachwyconych, ale poszli dalej. Zszedłem na przełęcz i opatrzyłem stopy i sobie coś podjadłem. Na przełęczy stoi samochód, pewnie ich, blachy POS. Gdy skończyłem ze stopami oni zeszli. "Podwieść Cię?" I bądź tu ambitny...

Jechali do Długopola Zdroju. Spoko, sobie myślę. Zobaczę DZ, przejdę się gdzieś wokoło o wsiądę do KD. Po drodze zaproponowali knajpę. Zaczeło coś lecieć z nieba, więc czemu nie. Do 17:07 kupa czasu. Po skonsumowaniu flaczków i uzupełnieniu izotoników rodzinka opuściła lokal. Na polu zaczęło dodatkowo wiać. Młoda jeszcze godzina więc Piaścik nie zaszkodzi. Pani kelnerka, która stanowiła centrum zainteresowań, poprosiła mnie o zmianę sali, gdyż to będzie prezentacja. "Wełnianie koce antyalergiczne" widocznie nie są dla mnie...

W drugiej sali miejscowe chłopaki opjali koniec tygodnia napojem rodem z Tych. Po wejściu do sali zostałem zlustrowany tym spojrzeniem, które zawsze idzie na obcego. Bardzo dobry to był Piast. Po zaplanowaniu kółeczka po DZ pogoda się nie polepszyła. Gdy tak siedziałem, nagle jeden z chłopaków dosiadł się do mojego stolika. "Czyżby czas spieprzać?". Kulturnyj razgawor szedł bardzo dobrze. Po paru wymianach zdań, zostałem zaproszony do ich stolika. Takich zaproszeń się nie odrzuca. Bardzo miłe to były chłopaki. A rozmowy przy złocistym w niedzielne popołudnie zdawały się nie mieć znaczenia. Gdy po paru minutach i obgadaniu wszystkich miejsc parkingowych w Kłodzku, gość, kótry mnie zaprosił ogłosił, iż "panowie, mamy gościa". Po czym Paula-kelnerka wniosła na stół tacę.

Czy to była jakaś okazja, czy może niedzielne przepijanie tygodniówek nie wiem. Wiem, że wódka była zmrożona, a rozmowy niebanalne. Gdy zrobiła się 17 zebrałem się a mój "przewodnik do stolika" odprowadził mnie na stację. Chyba chciał pogadać tej niedzieli z kimś spoza zaklętego kręgu.

W pizzeri w Kłodzku bardzo dobra pizza była. A jakie Porto w pociągu! Super bomba!

_________________
Życie jest – panie - ważne w życiu. Póki się je czuje, to jest dobrze. Tyle.
ciągle pamiętamy-->śmietana szatana na twarzy banana
Ot, zdrowie!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group