Kurs Turystyki Górskiej Ceneria: outdoorowa porównywarka cen
www.ImprezyPodroznicze.pl
www.peron4.pl
www.szlaki.net.pl
www.skg.uw.edu.pl
Kraje baltyckie - Litwa, Łotwa, Estonia

Oto opis zimowej wycieczki (z cyklu Stolice Europejskie Zima) do krajow Pribaltyki zorganizowanej przez nasz Klub podczas ferii akademickich '99. Ponizej znajdziesz linki do interesujacych miejsc w Internecie.

 RYGA

30.1.99
(sobota)
Wyjechaliśmy z Warszawy w piątek o 13. W Rydze byliśmy o 4 rano następnego dnia. Z racji demonstracji pana Leppera & Co. do Białegostoku musieliśmy dojechać pociągiem. Tam złapaliśmy nasz autobus /EUROLINES - bilet Wwa-Ryga 80 PLN/. Ryga powitała nas mrozem dochodzącym pod -30°C. Na szczęście nie było nam dane szukać noclegu w takim zimnie, bo 10$ wystarczająco skutecznie nakłoniło kierowcę do zawiezienia nas pod schronisko. Mieszkaliśmy w hoteliku "Placis" na Leimdotas iela płacąc 4 Ls za noc (3 Ls = 1 DEM).
Po kilkugodzinnym śnie wybraliśmy się zwiedzać miasto. Najpierw obejrzeliśmy pochodzący z początku XIII wieku kościół św. Piotra. Od czasu reformacji jest on zborem luterańskim. Z jego wieży rozciąga sie widok na całe miasto. Oglądanie panoramy Rygi zostawiliśmy sobie jednak na ostatni dzień pobytu.
W ręce luteran przeszedł także o 100 lat młodszy kościół św. Jana. Właśnie tam, w czasie wieczornego koncertu, cała nasza grupa zgodnie zapadła w słodka drzemkę.
W położonym tuż koło łotewskiego Parlamentu katolickim kościele św. Jakuba spotkaliśmy zaś polskojęzycznego księdza, który opowiedział nam trochę o Rydze i miejscowej Polonii.
Nieopodal znajdują się trzy kamieniczki będące najstarszymi, niedrewnianymi budynkami mieszkalnymi w Rydze. Ich nazwa "Trzej Bracia" nawiązuje do tallińskich "Trzech Sióstr".
Na górce Bastionów w pobliskim parku zdenerwowane dziewczyny rzuciły się kupą na biednego Jasia, nacierając go porządnie śniegiem za wcześniej doznane analogiczne przykrości. Biedak zapłacił za swoje grzeszki pękniętym butem i mokrymi nogami do końca wycieczki.
31.1.99
(niedziela)
Nazwa łotewskiej waluty - łat - wywoływała niesłabnące zainteresowanie dużej części grupy. Powstawały wierszyki, nową interpretację znajdowały niektóre piosenki ("cztery łaty").
W południe byliśmy na łotewskiej mszy św. w 700-letniej Katedrze Domskiej. Jest ona największą świątynią w Pribałtyce, a jej organy zaliczają się do najsłynniejszych w Europie.
Po zwiedzeniu katedry pojechaliśmy do położonego poza miastem skansenu. Na 100 ha znajdują się tam stare chaty, wiatraki i kościoły, przeniesione z różnych miejsc Łotwy.
Ostatnim punktem niedzielnego zwiedzania było muzeum motoryzacji, w którym wystawione są samochody dygnitarzy sowieckich jak również historyczne zachodnie auta. W Rolls Royce'ie rozbitym przez Breżniewa siedzi dziś jego całkiem udana kopia. Za to zza pancernej 6-cio centymetrowej szyby wygląda woskowa podobizna wujka Stalina.
1.2.99
(poniedziałek)
W tym dniu spacerowaliśmy po centrum miasta oglądając piękne kamieniczki. Udało nam się też obejrzeć wnętrze Małej Gildii - czyli pomieszczenia średniowiecznego związku kupców /istniejącego zresztą az do początku XX wieku/.
Punktem charakterystycznym Rygi jest są 2 rzeźby kotów na szczycie jednej z kamienic. Powstały one na przełomie wieku, ufundowane przez Łotysza wykluczonego z szeregów Wielkiej Gildii. Koty skierowane były tylną częścią ciała w kierunku budynku Gildii, co zapoczątkowało długi proces sądowy zakończony ponownym przyjęciem kupca do Gildii i odwróceniem rzeźb.
Jak każdy wieczór, tak i ten spędziliśmy w ryskiej kawiarence Lido. Głównym specjałem jest tam zupa chlebowa, na którą przepis był dla niektórych chyba największym skarbem przywiezionym z Rygi (nie licząc pewnego miejscowego trunku o wdzięcznej nazwie "Czarnego Balsamu").
2.2.99
(wtorek)
Najpiękniejszą - moim zdaniem - część Rygi stanowią niezliczone secesyjne kamieniczki, których największe nagromadzenie znajduje się na Alberta iela.
Zwiedziliśmy też miejscową synagogę, gdzie przewodniczka opowiedziała nam o historii obrzędach tutejszych Żydów.
W kościele św. Piotra wjechaliśmy na wieżę widokową skąd można obejrzeć panoramę miasta. Z góry Ryga nie wygląda zachęcająco - dominują elementy socrealizmu z tamtejszym Pałacem Kultury na czele. Wieczorem wysłuchaliśmy w tymże kościele kolejnego koncertu muzyki poważnej, tym razem w wykonaniu studentów miejscowego konserwatorium.

 TALLIN

3.2.99
(środa)
Z Rygi do Tallina wyruszyliśmy autobusem o 7:20 (cena 6.71 Ls) i po niespełna 5-godzinnej podróży znaleźliśmy się w stolicy Estonii. Od pierwszej chwili zaskoczył nas znacznie bardziej zachodni wygląd Tallina, nie przypominający już radzieckiego miasta w takim stopniu jak np. Ryga.
Autobus dowiózł nas do portu. Musieliśmy więc przejść przez średniowieczną starówkę, aby dojść do trolejbusu, którym dojechaliśmy do schroniska młodzieżowego "Merevaik" na Sopruse 182 będącego naszą bazą noclegową (cena 90 EKK za noc ze zniżką uwzględniającą fakt posiadania przez nas śpiworów).
Wieczorem wybraliśmy się na wycieczkę w stylu "Tallin by Night". Pomocne okazały się darmowe mapy i przewodniki dostępne w punktach informacji turystycznej (port, plac przed Ratuszem).
4.2.99
(czwartek)
Od rana w mniejszych grupkach zwiedzaliśmy miasto. Wysiedliśmy z trolejbusu koło wyróżniającego się żółtą barwą kościoła św. Jana i stamtąd rozpoczęliśmy zwiedzanie Starego Miasta Tallina.
W kościele św. Mikołaja, zbudowanym w XIII wieku, znajduje sie obecnie muzeum. Można tam zobaczyć stare ołtarze /w tym główny ołtarz z XV wieku/ oraz liczne zabytkowe obrazy. Wyróżniającym się eksponatem jest fragment obrazu Bernta Notke "Dance Makabre".
Efektownie prezentuje się też prawosławna cerkiew katedralna Aleksandra Newskiego. Jej budowę rozpoczął car Aleksander III. Została ona ukończona w 1900 roku. Cerkiew znajduje się na wzgórzu Toompea. Naprzeciw niej stoi zamek - obecna siedziba parlamentu.
Później udaliśmy się do najstarszej świątyni Tallina - XIII-wiecznej katedry św. Marii. Została ona zbudowana w 1219 roku przez Duńczyków.
Również kościół św. Ducha pochodzi z XIII wieku, W środku warto zobaczyć elementy sztuki barokowej i renesansowej. Naprzeciw w XV wiecznym budynku Wielkiej Gildii - związku bogatych mieszczan - znajduje się muzeum historii Estonii.
Średniowieczny nastrój Tallina można poczuć w ciemnych korytarzach klasztoru dominikańskiego, do którego z pewnym trudem udało nam się wejść /w porze zimowej jest normalnie zamknięty dla turystów, wejście kosztuje 25EKK/.
Najwyższą budowlą Tallina jest kościół św. Olafa, którego 124-metrowa iglica jest najcharakterystyczniejszym punktem miasta. Swego czasu nie było wyższej świątyni w Europie.
Inna ciekawostką Tallina są "Trzy siostry" - kamieniczki wybudowane dla trzech córek bogatego kupca.
5.2.99
(piątek)
Rano zwiedziliśmy ratusz (25 EKK, wcześniejsza rezerwacja). Można tam zobaczyć stroje dawnych radców miejskich i sale, w których obradowali. Ratusz po dziś dzień pełni funkcje reprezentacyjne. W księdze pamiątkowej widnieje m.in. wpis Lecha Wałęsy z czasów jego wizyty w Tallinie.
Największym parkiem Tallina jest Kardiorg. Znajduje się tam barokowy pałac prezydencki i dom, w którym przebywał car Piotr Wielki podczas swego pobytu w Estonii. Teraz urządzone jest tam jemu poświęcone muzeum.
Obowiązkowym punktem każdej wizyty w Tallinie powinno być też zwiedzenie ruin konwentu św. Brygidy. Klasztor ten wybudowany zostal w 1407. Zniszczył go półtora wieku później w trakcie oblężenia Iwan Groźny. Z ruin jak i z pobliskiej redy roztacza się widok na Stare Miasto. Na olimpijskim torze regatowym niedaleko mola rozgrywana była jedna z konkurencji olimpiady Moskwa '80.
Przeszliśmy też przez leśne cmentarze: miejski i wojenny. Wygląd cmentarzy w różnych krajach pozwala dowiedzieć się sporo o kulturze i panujących tam zwyczajach. Panoramę Tallina i okolic można obejrzeć też z wieży telewizyjnej. (35 EKK).
Część naszej grupy pozostała jeszcze jeden dzień w Tallinie. My wieczorem (22:35) pojechaliśmy autobusem do Wilna (270 EKK).

 WILNO

6.2.99
(sobota)
W siódemkę przyjechaliśmy do Wilna. Czwórka z nas tego samego dnia wieczorem odjeżdża do Warszawy. Tym niemniej Wilno zwiedzamy rano razem. Po rozpakowaniu sie w schronisku młodzieżowym na Filaretu (25 Lt za noc) udajemy sie do kościoła św. Piotra i Pawła. Obecną wersję świątyni wybudowano pod koniec XVII wieku. Fundator - Michał Kazimierz Pac rywalizował w przepychu urządzenia wnętrza z kościołami stawianymi przez innych magnatów Rzeczypospolitej. Przejawia się to m.in. w bogactwie rzeźb - figur zwierząt i ludzi oraz ornamentów roślinnych jest tu ponad 2000.
Na Górze Zamkowej Wieża Giedymina jest pozostałością dawnego Zamku Górnego, którego czasy świetności przypadały na ostatnich Jagiellonów. Obecnie znajduje się w niej muzeum zamkowe, wieża jest też dobrym punktem widowkowym. Idąc w stronę katedry można zobaczyć już odkopane fragmenty pałacu królewskiego - wciąż jednak trwają place wykopaliskowe.
Obecna klasycystyczna katedra św. Stanisława została konsekrowana w 1801 roku. Wewnątrz znajduje się wiele pięknych obrazów. Wśród 12 kaplic otaczających świątynię wyróżnia się kaplica św. Kazimierza, jedna z najpiękniejszych barokowych kaplic Rzeczypospolitej. W środku stoi trumna z relikwiami świętego i szesnastowieczny portret św. Kazimierza z trzema rękami. W niszach stoją posągi królów z dynastii Jagiellonów. W podziemiach katedralnych leżą szczątki królów oraz udostępione są ekspozycje powstałe w wyniku wieloletnich prac archeologicznych na terenie katedry.
Uniwersytecki kościół św. Jana /zwiedzanie kosztuje 0.5 Lt - bilet ulgowy/ zbudowany został w XV wieku. Kośćiół powstał w stylu gotyckim - po pożarze otrzymał w 1747 nową rokokową fasadę. Wyjątkowym dziełem jest grupa rokokowych ołtarzy wewnątrz kościoła. 7 kaplic kryje w sobie piękne freski, rzeźby i witraże. W kaplicy św. Anny ołtarz stanowi złocona rzeźba przedstawiająca rozgałęzione drzewo, na którym zawieszone są szklane puszki z relikwiami świętych.
Jezuicki kościół św. Kazimierza wyróżnia się kopułą zwieńczoną mitrą wielkoksiążęcą.Wybudowany został na początku XVII wieku na wzór kościoła Il Gesu w Rzymie - głównej siedziby zakonu. Za czasów radzieckich mieściło się tu muzeum ateizmu.
Kościół św. Teresy (karmelitów bosych) pochodzi z połowy XVII wieku. Barokowa fasada jest jednym z piękniejszych przkładów baroku w Wilnie. Wewnątrz kościoła jest osiem rokokowych ołtarzy.
Ostra Brama jest jedyną zachowaną bramą miejską Wilna. Znajduje się w niej kaplica z cudownym obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Obraz pochodzi najprawdopodobniej z początku XVII wieku. Szybko Ostra Brama stała się głównym miejscem kultu maryjnego na Litwie.
W pobliżu znajduje się cerkiew św. Ducha z wielkim, potrójnym ikonostasem z połowy XVIII wieku. Wartych zobaczenia jest też kilka innych cerkwi położonych w obrębie Starego Miasta. Mała Cerkiew Piatnicka, Cerkiew Przeczystej Bogarodzicy i cerkiew św. Mikołaja.
7.2.99
(niedziela)
Rano spotkaliśmy na dworcu autobusowym grupę wracającą do Warszawy bezpośrednio z Tallina. Po czułym pożegnaniu udaliśmy się na Rossę, której zimowa sceneria dodawała wiele uroku. Pokryte śniegiem nagrobki i pomniki, jak i całe wzgórza, na których położony jest ten jeden z najważniejszych polskich cmentarzy, oraz odludzie tego miejsca sprzyjały zadumie nad historią.
Przed główną bramą cmentarza pochowana jest matka marszałka Piłsudskiego i sercee jej syna w otoczeniu mogił żołnierzy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej 1920, przy wkraczaniu Armii Czerwonej do Wilna w 1939 i w akcji "Ostra Brama " w 1944.
Wracając przechodziliśmy obok zniszczonego barokowego kościoła św. Stefana i zamnkniętej synagogi.
W pobliżu znajduje się też kościół Wszystkich Świętych Karmelitów trzewiczkowych, którego obecny wygląd pochodzi z połowy XVIII wieku. Uwagę zwraca rokokowa wieża, wyróżniająca się na tle bryły kościoła. Wewnątrz postawionych jest 14 rokokowych ołtarzy, trochę przejaskrawionych podczas konserwacji z początków tego wieku.
Dzień zakończyliśmy wizytą w Muzeum Narodowym Litwy, w którym przedstawiona jest historia ziem litewskich od paleolitu do czasów dzisiejszych. Napisy w przeważającej części są jedynie w języku litewskim, co utrudnia oglądania ekspozycji. Historia jest tu potraktowana dość tendencyjnie, bez jakichkolwiek wzmianek o unii polsko-litewskiej.
Pod wieczów weszliśmy jeszcze na Górę Trzykrzyską z trzema białymi krzyżami na szczycie. Roztacza się stamtąd piękny, również w i nocy, gdy miasto jest oświetlone, widok na Wilno.
8.2.99
(poniedziałek)
Tego dnia zwiedziliśmy zachodnią część Starego Miasta. Jest tam prawdopodobnie najstarszy w Wilnie kościół pod wezwaniem św. Mikołaja. Zbudowany był przez Jagiełłę, jeszcze przed przyjęciem przez Litwę chrześcijaństwa dla odwiedzających kraj kupców. Kościół w wyniku kolejnych renowacji i dobudowań łączy, może niezbyt fortunnie, ze sobą elementy gotyckie, barokowe i klasycystyczne.
Nieopodal znajduje się powoli odnawiany franciszkański kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Przy kościele stoi barokowa kapliczka wybudowana ku czci osób zamordowanych przez Kozaków podczas mszy w 1655.
W pobliżu zobaczyc tez można jeden z lepiej zachowanych pałaców miasta - klasycystyczną budowlę Tyszkiewiczów z lat 80-tych XIX wieku.
Przy ulicy Pylimo stoi zbór Kalwiński, którego aktualny wygląd pochodzi z 1835 roku. Zbudowany jest na wzór greckiej świątyni z sześciokolumnowym portykiem. W tympanonie znajduje sie płaskorzeźba przedstawiająca Chrystusa nauczającego tłumy.
Imponująco przedstawia się benedyktyński kościół św. Katarzyny i przylegająca doń kaplica Opatrzności Bożej. Kościół ten był w lutym remontowany i nie wyglądał niestety na otwarty o jakiejkolwiek porze. Dwie rokokowe wieże i w tym samym stylu zbudowany szczyt dopełniają bryłę kościoła. W pobliżu mieszkał Stanisław Moniuszko, któremu wystawiono na skwerze przed kościolem pomnik.
Kolejnym przykładem przepychu rokoka jest kościół św. Ducha - jedyny chyba obecnie w Wilnie całkowicie polski kościół. Chociaż z ulicy nie prezentuje się on zbyt okazale to wyróżnia się przy oglądaniu go z pewnej odległości. Dekoracje wnętrza nie znają praktycznie granic - pełno jest najróżniejszych rzeźb i fresków. Znajduje się tu też obraz "Bożego Miłosierdzia" przedstawiający błogosławiącego Chrystusa z dwoma wychodzącymi z jego serca promieniami, którego kopie wiszą w większości kościołów w Polsce.
Zaułkiem św. Ignacego - przed wojną ponoć jednym z najpiękniejszych miejsc miasta, obecnie strasznie zaniedbanym - dojść można do jezuickiego kościoła św. Ignacego Loyoli. Obecnie wnętrze jest salą prób filharmonii.
W położonym obok byłym pałacu Janusza Radziwiłła można obejrzeć wystawę pamiątek po tym największym litewskim rodzie magnackim.
W studenckiej kawiarence na terenie Uniwersytetu (wejściem głównym w strone sali teatralnej, dalej cały czas prosto) spędziliśmy trochę czasu. Uniwersytet Stefana Batorego jest po Akademii Krakowskiej najstarszą wyższą uczelnią na terenie dawnej Rzeczypospolitej /podniesioną do rangi Akademii w 1578). Najlepiej ją zwiedzić spacerując po tutejszych korytarzach i dziedzińcach, zaglądając do biblioteki z wystawą prac Mickiewicza i popiersiami starożytnych.
Po południu można było obejrzeć dwa wspaniałe kościoły, których wnętrza są aktualnie zamknięte. Jednym z nich jest kościół Wizytek - Serca Jezusowego, w którym mieści się teraz więzienie i który może być oglądany jedynie spoza ogradzającego go muru. Drugi to przemianowany na szpital kościół Misjonarzy pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego z piękną rokokową fasadą.
Wartym uwagi obiektem jest położone nieopodal Muzeum Lochy na Bakszcie, będące rekonstrukcją dolnej częsci barbakanu. W muzeum można też zobaczyć zabytki sztuki wojennej z różnych okresów historycznych.
Gotycka fasada kościoła św. Anny jest wyjątkowa nawet w skali europejskiej. Jest ona jednym z najczęsciej fotografowanych miejsc Wwilna. Wnętrze kościoła jest w przeciwieństwie to imponującej fasady skromniejsze. Obok postawiony jest pomnik Mickiewicza.

Po powrocie do Wilna było jeszcze kilka godzin czasu na spacer po mieście. Nieopodal cerkwi Bazylianów /św. Trójcy/, w bibliotece Politechniki Wileńskieji, a dawnym klasztorze znajduje się cela, w której więziony był Mickiewicz i którą to uwiecznił w III części "Dziadów". Obecnie jest tam tablica pamiątkowa ze słowami Gustawa przeobrażającego się w Konrada:
DOM GUSTAVUS OBIIT MDCCCXXIII CALENDIS NOVEMBRIS
HIC NATUS EST CONRADUS MDCCCXXII CALENDIS NOVEMBRIS
Warta zwrócenia uwagi jest też rokokowa brama przedstawiająca Trójcę Św., prowadząca do zespołu pobazyliańskiego. Wieczorem wybraliśmy się na recital izraelskiego pianisty E. Krasovskiego w Narodowej Filharmonii Litewskiej.
9.2.99
(wtorek)
Rano pojechaliśmy do Trok. Położone są one na cyplu między trzema jeziorami, przez co przedstawiały niewątpliwą wartość strategiczną dla władców średniowiecznej Litwy. W Trokach znajdują się dwa zamki. Zamek na wyspie /wejście - 2.5 Lt - bilet ulgowy, tylko na ISIC/, zbudowany na początku XV wieku przez księcia Witolda, trochę zawiódł nasze oczekiwania - być może z racji pory roku. Zimą wszystkie jeziora były solidnie zamarznięte, a zamek lepiej chyba wygląda gdy jest cieplej... Zamek lądowy, powstały w połowie XIV wieku jest, w przeciwieństwie do tego na wyspie, w początkowej fazie rekonstrukcji.
Ciekawy jest kościół Nawiedzenia N.M.P. z 1409 roku (obecny barokowy wygląd z pocz. XVII w.) z cudownym obrazem Matki Boskiej otrzymanym przez księcia Witolda od cesarza bizantyjskiego oraz XX wieczna cerkiew.
Warto też, co nam się niestety nie udało, zobaczyć kienesę (świątynię) i muzeum karaimskie. Karaimi, podobnie jak Żydzi, wiarę swą opierają na Starym Testamencie lecz odrzucają Talmud. Silne są u nich też wpływy islamu.
Skromny, choć właśnie dlatego piękny kościół św. Krzyża z 1737 roku kryje w sobie żróedełko, którego legenda sięga jeszcze pogańskiego Wilna. Z tamtejszym księdzem ucięliśmy sobie krótką pogawędkę po niemiecku o Wilnie.
W jezuickim kościele św. Rafała, tuż nad Willią, warte zobaczenia są późnobarokowe ołtarze.
Autobus do Warszawy mieliśmy o 20:30 /45 Lt/, którym przed 6 następnego dnia dojechaliśmy na miejsce.

Ciekawe miejsca w Internecie



STRONA GŁÓWNA | O NAS | Członkowie | Władze | Statut | WYCIECZKI | SLAJDY | KURS TURYSTYKI GÓRSKIEJ | Wykłady | Wyjazdy | Egzamin | GALERIA | TURYSTYKA IDIOTYCZNA | SEKCJA MARATOŃSKA | PORADNIK TURYSTY | Śpiewniki | Kuchnia polowa | Górska Odznaka Turystyczna | LINKI | KONTAKT |
 

KTE "TRAMP"
Szkoła Główna Handlowa
Al. Niepodległoœci 162
02-554 Warszawa
+48-22-5649784
Webmaster
<Klub Turystyczny Ekonomistów TRAMP>