Pojechalismy autobusem do Swieradowa, po poludniu, bo postanowilismy ruszyc na noc (bo to niby lepsze morale, jak w polowie trasy wstaje nowy dzien). Przed wyjsciem w gory zjedlismy obfity obiad, co moim zdaniem badzo pomoglo w sukcesie.
16.35 Swieradow
Na poczatek weszlismy na Stog Izerski
17.55 - 18.15 schr. Na Stogu Izerskim
Tu tylko krotki postoj, bo ani glodu ani zmeczenia. Na szczycie S.I.
tez nie zatrzymalismy sie, bo wiezyczki juz nie ma, a widok wszedzie
tak samo rozlegly. Ksiezyc swiecil juz na calego, bo celowo wybralismy
noc z pe=B3ni=B1. Dalej zoltym szlakiem do Chatki G=F3rzystow. Szlak
gubilismy dwukrotkie, ale za kazdym razem znalazl sie wkrotce bez
problemow.
20.25 - 21.00 Chatka Gorzystow na Hali Izerskiej
W Chatce akurat jakas ekipa troche balowala - dwie osoby dogorywaly,
reszta chichotala - nikt na nas nie zwrocil uwagi.
Dalej szlakiem niebieskim przez Dziczy Jar, Jagniecy Jar na Rozdroze
pod Cicha Rownia (okolo 22.20). Potem kopalnie kwarcu, Zwalisko i
Wysoki Kamien (23.30). Z powodu bardzo silnego wiatru nie zatrzymujemy
sie na szczycie (cos tam buduja teraz), lecz schodzimy w dol do takiej
budy drwenianej przy skrzyzowaniu lesnych drog.
23.55 - 0.20 odpoczynek
Teraz do Szklarskiej i czerwonym na Hale Szrenicka. W momencie wejscia
do Szklarskiej zaczyna sie zacmienie ksiezyca. Ksiezyc znika calkiem
tuz przed naszym dojsciem do Hali. Na skrzyzowaniu szlakow w miescie
jestesmy o 0.45.
2.15 - 3.15 schr Na Hali Szrenickiej
Swietlica zamknieta, ale przedsionek nie, wiec odpoczywamy w cieple.
Caly odcinek z Hali na Smielec mamy straszny wiatr z poludnia. Idziemy
wiec wolno, ciagle czerwonym.
4.40 - 4.50 przekaznik Sniezne Kotly
Dalej przez szczyt Szyszaka po sladach zolnieza z psem ;-) Zejscie z
Szyszaka troche emocjonujace, bo stok pokryty zmrozonym sniegiem, ale
nie pojechlismy. Ze Smielca widac juz pierwsze zorze.
6.45 - 7.05 Spindlerova Bouda
Na przel Karkonoskiej odpoczywamy pod sciana czeskiego schroniska -
nikt sie nie czepia - za zimno, zeby wyjsc z cieplego posterunku.
8.00 - 8.10 Slonecznik
9.10 - 9.30 Pod Sniezka
W bufecie wurst i piwo.
Na Sniezke wchodzimy dookola, droga, bo slisko.
10.05 - 10.20 Sniezka
Tez nie ma jajecznicy.
Dalej do Jelenki i zoltym szlakiem na Okraj od czeskiej strony,
nielegalnie (chyba niezupełnie - koło Jelenki jest przejście turystyczne;
może to pewna nadinterpretacja z mojej strony - KS).
12.00 - 12.35 Okraj
Jest jajecznica.
Majac rozne drogi do wyboru ryzykujemy trase do Kamiennej Gory.
13.20 Przelecz Kowarska
Dalej szlakiem rowerowym, by ominac wejscie na Rudnik.
14.10 drogowskaz na szl. niebieskim, z napisem "Kamienna Gora 2.45"
14.50 - 15.10 odpoczynek, tuz przed dojsciem do szosy z Czarnowa
15.45 drogowskazy w Pisarzowicach
16.50 Kamienna Gora
------------------------------
Czas łączny 24h 15min
Odpoczynki 4h 30min
W drodze 19h 45min
GOT 114
oko=B3o 70km
Poza mniej wiecej 1.5 godzinnym odcinkiem od Przel. Kowarskiej,
szlismy raczej spokojnym tempem. W miare stala temperatura przez cala
dobe pomogla utrzymac stale tempo. Mozliwosc kupienia po drodze
cieplych poslkow tez bardzo pomogla. No i najwazniejsze - mielismy tym
razem sucho w butach.
uczestnicy: Tomasz Minor Przemysław Komorowski