Przej軼ie boku Tr鎩k徠a Idiotycznego 好ie積ik - 好ie磬a
Termin: 1.-3.10.2002
Trasa: Hala pod 好ie積ikiem - 好ie積ik - Prze. Puchacz闚ka - Radoch闚 - Prze. K這dzka - Bardo 奸御kie - Srebrna G鏎a - Wielka Sowa - G逝szyca G鏎na - Mierosz闚 - Lubawka - Prze. Okraj - 好ie磬a - Karpacz
Czas: 53,5 godziny
D逝go嗆: 225 GOT-闚
Uczestnicy: Pawe Brud這

Po niezwykle owocnych wakacjach (wyjazdy w A速aj i do Rumunii) postanowi貫m spr鏏owa po raz pierwszy si na trasie ze 好ie積ika na 好ie磬. Za pocz徠ek trasy obra貫m sobie schronisko na Hali pod 好ie積ikiem. Do Stronia przyjecha貫m poci庵iem o 17. O 19:40 dotar貫m do schroniska. Niepokoj帷e by這 to, 瞠 nowe buty, kt鏎e uwa瘸貫m za rozchodzone, uciska造 mnie dosy mocno w praw pi皻. Z uwagi na to, 瞠 by to poniedzia趾owy wiecz鏎 schronisko by這 praktycznie puste. Po kolacji uda貫m si na spoczynek, wcze郾iej zastanawiaj帷 si nad tras: i嗆 przez G鏎y Bystrzyckie i Sto這we czy przez Z這te, Bardzkie i Sowie?? Zdecydowa貫m si dopiero rano. Obudzi貫m si przed 7 i po szybkim 郾iadaniu zebra貫m si. Zdecydowa貫m si na wariant przez G鏎y Bardzkie, gdy nie chcia貫m si w nocy w堯czy po granicy w okolicach przej軼ia granicznego w T逝maczowie.

Ze schroniska wyruszy貫m o 8:15. Poranek by rze鄂i i s這neczny, traw pokrywa szron. Przy wyj軼iu ze schroniska spotka貫m funkcjonariusza SG. Tradycyjnie zapyta si o cel mojej w璠r闚ki. W odpowiedzi zawar貫m tylko cz窷 trasy do Czarnej G鏎y. Na podej軼iu na 好ie積ik doskwiera mi tak jak poprzedniego dnia ucisk buta na praw pi皻. Po lu幡iejszym zwi您aniu buta ucisk ust徙i, ale pi皻a pozosta豉 obola豉, co nie wr騜y這 dobrze na dalsz cz窷 trasy.

To by pierwszy raz, kiedy cokolwiek widzia貫m ze 好ie積ika. To cokolwiek to by這 nawet ca趾iem niez貫. Kotlina K這dzka spowita by豉 porannymi mg豉mi, z kt鏎ych wystawa造 g鏎y. By這 to pierwsze i jak si p騧niej oka瞠 nie ostatnie zaprzeczenie tradycji. Ze 好ie積ika ruszy貫m przez Czarn G鏎 na Prze喚cz Puchacz闚k, gdzie stawi貫m si o 10:53. Po kr鏒kiej przerwie ruszy貫m czerwonym szlakiem w stron L康ka Zdroju. W K徠ach Bystrzyckich zboczy貫m na asfalt, kt鏎ym doszed貫m do Radochowa na 13:32. Tam te zjad貫m drugie 郾iadanie. "Dzi瘯i" b鏊owi pi皻y od samego pocz徠ku korzysta貫m z pomocy kijk闚 teleskopowych i szed貫m tak, aby zaoszcz璠zi jak najwi璚ej si. Dzi瘯i temu b鏊 pi皻y powoli ust瘼owa.

Na odcinku do Prze喚czy K這dzkiej mia貫m 豉dn pogod. Ten odcinek by dla mnie szczeg鏊nie ciekawy gdy pierwszy raz pokonywa貫m go w czasie przej軼ia boku 奸篹a - 好ie積ik w czasie drugiej - kryzysowej nocy. A teraz mog貫m mu si dok豉dniej przyjrze. Jak瞠 inaczej podchodzi這 si po rumowisku skalnym pod Ptasznikiem w dzie przy 豉dnej pogodzie w por闚naniu do schodzenia ciemn noc, gdy oczy s ju mocno zm璚zone. Na Prze喚czy stawi貫m si o 17:20. Po kr鏒kim odpoczynku i ma貫j przek御ce ruszy貫m w stron Barda. W planach mia貫m obiad przy 毒鏚le Marii, gdzie dotar貫m ju po zmroku o 20:10. Po obiedzie zszed貫m do Barda. To by w pewnym sensie kluczowy moment. Tutaj mog貫m swobodnie zrezygnowa wsiadaj帷 w poci庵. Wyruszaj帷 ze 好ie積ika my郵a貫m, 瞠 z powodu b鏊u pi皻y tak si w豉郾ie stanie. Ale b鏊 usta, a dzi瘯i temu, 瞠 przez niego oszcz璠za貫m si造, wi璚 nie by貫m zm璚zony dotychczasow tras. Nysa K這dzka okaza豉 si moim Rubikonem. Potem przez reszt przej軼ia by這 mi zbyt szkoda w這穎nego czasu i wysi趾u a瞠by zrezygnowa.

Z Barda nie poszed貫m od razu niebieskim szlakiem, lecz najpierw asfaltem do Opolnicy i na szlak wyszed貫m tu za M造narzem. Przez ca陰 noc spotka貫m wiele stad saren/jeleni. Po wyj軼iu na grzbiet o 23:30 postanowi貫m zrobi sobie godzinn przerw i zdrzemn望 si. Jednak nie mog貫m zasn望 i po prostu przele瘸貫m 45 minut w 酥iworze. Na Wilczaka wchodzi貫m z premedytacj szlakiem oszcz璠zaj帷 pi皻 i nie chc brn望 przez krzaki w nocy, kt鏎a z uwagi na brak 鈍iat豉 Ksi篹yca by豉 dosy ciemna. Na Prze喚czy Wilczej zdecydowa貫m si, 瞠 nie p鎩d dalej grzbietem, kt鏎y z poprzedniego przej軼ia (奸篹a-好ie積ik) kojarzy mi si jako strasznie nudny i wybra貫m szlak. Jednak w momencie, gdy szlak zaczyna wchodzi na Ostr鏬 ja poszed貫m dalej le郾 drog wychodz na asfalt na wsch鏚 od w豉軼iwej Prze喚czy Srebrnej. Jednak zanim to si sta這 zrobi貫m sobie kolejn godzinn przerw niestety z takim samym skutkiem co poprzednia.

Do w瞛豉 szlak闚 "na" Prze喚czy Srebrnej dotar貫m o 4:05 i ruszy貫m dalej g堯wnym grzbietem G鏎 Sowich. O 5:30 kolejna d逝ga przerwa na gluta i kanapki. Po przerwie zrobi這 si ju jasno no i zadowolony z przetrwania pierwszej nocki ruszy貫m dalej. Nadal co jaki czas na szlaku pojawia造 si stadka zwierzyny. O 9 dotar貫m na Kalenic. Po raz pierwszy nie mia貫m mg造 w G鏎ach Sowich, wi璚 mog貫m podziwia widoki z Kalenicy. Widoczno嗆 nie by豉 powalaj帷a. Znowu w dolinach zalega造 poranne mg造 a s這neczko nie幢e grza這. Po zej軼iu na Prze喚cz Jugowsk rozpocz掖em niezwykle nudne podej軼ie na Wielk Sow. Od tej strony jest to chyba najbardziej p豉ska g鏎a w Polsce. O 11:08 stan掖em na "szczycie".

Dalej w planach mia貫m doj軼ie do G逝szycy G鏎nej. Po zej軼iu na Prze喚cz Sokol ruszy貫m dalej GSS. Na tym odcinku szlak wiedzie drog, kt鏎a w豉郾ie by豉 asfaltowana. Szkoda, kolejny odcinek asfaltu na szlaku. Na szcz窷cie asfalt b璠zie prowadzi do Sierpnic, wi璚 szlak b璠zie prowadzi asfaltem tylko przez kawa貫k. Szlak wi鏚 wygodn drog, wi璚 postanowi貫m zmieni buty na lekkie, kt鏎e do tej pory nosi貫m w plecaku. Zmiana but闚 bardzo mnie o篡wi豉. Na stopach lekko no i zacz窸y pracowa inne mi窷nie. Do G逝szycy zszed貫m pocz徠kowo na prze豉j a dalej asfaltem przez Zimn.

Po ma貫j przek御ce i zakupach jedzenia na dalsz cz窷 trasy ruszy貫m dalej. Popo逝dnie by這 bardzo ciep貫 i s這neczne. Ja szed貫m szlakiem narciarskim przez υmnic i Radosn dochodz帷 do szlaku granicznego w okolicach Granicznika. Bardzo dobrze sz這 mi si w lekkich butach, wi璚 nawet na szlaku postanowi貫m ich nie zmienia. Pokonuj帷 kilka fajnych sto磬闚 doszed貫m do 字edniaka, sk康 zszed貫m do szlaku niebieskiego. Garbatka okaza豉 si kolejn "suchog鏎sk Lackow" - zej軼ie by這 bardzo strome. Przez Kowalow dotar貫m o 18:40 do Mieroszowa. Tam zjad貫m kolacj.

Zbli瘸豉 si druga nocka. W planach mia貫m przej軼ie asfaltem do Lubawki. Przez R騜an i ㄠczn ruszy貫m asfaltem w kierunku Che軛ska 奸御kiego. Po drodze mia貫m spotkanie ze SG. Panowie byli mili. Gdy dowiedzieli si sk康 i dok康 id z rozrzewnieniem zacz瘭i wspomina "dawne" czasy, kiedy to po g鏎ach snu這 si wielu turyst闚. A nie to, co teraz w czasach telewizji i komputer闚. Pierwszy kryzys z豉pa mnie tu przed Che軛skiem. Zacz掖em spa id帷. Na szcz窷cie 鈍iat豉 w Che軛sku nieco mnie o篡wi造 i kryzys zosta oddalony. Z Che軛ska ruszy貫m dalej asfaltem w stron Lubawki. Po 2-3 kilometrach postanowi貫m przespa si troch w krzakach przy drodze. Zasn掖em b造skawicznie. Obudzi貫m si 15 minut przed ko鎍em przerwy. Skontrolowa貫m czas, czy go nie przekroczy貫m i zacz掖em si szybko zbiera. Dosz這 wtedy jakby do roztrojenia mojej ja幡i. Jedna cz窷 jakby obserwowa豉 wszystko z boku, druga to by jakby robot, kt鏎y skontrolowa czas, zwin掖 si szybko i poszed dalej, a trzecia cz窷 ca造 czas spa豉. W moich my郵ach jeszcze przez p馧godziny toczy si sen. Dopiero po tym czasie obudzi貫m si i zacz掖em normalnie my郵e. Ustali貫m, 瞠 obudzi貫m si najprawdopodobniej z zimna, bo zacz窸o dosy mocno wia.

W Podlesiu natkn掖em si na patrol policji. Oczywi軼ie zosta貫m spisany. Policjanci, w przeciwie雟twie do SG, nie mogli zrozumie jak mo積a mie tak dziwne pomys造. O 2 dotar貫m do centrum Lubawki. Asfalt, cho nie mia jaki szczeg鏊nie z造ch skutk闚 natury fizycznej, ju mi si znudzi. Postanowi貫m dalej p鎩嗆 zielonym szlakiem. Niestety przez ok. 3 kilometry i tak prowadzi on asfaltem. Dalej zmieni貫m buty z powrotem na g鏎skie. Przez Prze喚cz pod Zadziern dotar貫m do Paprotek. Na przystanku przy drodze z Miszkowic do Kamiennej G鏎y uci掖em sobie drzemk, tym razem ju bez problem闚 z rozbudzeniem.

Tu przed 鈍item ruszy貫m w stron Paczyna. Przez wie przechodzi貫m ju o 鈍icie. Druga nocka za mn i ju wiedzia貫m, 瞠 mi si uda. 安it zawsze wprowadza mnie w dobry nastr鎩. O 7:15 dotar貫m na Rozdro瞠 Kowarskie. Tam ponownie zmieni貫m buty na lekkie. Pe貫n energii ruszy貫m na Okraj, gdzie dotar貫m po godzinie. By貫m ju troch zm璚zony, ale i tak w dobrej formie - 瘸dnych mocniejszych dolegliwo軼i. Czerwonym szlakiem ruszy貫m w kierunku 好ie磬i. Pogoda by豉 豉dna, widoki te, wi璚 coraz cz窷ciej zacz掖em wyci庵a aparat z plecaka. Na zboczach 好ie磬i le瘸這 troch 郾iegu, co wygl康a這 ca趾iem ciekawie. W ko鎍u o 11:07 stan掖em na 好ie盧e. Nie odczu貫m tego jako specjalnie, gdy o tym, 瞠 powinno mi si uda wiedzia貫m ju od 鈍itu, a podchodzi這 mi si bardzo dobrze, wi璚 nie by這 te uczucia ulgi. Na pewno by貫m zadowolony z tego, 瞠 si uda這 za pierwszym razem, czyli w sumie najmniejszym mo磧iwym kosztem.

Na 好ie盧e kr璚i這 si sporo turyst闚. Widoki by造 bardzo 豉dne wi璚 zrobi貫m sporo zdj耩, zw豉szcza, 瞠 moje ostatnie cztery wizyty na najwy窺zym szczycie Sudet闚 odbywa造 si przy zerowej widoczno軼i - w chmurach. Swoj dotychczasow tras szacowa貫m na ok. 200 GOT-闚. Jak si p騧niej okaza這 pomyli貫m si o ponad 15. W zwi您ku z tym, 瞠 do wyniku Krzy鄂a sporo mi brakowa這, wi璚 postanowi貫m zej嗆 ze 好ie磬i jak najkr鏂ej. Poszed貫m przez Kocio υmniczki. Przy kaskadach zrobi貫m sobie przerw fotograficzn. Jak na przebyt tras schodzi這 mi si wy鄉ienicie. O 13:50 zako鎍zy貫m przej軼ie na przystanku PKS w Karpaczu. Jak si okaza這 po policzeniu punkt闚 przeszed貫m 225 GOT-闚. Gdybym o tym wiedzia na trasie to by mo瞠 wybra豚ym d逝窺ze zej軼ie ze 好ie磬i, 瞠by pobi rekord Krzy鄂a, gdy by貫m jeszcze w ca趾iem dobrej kondycji. No, ale przynajmniej pozosta豉 mi odrobina motywacji do nast瘼nych d逝gich przej嗆 idiotycznych. Ale na razie troch odpoczynku od turystyki idiotycznej.