Dzisiaj jest 25 lis 2017, 13:22

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 16:55 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
2073 km, 15 pociągów przez 8 województw, blisko 35 godz. jazdy (ponad 60 % ogółu czasu podróży), 153 postoje na stacjach i przystankach – tak w skrócie przedstawia się bilans weekendowej objazdówki z okazji 22222 DNI OD PRZYŁĄCZENIA PRASTARYCH ZIEM PIASTOWSKICH DO MACIERZY, którą chcieliśmy jednocześnie uczcić Dzień Słońca, Święto Hymnu i Flagi Narodowej Aruby oraz dziesiątą rocznicę pierwszego losowania Multi Lotka (w Polsce i na Węgrzech).
Preludium do imprezy było stacjonarne party u Kramera, na którym zagościłem z bratem na 5 min, spędzając głównie czas na dowiadywaniu się o dojazd do Dworca Wschodniego, aczkolwiek zdążyłem także zasmakować Guinessa. Potem poznaliśmy najmroczniejsze zakamarki Pragi, jadąc autobusem linii 123.
Szczęśliwie udało nam się zająć wolny przedział 1. klasy w pospiesznym Terespol – Szczecin Gł. / Zielona Góra (na przodzie EU07-046 z Poznania, od Poznania Gł. parka szczecińskiej EP07-371 i poznańskiej EU07-139). Po skompletowaniu całej załogi (Marcin B., Wilk) na Centralnym poczęliśmy dostosowywać przedział do naszych skromnych wymagań. Po maksymalnym rozłożeniu wszystkich siedzeń okazało się, że warunki podróży mogą być nawet lepsze niż w kuszetkach! Czuliśmy się co prawda trochę nieswojo, był to właściwie dla każdego z nas pierwszy legalny raz w 1. klasie, ale humor poprawił nam pan konduktor, który zapowiadał kolejne stacje – za każdym razem jego głos stawał się coraz bardziej niewyraźny, bełkotliwy, wódczany. Sił starczyło mu do Kutna.
Przy dojeździe do Szczecina Marcin zwrócił uwagę na znajdujące się w wagonie mokre muszelki.* Postanowiliśmy bez zbędnej zwłoki wykorzystać tę okazję. Udało nam się także znaleźć Pl. Zawiszy, choć pierwsze 3 zapytane osoby nigdy o nim nie słyszały. Tramwajem linii 9 i autobusem miejskim linii 103 (który lawirował tak jak nocniki) dojechaliśmy do Polic, by po przesiadce na tamtejszym rynku dotrzeć kolejną emką pod Zakłady Chemiczne. Wrażenia niesamowite, posępna pogoda, ścieki, przerdzewiałe budynki, nieużywana linia kolejowa, multum dymu, ostrzeżenia o możliwym wycieku amoniaku – o to nam właśnie chodziło. Fotografowaliśmy ile się da, ale panowie robotnicy ostrzegli nas, że gdyby przyuważyła to ochrona, to byłoby z nami krucho. Z tego względu darowaliśmy sobie zdjęcie tablicy z tekstem podobnym do tego z pierwszego akapitu niniejszej relacji, ale za to dostaliśmy prospekty a nawet gazetkę zakładową „Tytan”. Wracając do Szczecina zapoznaliśmy się z ofertą polickich delikatesów (piwa „Morskie z pianką” oraz „Pirat” po 1,03 zł) a w samej stolicy woj. zachodniopomorskiego zrobiliśmy jeszcze kilka zdjęć spiesząc się na poc. pospieszny „Rybak” (ze znajomą EP07-371), który miał nas zawieźć do Białogardu. Na samym dworcu zwiedziłem z Marcinem wnętrze gotowego do odjazdu szynobusa Deutsche Bahne, pożyczając niemiecką gazetkę „Punkt 3”.
Wycieczka liniami Pomorza Zachodniego utwierdziła nas w przekonaniu o panującej tam biedzie. Miny dziewczyn krzyczały „Wyrwij mnie stąd!”, zasłyszane rozmowy chłopaków nie grzeszyły jakąkolwiek sensowną treścią. W Białogardzie posililiśmy się w miejscowym barze przydworcowym, pojechaliśmy EN57-1805 (ZPR Poznań) do Szczecinka, by podziwiać imponujący tartak (chyba że było to coś innego) oraz kłęby pary wokół gotującego się do odjazdu pociągu z SM42 na przodzie do Chojnic. Przy okazji skoczyliśmy na piwo do pobliskiego baru „Skorpion”. Najciekawszą linią była ta do Runowa Pom. przez Czaplinek (sentyment Marcina) i Złocieniec (pozdrowienia dla Tomka Dombiego!), pokonywana w całkiem wygodnym, aczkolwiek momentami śmierdzącym ropą SA110-11 ze szczecińskiego ZPR. To były dla nas krytyczne momenty; niedospani dyskutowaliśmy o zwidach a momentami wszyscy pogrążali się w śnie – Wilkowi udawało się to robić z półotwartymi oczyma. W Runowie Pom. złapaliśmy powrotnego „Rybaka” (EP07-534, Szczecin) i przed 19.00 ponownie zawitaliśmy do Grodu Gryfa.
Tym razem w wieczornym zwiedzaniu miasta (m. in. Wały Chrobrego) pomógł nam kolega Marcina dysponujący własnym samochodem. Straciliśmy chęć na dyskotekę, została nam zatem wizyta w barze „U Lucynki” (zwykły kebab za 9 zł, na talerzu za 15 zł (sic!)), gdzie Wilk użyczył zagrabionej uprzednio z pociągu zapalniczki będącej w potrzebie młodej szczeciniance. Niestety, znajomość z tą niezwykle barwnie wyglądającą postacią się nie rozwinęła…
Wydarzenia nocne z soboty na niedzielę wyglądają mgliście. Najpierw 2,5 godz. jazdy do Poznania pośpiechem terespolskim (znajoma EU07-046 z CM Poznań), potem mniej więcej to samo do Wrocławia, tym razem pośpiechem z Gdyni (z gdyńską ET22-630). W czasie krótkiej przerwy ok. 2.30 mieliśmy ogromne problemy ze znalezieniem reklamowanego McDonald’sa, skończyliśmy w KFC, gdzie trzeba było 15 min stać w kolejce, by dostać do jedzenia wypierdek nazywany nie wiedzieć czemu Longerem. Z kolei przez niefrasobliwość mojego brata musieliśmy jechać do Wrocławia w przedziale z facetem w białych skarpetkach, a Marcin został skazany na leżenie na podłodze.
Hitem niedzielnego poranka okazał się klozetowy pan w McDonaldzie, który upierał się, że mamy paragony z datą… o jeden dzień za wczesną (wydawało mu się, że nadal był 18.III) a potem zapytał się Tomka, czy przypadkiem nie nazywa się Józef! Nie chcąc tracić czasu na dworcową wegetację do godz. 8.55 (w końcu zdecydowaliśmy się na opcję A – patrz wątek w „Wyjazdach”) pojechaliśmy osobowym do Legnicy (EN57-890 z ZPR Wrocław), a stamtąd eleganckim, pachnącym nowością szynobusem SA132-02 do Jaworzyny Śl. (chyba nie zamkną tego odcinka, skoro taki sprzęt tam myka!). Marcin musiał oczywiście wypróbować toaletę – schludniutka, ale strumień spuszczanej wody był dość silny i jego część lądowała na podłodze. W Jaworzynie chcieliśmy zwiedzić skansen kolejowy, ale zapytany o informację konduktor wskazał nam złą drogę, w wyniku czego trzeba było zrezygnować z ambitnych planów. Tym razem ohydną EN71-032 (Wrocław) dojechaliśmy do Wałbrzycha – na naszą prośbę został specjalnie opóźniony pociąg do Kłodzka, czyli klu programu całej objazdówki. Po drodze obserwowaliśmy ogromne kadzie z fekaliami – chyba nie trzeba dodawać, jaka tematyka rozmów dominowała podczas podróży. Na jednej zaś stacji pewne dziewczę zawczasu prosiło Marcina o… pomoc przy otwieraniu drzwi (przypominam, jechaliśmy „żółtkiem”).
Linia Wałbrzych – Kłodzko to rzeczywiście magia… Szkoda, że zostanie prawdopodobnie zamknięta. Pociąg obsługiwany przez „rumuna” SP32-208 (Wrocław, skład to tylko jedna bonanza) „pędził” majestatycznie przez wiadukty i tunele, w pewnym momencie stanowiliśmy ponad 50 % pasażerów. Ciekawość naszą wzbudził trup zająca na torach – musiał być niezłą ciotą, by wpaść pod pociąg jadący jakieś 30 – 40 km/h na linii z 2 połączeniami na dobę. W Kłodzku udaliśmy się do pizzerii (w której dowiedzieliśmy się o węgierskich Cyganach buszujących w śmietnikach), potem na pociąg do Kudowy-Zdroju: SP32-210 (Wrocław) + 2 bonanzy. Linia może nawet jeszcze bardziej urokliwa od wałbrzyskiej, z powalającymi prędkościami. Widok pociągu powalił też jakąś dziewczynę w pomarańczowym kombinezonie, która widząc nas machających z okien zrobiła fikołka na śniegu, ja zaś robiłem z siebie debila, zakładając znaleźne okulary (przyniosę do klubu) i śpiewając jakiejś parce przechodzącej pod wiaduktem refren z utworu „Ezoteryczny Poznań”. W Kudowie kupiliśmy tylko browary, wróciliśmy do Kłodzka składem, który nas przyciagnął do zdrojowego miasta i załapaliśmy się na 1. klasę czeskich wagonów w pociągu rel. Praga – Poznań (EU07-030 z Wrocławia). Wieczór spędziliśmy w dworcowym McDonaldzie (Wilk poszedł na miasto odwiedzić swoją rodzinę), obserwując żuli, narkomanów i cały inny element. Ostatnim cugiem naszej eskapady były „Karkonosze” (EU07-304, Wrocław), w których wolny przedział pozwolił nam przespać spokojnie całą trasę do Warszawy Centralnej, którą osiągnęliśmy dzisiaj o 6.30.
Subiektywnie ocenię nasz wyjazd jako po prostu niepowtarzalny. Zgodnie przyznaliśmy, że popularyzacja tego typu objazdówek pośród Trampów jest dobrym pomysłem. Już teraz zapraszam wszystkich chętnych na „Giro di Polonia” (nie wiadomo kiedy, nie wiadomo czy): nocny do Białegostoku, pośpiech do Szczecina, pośpiech do Przemyśla, pośpiech do Warszawy – cztery pociągi i cała Polska w niecałe dwie doby.

* - oczywiście muszle klozetowe, bez skojarzeń!

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 17:19 
Offline
duża złota
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 16:46
Posty: 930
Lokalizacja: Stegny
Konkurs na najlepsze zdanie relacji. POWALIŁY MNIE DWA:):
Łukasz Pałka pisze:
Ciekawość naszą wzbudził trup zająca na torach – musiał być niezłą ciotą, by wpaść pod pociąg jadący jakieś 30 – 40 km/h na linii z 2 połączeniami na dobę. W Kłodzku udaliśmy się do pizzerii (w której dowiedzieliśmy się o węgierskich Cyganach buszujących w śmietnikach)...

_________________
www.mydlak.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 18:27 
Offline
Gomar
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 15:02
Posty: 3417
Lokalizacja: Augustów
Należy Ci się Pulitzer za tę relację. Po prostu miodzio. Chichoczę na zajęciach z tworzenia stron internetowych dla zaawansowanych u mgr Nojszewskiego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 19:05 
Offline
I norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:21
Posty: 1293
Lokalizacja: Otwock
Proponuje Nagrode Darwina dla tego zajaca.

_________________
www.mt20864.republika.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 19:22 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
No no... aż żal ściska, że mnie nie było. Co prawda ja się mogę wraz z Kasią pochwalić również na przestrzeni 4 dni bytnością w 13 pociągach :D i na kilkunastu dworcach, w tym dwóch wąskotorowych, ale jednak mimo wszystko nie miało to tego uroku...

Co do cyganów - to w oddzielnym wątku :]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 21:21 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 21:07
Posty: 1874
Lokalizacja: spod gwiazd
bardzo fajna relacja, i pewnie był bardzo fajny wyjazd :) Mnie się bardzo podobał SA110, jak jechałem nim przed sylwestrem. Szkoda, że mi nie wyszła moja wymarzona objazdówka w jesieni, ale co się odwlecze, to nie uciecze :) Faktycznie Wałbrzych-Kłodzko to jedna z najładniejszych linii w kraju.

Kolejarze Trampa, łączcie się :D Pozdro i Szacun

_________________
Hajrá Loki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 22:39 
Offline
Miss Skryba
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 19:18
Posty: 1976
Lokalizacja: właściwie to Gdaňsk/Gdynia
Oj srogo bylo,srogo!!! Zdjecia z cyfry beda jakos niedlugo (jutro??), moje czarno-biale z lustrzanki postaram sie w srode. A na razie to:
Obrazek

_________________
Polskie Stowarzyszenie Korozyjne (Polish Corrosion Society) jest organizacją pozarządową, której misją jest - podobnie jak wielu innych tego rodzaju stowarzyszeń na świecie - zabezpieczenie ludzi, majątku i środowiska przed szkodliwymi skutkami korozji.
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 mar 2006, 23:43 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2005, 17:51
Posty: 1513
Lokalizacja: ....
fajnie fajnie...pierwszy raz swiadomie kupilem bilet i jechalem 1 klasa...
a tak wogole to ktos wie czy w polskich wagonach 1 klasy w kibelkach tez jest ciepla woda?
bo wywolalo to u mnie wielki szok jak sie niemal oparzylem woda w klopie po uprzednim procesie defekacji w czeskim wagonie jadac do wroclawia...

_________________
ciągle pamiętamy->śmietana szatana na twarzy banana

Ciepłemu bananowi kiełbasa między nogi
W bananie i śmietanie czarne wyobcowanie

<-- czyż on nie jest piękny....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 mar 2006, 0:05 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
No właśnie, w relacji pominąłem ze względów moralnych kilka wątków związanych z defekacją, jak choćby te na linii Wałbrzych - Kłodzko (gdzie byliśmy sami w wagonie i chcieliśmy się przekonać, czy coś widać... :hyhy:) lub w Szczecinie, kiedy to musiałem się wracać z McDonald'sa po własny papier, bo resztki restauracyjnego wykorzystał ohydny żul. W ogóle wpadliśmy też na pomysł zrobienia albumu "Kolejowe kible polskie".
Przypomniało mi się jeszcze, że:
1. W niedzielę wieczorem pożyczaliśmy paragony osobom chcącym korzystać z klopeksa w McDonaldzie - Marcin w tymże spotkał chłopaka używającego naszego paragonu, jak obmywał się przy kranie z własnych wymiocin.
2. W Kłodzku Mieście nakleiliśmy wlepkę Wisły Puławy obok przyklejonej już ROW-u Rybnik.
3. Dzisiaj nad ranem Marcin budząc się szarpał mnie za ramię, by już na jawie przyznać, że pomyliły mu się strony i myślał, że jestem drzwiami do przedziału.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 mar 2006, 0:27 
Offline
za wytrwałość

Rejestracja: 06 paź 2005, 22:19
Posty: 4924
O, tak może obok, ale skoro pojawił się wątek kibli w McDonaldzie:

W Debreczynie wykazałem się nie lada sprytem życiowym. Bardzo nam się chciało podczas zwiedzania lać, no więc udaliśmy się do sieci toalet publicznych pod złotymi łukami:) Na tyle głupi to nie jesteśmy żeby coś kupować w celu uzyskania kodu, a więc zdecydowaliśmy się poczekać, aż ktoś będzie szedł. Kasia bardzo szybko weszła za jakąś panią, a ja nic, czekam 10 minut i nic, a ponieważ stałem zamiast chodzić i było ciepło to tym bardziej mi się chciało. Wreszcie bingo - idzie pani prowadząc małe chłopię lat 3 - uratowany! myslę sobie, ale nic z tego - prowadzi je do toalety damskiej. No cóż, zdesperowany chciałem już udawać Cygana i grzebać po śmietnikach (uroda by mi na to pozwoliła) ale w ostatniej chwili przebłysk geniuszu i mój dobry wzrok mnie uratowały! Jedna gruba madziarka żarła McRoyala deLuxe, a obok niej leżał prężąc się dumnie paragon z napisem WC-kód: 7326A! No to zapamiętałem ową kombinację i udałem się już bardzo śpiesznym krokiem do toalety bez skrupułów, że owa pani się nie wysra.

Później okazało się jednak, że jedna baba (inna) wchodząc do damskiego, miała ten sam kod, co podejrzenia me wzbudziło, iż WC-kód jest dzienny.

Aha. Co do pawiów, widzieliśmy pieknego pod jedną z największych dyskotek w Debreczynie. Tomek w przypływie słabości przyznał nam się, że sam miał w licealnych czasach podobny epizod w tymże miejscu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 mar 2006, 1:52 
Offline
duża srebrna
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 paź 2005, 20:12
Posty: 629
Lokalizacja: z Trampa
naprawde rewalcyjna relacja - czytalem z zapartych tchem.
a moim faworytem na nalepsze zdanie, jest to w pozniejszym poscie o pomylce marcina - zastanawiam sie czy przypominales mu drzwi w calosci czy tylko taka duza raczke do otwierania :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 mar 2006, 16:31 
Offline
duża brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 paź 2005, 22:43
Posty: 440
Lokalizacja: Kielce
wilk pisze:
ktos wie czy w polskich wagonach 1 klasy w kibelkach tez jest ciepla woda?


Nie ma, wręcz ostatnio nie doświadczam żadnej. A co do relacji, to polecam interaktywną wersję z prezentacją "Ezoterycznego Poznania", jaką nam dziś sprawił Łukasz w Trampie :) Szkoda, bracie, że biznes disco polo leży, bo byś zbił na tym kokosy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 21 mar 2006, 21:45 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Kto wie, może ten wyjazd stanowić będzie impuls do działania, bo od dziecka pozostawałem pod wrażeniem zespołów typu Bayer Full albo Shazzy. To dla mnie wciąż niedoścignieni mistrzowie, ale skoro mówisz, że mogę mieć do tego smykałkę... W końcu zdanie siostry jest dla mnie niemalże święte!

O to, z jaką częścią drzwi pomylił mnie Marcin, trzeba już pytać samego winowajcę. Dobrze, że nie byłem zamknięty na klucz.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 mar 2006, 0:18 
Offline
mała brązowa
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lis 2005, 11:55
Posty: 69
Lokalizacja:
mydlak pisze:
Konkurs na najlepsze zdanie relacji. POWALIŁY MNIE DWA:):
Łukasz Pałka pisze:
Ciekawość naszą wzbudził trup zająca na torach – musiał być niezłą ciotą, by wpaść pod pociąg jadący jakieś 30 – 40 km/h na linii z 2 połączeniami na dobę. W Kłodzku udaliśmy się do pizzerii (w której dowiedzieliśmy się o węgierskich Cyganach buszujących w śmietnikach)...


Ja się popłakałąm czytając to na głos małżonkowi. Naszym faworytem są słowa: "„pędził” majestatycznie przez wiadukty i tunele"


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 mar 2006, 0:23 
Offline
II norma za wytrwałość
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2005, 19:33
Posty: 1840
Lokalizacja: pow. Nowa Aleksandria
Nie spodziewałem się, że moja relacja doprowadzi aż do takich emocji... ;) Mam nadzieję, iż przyszłe wyjazdy również dostarczą wrażeń mogących być podstawą tego typu sprawozdań!

A zając niech spoczywa w pokoju.

ŁP

_________________
Adelante! La porta esta abierta!

Ludzkość to kupa zwierząt pełzających po gównie, a ja zakochałem się w samochodzie. M. Hłasko

CHARLES BARKLEY WANT TO MEETS YOU!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group